Opóźniony dodatek Pieśni przeszłości nie będzie faktycznym wstępem do Wiedźmina 4, ale w pewnym sensie będzie to prolog do następnej odsłony polskiej serii gier RPG.
CD Projekt potwierdził wcześniejsze opóźnienie premiery nowego DLC do Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu, ale polski deweloper zapewnił, że produkcja rozszerzenia jest już na ostatniej prostej.
Zapowiedź Pieśni przeszłości uradowała fanów Geralta, lecz jeden szczegół nieco popsuł im humor: termin premiery. Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że Grupa CD Projekt szykuje jakiś projekt na 2026 rok. Nie były to tylko wydumane spekulacje: firma potwierdziła istnienie kilku nieujawnionych projektów, z których jeden miał zadebiutować w tym roku.
I faktycznie, w trakcie tzw. earnings call Piotr Nielubowicz (dyrektor finansowy CD Projekt Red) w odpowiedzi na pytanie jednego z inwestorów potwierdził, że Pieśni przeszłości miały ukazać się w 2026 roku, nim zdecydowano się przesunąć ich wydanie na 2027 r. Jak wyjaśnił współprezes CDP Michał Nowakowski, decyzję podjęto po dyskusjach z zespołem deweloperskim odpowiedzialnym za rozszerzenie, by zapewnić „najlepszy możliwy rezultat z punktu widzenia nabywcy”.
Zarząd CD Projektu odniósł się także do kwestii terminu wydania w kontekście Wiedźmina 4, dla którego Pieśni przeszłości mają swego rodzaju prologiem – w takim sensie, że dodatek przypomni o świecie i bohaterach cyfrowego Wiedźmina. Czy też, jak to ujął Nowakowski, iż będzie to „sentymentalna podróż, nim przekażemy pałeczkę Ciri w nadchodzącym Wiedźminie 4”.
Choć jednak w takim wypadku logiczne byłoby zaplanowanie premiery rozszerzenia przed pierwszą odsłoną nowej trylogii, to deweloper nie ustalił nawet wewnętrznej daty premiery ani dla Songs of the Past, ani dla Witcher 4.
Na szczęście nie oznacza to, że trzecie rozszerzenie do Dzikiego Gonu ma większe problemy produkcyjne. Projekt jest na zaawansowanym etapie prac z udziałem około 190 osób, a opóźnienie wynika raczej z wymagań jakościowych (tj. szlifów). Więcej o Pieśniach przeszłości dowiemy się tego lata, choć nie w czerwcu, a na sierpniowych targach gamescom 2026. Być może uwzględni to, zgodnie z tradycją studia, raczej jakąś sesję „z przewodnikiem” niż samodzielną rozgrywkę, przy czym będzie to pokaz na dużo więcej niż „5 minut”.
Nie mogę zdradzić szczegółów, ale z tego, co wiem, to w przeszłości, kiedy prezentowaliśmy gry z serii Wiedźmin, zazwyczaj organizowaliśmy coś w rodzaju prezentacji z przewodnikiem. Prawdopodobnie powinniście raczej myśleć w tych kategoriach, a nie o możliwości samodzielnego wypróbowania gry.
To są wielkie gry, naprawdę rozbudowane produkcje RPG. Pięciominutowa sesja z taką grą nie dałaby zbyt wiele. Raczej zrobimy to samo, co w przeszłości w przypadku Wiedźmina 3, a także Cyberpunka [2077 – przyp. red.], kiedy go ogłaszaliśmy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).