Ucięte dłonie jako element dekoracji? W Baldur’s Gate 3 to nic dziwnego i ma swoje wyraźne uzasadnienie, które znajdą uważni gracze.
Baldur’s Gate 3 to gra, która od samej premiery powalała graczy ilością możliwości, detali i ukrytej zawartości. Zjawisko to trwa właściwie do dziś, ponieważ fani do dziś odkrywają sposoby na zyskanie nowych niestandardowych towarzyszy czy uratowanie od śmierci postaci, które miały umrzeć w każdym scenariuszu. Tym razem jeden z graczy zauważył zaś specyficzny element „dekoracji” w jednej z lokacji.
Mowa o lokacji, do której gracze mogą udać się w 3. akcie RPG-a, czyli Spłonionej Syrenie. To klimatyczna tawerna związana m.in. z questem dotyczącym Ciotki Ethel. Większość graczy szybko załatwia w przybytku swoje sprawy i idzie dalej nie zwracając większej uwagi na otoczenie. To zaś kryje ciekawe detale.
Pod sufitem tawerny wisi bowiem duża podobizna syreny umieszczona na rybackiej sieci. Sama w sobie nie jest niczym niezwykłym, ale jej otoczenie już owszem. Znajdziemy przy niej wiele odciętych dłoni, co wydaje się dość specyficznym i pozornie niepasującym elementem wystroju. W rzeczywistości ma to jednak swój konkretny powód.
W tawernie możemy znaleźć znak, który wyjaśnia całą sytuację. Głosi on wszem i wobec, że każdemu piratowi, który położy rękę na barmance bez pytania, ta zostanie zwyczajnie odcięta. Najwyraźniej niektórzy z gości nie zważali na ostrzeżenie, a wiszące pod sufitem dłonie są pamiątką po ich niesubordynacji. Co ciekawe znajdziemy tam też jedną stopę.
To specyficzne zjawisko oczywiście wywołało sporo żartów wśród graczy, ale także stało się przyczynkiem do postawienia bardziej poważnych pytań. Mianowicie, czy zabierając, którąś z niepotrzebnych nikomu dłoni moglibyśmy oszukać Trybunał Mordu żądający takiej ofiary? Na szczęście jeden z graczy już to sprawdził i niestety musimy obejść się smakiem. Rekwizyty ze Spłonionej Syreny ewidentnie nie przypadły do gustu strażnikom Serevoka.
Ostatecznie nie mają więc większego zastosowania, ale to wciąż zabawny detal, który został umieszczony przez twórców w grze. Takiej narracji środowiskowej nie powstydziłaby się chyba nawet Bethesda.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.