
Data wydania: 23 września 2008
Brothers in Arms: Hell's Highway to trzecia wersja rozwojowa znanej serii taktycznych strzelanin FPS. Podobnie jak poprzednie części, także Hell's Highway cofa graczy do 1944 roku, rzucając ich w wir najznamienitszych bitew II Wojny Światowej.
GRYOnline
Gracze
Steam
Brothers in Arms: Hell's Highway to trzecia wersja rozwojowa znanej serii taktycznych strzelanin FPS. Podobnie jak poprzednie części, także Hell's Highway cofa graczy do 1944 roku, rzucając ich w wir najznamienitszych bitew II wojny światowej. W tym przypadku mamy okazję samodzielnie przekonać się o skali tragizmu jednej z najsłynniejszych operacji przeprowadzonych przez Aliantów – Market Garden. Głównymi postaciami najnowszej odsłony Brothers in Arms są znani z poprzednich części żołnierze, czyli Joe Hartsock oraz Matt Baker, przy czym przejmujemy kontrolę tylko nad tą drugą postacią.
Celem operacji Market Garden było przejęcie i utrzymanie mostów na Renie, co znacząco przyspieszyłoby postęp alianckich wojsk, a co za tym idzie – zakończenie wojny. Jak zapewne wiemy (bądź nie), plan ten, mimo początkowych sukcesów (opanowanie mostu Waal w holenderskiej miejscowości Nijmegen), zakończył się ogólnym niepowodzeniem (nigdy nie udało się zdobyć i utrzymać najważniejszego mostu na Renie, usytuowanego w mieście Arnhem), a biorąca w nim udział brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa (w skład której wchodziła także polska 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa) została okrążona i doszczętnie zniszczona przez niemiecką kontrofensywę. Nie powinniśmy jednak się tym specjalnie przejmować – wtedy Alianci nie mogli przecież liczyć na zaangażowanie i umiejętności graczy komputerowych.
Nasi bohaterowie zostali przydzieleni do jednostki rozpoznawczej i wysłani wprost na front. Dowodzimy maksymalnie trzema drużynami piechoty, a w zależności od przydzielonego nam zadania otrzymujemy wsparcie wyspecjalizowanych grup uderzeniowych, wyposażonych np. w karabiny maszynowe czy wyrzutnie niekierowanych rakiet przeciwpancernych (popularne M9 Bazooka). Oczywiście, tak rozszerzony wachlarz opcji taktycznych fundamentalnie zmienia sposób prowadzenia walki. Możemy na przykład nakazać grupie „moździerzowców” zasypanie nazistów pociskami odłamkowymi, albo wykorzystać sekcję karabinów maszynowych do prowadzenia ciągłego ostrzału pozycji adwersarza, znacząco ograniczając pole manewru wrogiej piechocie. Tak potężna broń posiada wielkie możliwości modyfikowania i zubażania elementów okolicznego krajobrazu – wszelkie żywopłoty, murki i palisady mogą zostać odstrzelone, rozerwane i unicestwione kilkoma celnymi strzałami z ww. uzbrojenia.
Naturalną konsekwencją zwiększenia liczby naszych podkomendnych było znaczące rozszerzenie obszarów, na których przychodzi nam ścierać się z nazistowską opozycją. Programiści mieli ułatwione zadanie, gdyż tereny operacji Market Garden były w 1944 roku intensywnie obserwowane i fotografowane przez lotnictwo zwiadowcze i szpiegowskie, wiele z tych materiałów zachowało się do dzisiaj. Na podstawie tychże fotografii z niemal stuprocentową dokładnością udało się odwzorować teren walk oraz przygotować zwiększone pola bitew aniżeli miało to miejsce w obu poprzednich częściach Brothers in Arms. Kardynalnie potęguje to swobodę działania, zarówno na szczeblu operacyjnym, jak i taktycznym. Dżentelmeni z Gearbox popracowali również nad optymalizacją kodu, skracając długość wczytywania się kolejnych mapek.
Kolejnym podrasowanym elementem najnowszej odsłony Brothers in Arms jest sztuczna inteligencja żołnierzy, tak sojuszników, jak i przeciwników. Wprowadzono kompletnie nowy, czterostopniowy system czujności żołdaków, aktywnie zmieniający się w zależności od nadanych rozkazów oraz aktualnej sytuacji na polu bitwy. Na najniższym stopniu czuwania ('relaxed state') podkomendni Bakera są raczej spokojni, trzymają broń na ramieniu i umilają sobie czas na konwersacjach, także z głównym bohaterem. Dla kontrastu, będący w podobnym stanie żołnierze niemieccy skupiają się raczej na czyszczeniu broni, doglądaniu ekwipunku czy jedzeniu. Następny poziom czujności (patrolowy) utrzymuje dzielnych wojaków w zadowalającej gotowości bojowej – żołnierze aktywnie lustrują otoczenie w poszukiwaniu wrogów, gotowi sprawnie otworzyć ogień w razie jakiegokolwiek zagrożenia. Kolejny stopień AI to 'ukrywanie się' (stealth) – pozostawieni w takim stanie piechociarze starają się pozostać zakamuflowani i zminimalizować ryzyko bycia wykrytym przez wroga. Ukrywający się sprzymierzeńcy zaczną strzelać tylko w trzech przypadkach: gdy zostaną ostrzelani, gdy dostaną rozkaz do ataku lub gdy sam gracz otworzy ogień. Ostatni, czwarty poziom czujności ('combat state') utrzymuje żołnierza w pełnej koncentracji i gotowości bojowej. Całość daje nam znacznie większą kontrolę nad podwładnymi, czyniąc całość znacznie bardziej intuicyjną.
Dużo czasu i energii poświęcono również przygotowaniom przerywników fabularnych. Tutaj także witamy nowy system, nazwany przez twórców Brotherhood Moments, w skrócie Bromos. Ma on za zadanie wyeksponować najciekawsze lub kluczowe dla fabuły momenty gry (przeżycia bohaterów, sposób na wyjście z dramatycznej sytuacji czy elementy humorystyczne), korzystając z różnego rodzaju technik (np. spowolnienia, zbliżenia itp.), które śmiało można nazwać “filmowymi”. Wszystko to ma na celu jeszcze lepsze i bardziej realistyczne ukazanie wojny, dobitne oddanie najsilniejszych przeżyć, jakie towarzyszą żołnierzom na polu bitwy, kiedy to niemal bez przerwy oscylują na cienkiej linii życia i śmierci.
Autor opisu gry:
Redakcja GRYOnline.pl
Ostatnia aktualizacja opisu: 16 sierpnia 2015



8GIER
Osadzony w realiach II wojny światowej cykl taktycznych gier akcji, dla którego źródłem inspiracji był serial telewizyjny Kompania Braci. Seria zaliczana bywa do jednej z najważniejszych marek w dorobku deweloperskim teksańskiego studia Gearbox Software.
Recenzja GRYOnline
Miłośnicy Kompanii braci czy Szeregowca Ryana mogą zacierać ręce z zadowolenia. Hell’s Highway poprawia najpoważniejsze błędy swoich dwóch poprzedników, a na dodatek kusi ładną grafiką.
Opinie7 kwietnia 2019
Opinie31 sierpnia 2017
Opinie11 lipca 2016
Opinie28 marca 2016
gry 14 września 2021 13:43
filmy i seriale 28 kwietnia 2020 10:31
gry 14 czerwca 2017 09:01
gry 30 marca 2017 08:58
gry 27 października 2016 09:44
gry 12 lutego 2013 12:18
gry 7 czerwca 2011 13:06
gry 12 maja 2011 17:13
gry 6 września 2010 12:55
gry 18 lutego 2010 14:30
Popularne pliki do pobrania do gry Brothers in Arms: Hell's Highway.
Wymagania sprzętowe gry Brothers in Arms: Hell's Highway:
PC / Windows
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Core 2 Duo 2.6 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 7600 lub lepsza), 8 GB HDD, Windows XP SP3/Vista SP1.
Xbox 360
Wspiera:
Xbox Live
Średnie Oceny:
Średnia z 10 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 2467 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"Bardzo pozytywne"
Średnia z 2367 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Jacek Hałas
Recenzent GRYOnline.pl
2008.10.13
Miłośnicy Kompanii braci czy Szeregowca Ryana mogą zacierać ręce z zadowolenia. Hell’s Highway poprawia najpoważniejsze błędy swoich dwóch poprzedników, a na dodatek kusi ładną grafiką.
m4tekt
Ekspert
2021.08.26
Brothers in Arms: Hells Highway 9/10Platforma: Xbox Series XCzas ukończenia: 8-10hNo jestem pod wrażeniem! Gra z 2008 roku a grywalność miodna! Model strzelania bardzo dobry, fizyka oraz destrukcja na bardzo wysokim poziomie a grafika bardzo ładna. Fabularnie też daje radę i tylko żal bierze, że dziś już takich nie robią... Polecam!
1up
Ekspert
2019.09.18
Brothers in Arms: Hell’s Highway jawi się jako ładna opowiastka, lecz już nie tak ładna gra. Plusy... Pierwsze skrzypce odgrywa tu scenariusz, a ten zaskakuje swą dramaturgią. Pomagają temu rewelacyjne cinematiki oraz świetne dialogi. Naprawdę przyjemnie słucha się tego wojskowego żargonu. Po raz trzeci już twórcom udało się wykreować porządny drugowojenny klimat. Wiernie odwzorowane tereny działań i bardzo szczegółowe otoczenia budzą uznanie. W połączeniu z realistycznymi odgłosami na polu walki i bardzo starannym odwzorowaniem klasycznych karabinów czy pistoletów, otrzymujemy smakowity kąsek dla fanów militariów. Taktyczny charakter produkcji wymusza na graczu dowodzenie drużynami. Ułatwia to czytelna mapa do planowania operacji. Mimo że grałem całkowicie bez interfejsu, to zaimplementowane w grze czcionka i hud przypadły mi do gustu. Szata graficzna wyróżnia się przyjemną kolorystyką i ogólnie dość wysoką jakością, zwłaszcza gdy chodzi o otoczenia i twarze postaci. A spotkanie ze starą gwardią jak zwykle mi schlebia. Ładna interpretacja motywów przewodnich z serii Brothers in Arms też raduje me serce. Całkiem fajnie wypada fizyka otoczenia. Mojej uwadze nie uszły podlegające zniszczeniu drewniane płoty, należyty odrzut granatu, realistyczny ragdoll czy oderwane kończyny poległych żołnierzy. Są nawet tak cieszące oko detale jak odpadające z głów hełmy czy dym wydobywający się z lufy karabinu po oddaniu strzału. Jeśli chodzi o emocje to nie powiem, przedstawiona historia dostarcza ich trochę. Szkoda tylko, że sama rozgrywka nie budzi większego poruszenia. Minusy... No właśnie. Gameplay stanowi znaczne oderwanie od tego, co przedstawiają poważne wstawki filmowe. Zadania są do bólu schematyczne i słabo wchodzą w korelację z wyśmienitymi cut-scenami. Produkcja jest mało urozmaicona, a powtarzana w kółko receptura na flankowanie oddziałów wroga szybko się nudzi. O ile mapki wykonano rzetelnie, o tyle sam teren na siłę sztucznie zawężono, zmniejszając ilość przejść. Przy ograniczonym wachlarzu ruchów głównego bohatera, stanowi to niemiłą niespodziankę. Dobrego słowa nie mogę więc powiedzieć o sterowaniu, gdyż wydawanie rozkazów jest nieprecyzyjne i łatwo tu o srogą pomyłkę. Ruch kamery jest ograniczony, rzut granatem spartaczony, a poruszanie się sztywne. Niemożność przeskoczenia malutkiej przeszkody dokucza, a przyklejanie się do osłon staje się uciążliwe. Brak w tym wszystkim płynności i swobody. Dodając do tego spieprzone w działaniu strzelanie i dziwny system obrażeń, otrzymujemy po prostu słabą technicznie strzelankę. Na domiar złego na każdym kroku czuć liniowość. Sztuczna inteligencja nie reprezentuje sobą nic specjalnego, zaś AI towarzyszy pozostawia wiele do życzenia. Poza tym program obfituje w dziwne bugi, kolizje i przenikanie ciał przez obiekty oraz lubi wykrzaczyć się do pulpitu. Zapis gry w jednej z końcowych misji był w takim momencie, że sekundę po jego wczytaniu mój oddział ginął pod ostrzałem moździerzy. Super, nie ma co. Pomijając to zdarzenie, czasem punkty kontrolne wydawały się zwyczajnie zbyt odległe. Ogólnie kampania wydaje się za łatwa. Według mnie autoregeneracja zdrowia to błąd. Za kolejny niepotrzebny zabieg uważam bullet-time. Podobnie jak poprzednie części, gierka dosyć krótka. Grywalność jest raczej przeciętna, zaś formuła na zabawę miejscami mnie wynudziła. Generalnie tytuł raczej tylko dla zagorzałych fanów serii. Moja ocena – 6.5/10
n0rbji
Ekspert
2015.11.06
Przeszedłem całą trylogię (od tyłu :P ) i przyznam że to jedna z najlepszych serii. Aż szkoda że nie ma kontynuacji bo gra jest świetna. Gdyby tak zrobili kolejne części w oparciu o serial Kompania Braci... Pomarzyć zawsze można. Oceniając grę dałbym 10 ale ze względu na samoregenerujące się zdrowie zamiast klasycznego paska zdrowia dam tylko 9.5.
xKoweKx [stalker.pl]
Ekspert
2023.07.27
Seep
Ekspert
2020.10.17
papież Flo IV
Ekspert
2017.02.19
Butryk89
Ekspert
2016.03.25
Grzegorz Bobrek
GRYOnline.pl Team
2016.03.23
kęsik
Ekspert
2016.03.18
Ocena STEAM
Bardzo pozytywne (2 367)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,