Rola sztucznej inteligencji w kształtowaniu rynku pracy martwi pracowników z Polski. Część z nich boi się, że zatrudnienie zostanie ścięte nawet o 90% w ciągu kilku najbliższych lat.
Czy sztuczna inteligencja zmiecie pracowników z rynku pracy w Polsce? Niektórzy się tego obawiają, zwłaszcza po doświadczeniach ze swoich firm. Relacje internautów, między innymi na Reddicie, budują obraz bardzo szybkiej automatyzacji procesów oraz idących za nią zwolnień. Nie wszyscy zgadzają się z mroczną przyszłością wskazując, że koszty AI wciąż rosną i coraz mniej firm będzie mogło sobie na to pozwolić.
Duża część relacji dotyczących rynku pracy i obecności AI na nim pochodzi z Zachodu. Nic w tym dziwnego, ponieważ według Eurostatu w 2025 roku średnio 8,36% firm wdraża narzędzia AI, gdy średnia unijna wynosi 19,95%. Na światło dzienne powoli wychodzą głosy z naszego kraju, które rysują nieciekawą przyszłość. Wskazuje na między innymi Fragrant_Level_5591, który z obawą obserwuje AI w swojej firmie:
Wszyscy jesteśmy przerażeni tym co jest w stanie zrobić AI. Skomplikowane zadania które nam zajmują dziesiątki/setki godzin wykonuje z 80/90% dokładnością w kilkanaście minut. Nadal nie jest w stanie zastąpić ludzi ale przy takim tempie rozwoju za kilka lat większość zespołów w korporacjach będzie zmniejszona o 90%, szczególnie w zawodach z prostymi i powtarzalnymi zadaniami.
Internauta nie jest w tej opinii osamotniony, ponieważ inni mają podobne doświadczenia, jak Terrible_Vermicelli1:
W zeszłym roku zastąpili cały nasz warszawski zespół Hindusami, zostawili tylko 5-7 seniorów do nadzoru ich efektywności (marna, ale za to tanio i można im kazać bez końca poprawiać po godzinach aż będzie dobrze). AI teraz wykonuje ich pracę szybciej i lepiej. Kwestia czasu aż wszyscy polecą, w Polsce/Indiach może zostać jeden czy dwóch seniorów do nadzoru outputu, reszta też poleci.
Użytkownik dodaje do tego, że „AI robi rzeczy szybciej niż ja, nie jest zmęczone, nie ma rodziny na głowie”. Na temat AI na polskim rynku pracy Polski Instytut Ekonomiczny przygotował raport w 2024 roku. Dokument potwierdza przynajmniej część obaw wskazując, że około 3,68 miliona osób w Polsce pracuje w 20 zawodach najbardziej narażonych na wpływ AI, co przekłada się na 22% wszystkich przebadanych.
Natomiast w zawodach znajdujących się w czołówce narażenia na wpływ sztucznej inteligencji pracuje około 3,45 miliona osób. Te dane wskazują, że powyższe obawy są realne, jeśli uznamy, że „narażenie” oznacza większe ryzyko utraty zatrudnienia. Warto mieć na uwadze, że od publikacji raportu minęło już ponad półtora roku i sytuacja mogła ulec zmianie.
Nie każdy jednak patrzy na obecny i przyszły rynek pracy z defetyzmem. Padły sugestie, że AI wciąż jest mniej skuteczne od człowieka i zbytnie poleganie na nim potrafi zniszczyć miesiące pracy, nawet jeśli stoi za tym pracownik z kilkunastoletnim doświadczeniem. Taki przypadek w swojej firmie miał HedgehogFlimsy6419:
Miałem takiego typa w zespole, zgrywał nie wiadomo kogo, 15 lat expa i co to nie on, wielki promotor AI i wciskał jakiś kit zarządowi, że zwiększy produktywność 10x. Dołączył do projektu w React i zaczął smrodzić swoim g****kodem AI bez żadnej kontroli. Z tym co w****ł po prostu nie dało się pracować podczas poprawek i zmiany wymagań. W końcu kadra zarządzająca zainteresowała się dlaczego tak wolno nam idzie rozwój aplikacji i sprawa się sypnęła.
Trwało to rok, ostatni miesiąc próbujemy wyciągnąć aplikację na prostą. Kiedy firmy się zorientują, że jeden szkodnik z AI jest w stanie cofnąć produkt o miesiące, lub nawet lata to się rewolucja skończy. Pomijając już aspekty takie jak to, że subskrypcja LLM będzie kosztowała tyle co junior.
Jest jeszcze kwestia kosztów. Przewiduje się, że AI będzie coraz droższe, a dowodem na to jest decyzja Anthropica o monetyzowaniu Claude’a Fable 5 za każdy wydany token, a nie w subskrypcji. Plan na razie nie został zrealizowany, ponieważ model został wycofany globalnie z powodu nacisków rządu Stanów Zjednoczonych, ale jest przykładem, co chce zrobić branża AI, by w końcu zacząć zarabiać. Na ten fakt zwrócił uwagę No-Matter4203 i nie jest w tym osamotniony:
Czołowe firmy przepalają pieniądze inwestorów na rozwijanie i utrzymanie infrastruktury. Nie jesteśmy jeszcze na tym etapie technologicznym, aby sprzęt/prąd był wystarczająco tani aby na tym zarabiać. Tak samo jest problem z budowaniem nowej infrastruktury. Często nie ma potrzebnej mocy z sieci + wody do chłodzenia. Popatrzcie na OpenAI jak przepala pieniądze. Dopiero za kilka lat może osiągnie rentowność. Ostatnio czytałem, że Alphabet chce sprzedać swoje akcje - złośliwi mówią, że po to aby uszczknąć jak najwięcej z tortu dopóki jest taki hype.
Coraz większą popularność zdobywają lokalne modele sztucznej inteligencji. Te korzystając z lokalnej bazy danych danej firmy lepiej radzą sobie z rozwiązywaniem faktycznych problemów przedsiębiorstwa. Niektórzy w tym widzą przyszłość AI – firma wykorzystuje wiedzę pracowników, by potem ich zwolnić i zastąpić wytrenowanym na tym AI.
Swoimi danymi sytuację uspokaja ABSL (Association of Business Service Leaders). W sektorze GBS (Global Business Services) 70% respondentów odpowiedziało, że AI wspiera podejmowanie decyzji, ale tylko 3%, że komputer robi to samodzielnie. W tym samym raporcie firmy wskazują na problemy bezpieczeństwa danych, ponoszenia odpowiedzialności, ryzyka prawnego, kosztów wdrożenia oraz braku specjalistów. To wskazuje, że mimo wszystko na drodze jest jeszcze sporo przeszkód.
Wiceprezes Microsoftu Brad Smith uważa, że ludzie mają jeszcze na to czas. Człowiek zawsze adaptował się do nowej technologii i to samo będzie w przypadku sztucznej inteligencji, a pełna transformacja zajmie lata, ponieważ globalnie tylko 17,8% ludzi używa AI.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Jeff Bezos: Sztuczna inteligencja spowoduje niedobór siły roboczej, a nie zastąpi ludzi
1

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.