Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 4 sierpnia 2016, 14:20

autor: Adam Zechenter

Redaktor. Historyk. Miłośnik strategii, gier sieciowych i dobrej literatury.

Uratowane przez free-to-play – 7 gier, którym darmowość dała drugie życie

Widok konających gier sieciowych chwyta za serce. Na szczęście jest pewna metoda, pozwalająca wydłużyć żywot skazanym na niebyt tytułom, a czasem wręcz ofiarować im drugą młodość. Słowo klucz: free-to-play.

Odpalasz swoją ulubioną strzelankę, wciskasz przycisk „Rozpocznij mecz” i czekasz... czekasz... czekasz. Nie ma nic smutniejszego niż padające gry sieciowe – brak graczy oznacza bowiem długi czas oczekiwania na mecz, popsuty system dobierania zawodników oraz – co najgorsze – przykre uczucie zmarnowanego potencjału... i naszego zainwestowanego w dany tytuł czasu. Znamy te historie – choć Star Wars Galaxies czy Warhammer Online były świetnymi MMORPG, dzisiaj pozostały po nich tylko wspomnienia i recenzje sprzed lat. Produkcje sieciowe bez graczy przestają zarabiać, a bez pieniędzy nie mają wsparcia od twórców i – co za tym idzie – umierają.

Najpopularniejszym i całkiem skutecznym sposobem na przedłużenie życia grom sieciowym jest przestawienie ich na model free-to-play. W artykule zebraliśmy kilka takich przykładów, nie wchodząc zbyt głęboko w analizowanie, czy wprowadzenie darmowości odbyło się ze szkodą dla danego tytułu, czy raczej mu się przysłużyło. Interesowało nas tylko, czy dana produkcja dostała drugą szansę, a nie – jak ją wykorzystała.

Wybierając gry do tego przeglądu, nie kierowaliśmy się żadnym konkretnym kryterium. W zestawieniu znajdziecie pozycje, których transformacje uznaliśmy po prostu za ciekawe.

TWOIM ZDANIEM

Czy dla umierającej gry model free-to-play jest dobrym ratunkiem?

Tak
96,8%
Nie
3,2%
Zobacz inne ankiety
Star Wars: The Old Republic

Star Wars: The Old Republic

Team Fortress 2

Team Fortress 2

Evolve

Evolve

Lineage II

Lineage II

RIFT

RIFT

WildStar

WildStar

Battleborn

Battleborn

EverQuest II

EverQuest II

Komentarze Czytelników (25)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.08.2016 15:21
komor25612
😁
3
komor25612
54
Aigato

A pamiętam jak w dzień premiery Battleborna ludzie pisali że o wiele lepszy od Overwatcha , że więcej postaci , lepsza rozgrywka itd. Jakoś Overwatch radzi sobie świetnie w odróżnieniu od Battleborna.

04.08.2016 15:23
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Lysy_pk
30
Centurion

Najpierw zaznaczę - dla mnie obie gry są przeciętne, pograłem kiedy była możliwość darmowego przetestowania. Która jest lepsza? Trudno powiedzieć, obie mnie nie porwały, ale to że Overwatch lepiej sobie radzi nie jest absolutnie żadnym zaskoczeniem, bo ludzie mają mokro w majtkach jak tylko ktoś powie "Blizzard"

04.08.2016 19:47
Errox
Errox
38
Centurion

Racja Blizzardowi udało się wywołać taki hype u ludzi na swoją firmę, że są często bezkrytyczni wobec ich gier, sam pogram sobie czy to w diablo czy starcrafta, bądź jakąś inną grę blizza, ale potrafię dostrzec minusy tej gry, ludzie niestety w tym hypie odpalają grę i już jest zajebista bo blizzard.

04.08.2016 16:06
odpowiedz
2 odpowiedzi
rlistek
74
Konsul

Jako długoletni gracz SWTOR i jako jednen z najlepszych "rajderów", grający w topowych guildiach, z przykrością muszę powiedzieć, że ta gra teraz to Star Wars: Sims of the Old Republic. Gra nastawiona jest teraz przede wszystkim na solo-casuali, gdzie co miesiąc dodawana jest misja fabularna (o długości ok. 20min) oraz ciuszki do paczek do kupienia w mikrotranzakcjach. Nowych operacji (rajdów) nie było od dawna i z tego co jeszcze sporadycznie czytam, nic się nie wskazuje na to by były w ogóle planowane. Scena PVE już dawno się rozpadła, bo po prostu brakuje contentu. Sceny PVP to tu chyba nigdy nie było od czasu 2.0, więc nawet nie ma o czym mówić. Z drugiej strony dla casuali jest to teraz całkiem przyjemna gierka. Takie solo RPG z mialiardem opcji customizacji posatci.

Co do Overwatcha to sobie radzi, bo po prostu gra jest bardzo dobra. Do tego esport się tam prężnie rozwija.. gra ma 2 miesiące a już są turnieje na ~$500,000. Do tego już praktycznie większość organizacji esportowych takich jak TSM, Cloud9, fnatic, EnVy, Luminosity, Liquid, Ninjas in Pyjamas, NRG, H2K itd. podpisało kontrakty z teami otwierając swoje dywizje Overwatcha.

04.08.2016 18:49
Vitani
Vitani
6
Junior

Jako długoletni gracz SWtOR która ma wyczyszczone wszystko co ta gra ma do zaoferowania jeżeli o operacje chodzi...z radością stwierdzam, że takich graczy jak ty jest coraz mniej i nikt za wami nie płacze. Niech wreszcie dotrze do ludzi że MMO nie oznacza tylko nowych contentów dla grupy - SWtOR przeżywa dopiero teraz druga młodość i ma się świetnie - pełna ludzi, którzy kochają opowieści Bioware, kochają SW i cieszą się tym co można w grze jeszcze zdobyć i zobaczyć - samemu lub ze znajomymi.

04.08.2016 19:39
rlistek
74
Konsul

A kiedy miałeś ostatni kontent dla grupy? 20 miesięcy temu? Wszystko co jest dodawane do gry od jakiegoś czasu skupia się tylko i wyłącznie na pojedyńczym graczu i mikrotransakcjach. No i nie wiem co masz na myśli mówiąc, że "cieszą się tym co można w grze jeszcze zdobyć i zobaczyć - samemu lub ze znajomymi" bo jak mówiłem jedyny dodawany obecnie kontent to 20 minutowa kontynuacja historii KOTFE i packi. No i jeszcze uwaga ficzery jak nowy sposób otwierania packów: http://www.swtor.com/sites/all/files/en/cb/20160802_MTXPackOpening/Pack-Opening.gif

SWTOR to była świetna gra, zwłaszcza na początku pre-2.0, jak i sezon DF/DP NIM był super, ale to co jest teraz to niestety tylko cień tej gry :(
"Druga młodość" skończyła się dawno temu.

post wyedytowany przez rlistek 2016-08-04 19:44:40
04.08.2016 16:12
Drackula
odpowiedz
1 odpowiedź
Drackula
188
Bloody Rider

Jako długoletni gracz SWTOR i jako jednen z najlepszych "rajderów", grający w topowych guildiach.... bla bla bla.

Wlasnie przez ludzi z takim nastawieniem, zrezygnowalem z grania w gildiach w wiekszosci MMO. Nie wiem, moze ty jestes jakis wyjatek, ale wiekszosc ktorzy tak o sobie pisza to zazwyczaj aroganckie typki, kotre tylko psuja przyjemnosc z rozgrywki.

04.08.2016 17:43
😉
2
rlistek
74
Konsul

Meh... miejsce na spiny i hardtrying to jest podczas progresu i wyścigu o World 1st itd. Nikt z elity sceny nie będzie się naprzykrzał casualowym graczom, bo albo z nimi po prostu nie ma kontaktu, bo ogranicza się do rajdowania z ludzmi z jego własnej guildi i zaufanych znajomych, albo będzie bardzo otwarty na to, żeby pomóc, czegoś nauczyć, czy coś wytłumaczyć mniej doświadczonym graczom. Takie aroganckie typki z kolei to zazwyczaj średniaki, którzy osiągneli cośtam więcej niż przeciętny gracz i takim zachowaniem próbują się dowartościować czy coś. Z topem sceny to oni zazwyczaj nie mają nic wspólnego. I jak masz takiego typka w casualowej guildi to zapytaj co on, taki bohater, tu w ogóle robi, niech składa podania o tryouty do jakiegoś poważnego raid teamu, "bo się marnuje" ;).

post wyedytowany przez rlistek 2016-08-04 17:45:18
04.08.2016 17:51
😡
odpowiedz
Omega0
2
Junior

Evolve ma to free-to-paly na PC a na ps4 to co?

04.08.2016 18:35
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany1128809
17
Pretorianin

Nic nie uratuje słabej gry, przejście na model f2p nic nie da, przykładem Evolve. Po przejściu na f2p wielki skok, po tygodniu znowu to samo. Więcej zawartości i poprawianie jakości zabawy to jedyna opcja.

04.08.2016 19:52
Errox
1
Errox
38
Centurion

Nie koniecznie uratuje, ale przedłuży żywot na pewno.

04.08.2016 22:59
zanonimizowany1101535
23
Generał

Nie wiem co chesz, statsy steama pokazuja ze codzienny peak to ok 12k ludzi, dawniej bylo 150 graczy wiec gra byla martwa. A po drugie ona nigdy nie bedzie miala tylu graczy co proste strzelanki, bo jest na to zbyt skomplikowana i masa casuali odbija sie juz na starcie.

05.08.2016 11:16
Errox
1
Errox
38
Centurion

Mwa Haha Ha ha Z tym skomplikowana trochę przesadziłeś, gra moim zdaniem oferuje za mało ciekawego kontentu by utrzymać gracza na dłużej, po 30h nie mam już ochoty specjalnie grać wyłącznie dla kupowania kolejnych postaci oraz perków.

04.08.2016 20:04
odpowiedz
SethSamson
29
Legionista

Co do gier Evolve i BattleBorn .... tak to jest jak sami twórcy kłamią podczas pierwszych zapowiedzi owych gier
Battleborn przecież miało być od początku f2p .. ale w niedługim czasie po ogłoszeniu gry developer zmienił zdanie
LawBrakers .. to samo
AtlasReactor .. to samo
Albion Online .. to samo ..
Overwatch... to samo
etc etc etc etc
..staje sie to tendencja tak zwane False Advertising oglaszenie ze gra bedzie f2p zeby uzbierac jak najwieksza Fan Base a potem zmieniac na B2p lub Sub poniewarz glupie ludzie juz tak sie podekstytowali produktem ze i tak go kupia ... dlatego te gry czeka taki sam los poniewaz nikt nie lubi byc robiony w tutke .. i nikt nie lubi byc oklamywany ..

Oraz developerzy musza wkoncu uswiadomic sobie ze to nie sa juz lata 90 czy 2000 gdzie wychodzily dwie moze 3 gry na rok . i przecietny gracz mogl sobie na nie pozwolic finasowo i czasowo .. teraz wychodzi tych gier jak chwastów po deszczu a ich ceny zamiast malec rosna .. tak wiec przecienny gracz nie jest wstanie sobie pozwolic na gry kiedy jedna kosztuje 60- 80 euro ..

post wyedytowany przez SethSamson 2016-08-04 20:11:17
04.08.2016 22:26
odpowiedz
MarcinB323
59
Centurion

Dziwi brak Age of Conan którego również uratowało F2play, nie jestem pewien czy Neverwinter był z początku darmowy ale sam po niego sięgnąłem jak dowiedziałem się, że można go pobrać za darmo tylko czy to była premiera czy trochę po nie pamiętam. Nie wiem też czy Aion nie przeszedł na F2play MMo nie jest zbytnio moją domeno miałem słabe łączę, potem ograniczenia w pobieraniu danych a teraz mało czasu.

04.08.2016 22:55
odpowiedz
5 odpowiedzi
zanonimizowany1101535
23
Generał

Co do Battleborn vs Overwatch- gra lepsza (w sensie mechaniki i przyjemnosci z gry) jest moim zdaniem Battleborn, ma wiecej zawartosci, wymaga ogarniecia i jako takiego skilla i nie jest tak prostacki jak Overwatch, ale byl slabiutko i po prostu blednie promowany jako konkurencja OW, wyszedl w zlym okresie, w dodatku pochodzi ze stajni Gearboxa, a ci oprocz fajnych Borderlands maja w swoim portfolio tez i niezle porazki typy Colonial marines. W dodatku ich CEO to mega buc i klamca, co mnie osobiscie odstrasza od kupowania ich gier. Ale akurat Battleborn dalem szanse i poki byli gracze gralo sie fajnie, teraz serwey swieca pustkami. Nie obrazilbym sie jakby przeszlo na f2p i dostalo zastrzyk nowych graczy i druga mlodosc.

Natomiast Overwatch jest gra raczej casualowa, prosta, bez jakichs skomplikowanych mechanik i niestety casuali sie czesto widzi na serwerach jak nie potrafia zrozumiec podstaw typu team composition czy atak/obrona punktu, tylko wybieraja 3 genji 2 Hanzo i lataja za fragami jakby to byl deathmatch. Jest to produkt z wiekszej stajni, Blizzarda, czyli jest duzo bardziej znany, w dodatku nie szczedzono na reklame. W efekcie mamy gre bardzo dobrze sie sprzedajaca i to w sumie chyba tyle pochwal, bo zawartosc tych 10 map znudzila sie juz kazdemu, a Blizz tradycyjnie pokazuje w kolejnych patchach ze pojecia nie ma o balansie klas czy sprawnym matchmakingu.

Z calej reszty oprocz Evolve nic mnie nie zaintersowalo, nawet za darmo hehe.
Pogrywam ostatnio i uwazam ze Evolve to swietna gra. Niestety niszowa. Wymaga porzadnego ogarniecia i zrozumienia (dosc wysoki prog wstepu bym powiedzial), wymaga zgranej ekipy hunterow i zaangazowania (plus znajomosci mechanik) od monstera. To nie jest typowa strzelanka. Ze nie odniosla sukcesu to sie nie dziwie. Z jednej strony wysoka cena, wiadomo. Z drugiej strony sporo gralem w proste mechanicznie gry druzynowe typu LoL, L4D czy ostatnio Overwatch i widywalem naprawde masakrycznych tlukow, dla ktorych najprostsze zadania i koncepty (typu trzymajmy sie razem, oslaniajmy sie, razem atakujmy cel itd.) sa nie do ogarniecia, nie dziwie sie wiec ze bezmozgie latanie i strzelanie do wszystkiego jak w Codzie sie sprzedaje, a asynchroniczna gra wymagajaca prawdziwego teamplaya i troche wysilku od gracza ma sie kiepsko. Oby Stage 2 sie udalo, niech wyjdzie z bety, niech wydadza na konsolach, ta gra zasluguje na drugie zycie.

05.08.2016 00:12
rlistek
74
Konsul

proste mechanicznie gry druzynowe typu LoL, L4D czy ostatnio Overwatch
Proste mechanicznie, haha dobre :D
Polecam zapoznanie się ze sceną, może na początek https://www.twitch.tv/esl_overwatch. Jeśli OW jest dla ciebie prosty mechaniczie, to uderzaj w esport, bo się marujesz :D Kappa

i widywalem naprawde masakrycznych tlukow
Powiem ci, że te gry mają coś takiego jak matchmaking, czyli dobiera ci sojuszników i przeciwników na twoim poziomie. To, że grasz z ludzmi na najniższym elo, którzy nie wiedzą o co w tej grze chodzi, świadczy tylko i wyłącznie o braku twoich własnych umiejętności w tych grach. Przykro mi, ale ci wszyscy gracze, których uważałeś za tłuków co nie potrafią w to grać za takiego samego tłuka uważali ciebie, bo tym właśnie charakteryzuje się ten poziom. Każdy tam uważa się za dużo lepszego niż faktycznie jest, a że ma lige/range jaką ma to tylko i wyłącznie wina jego drużyny... za każdym razem wina drużyny... on przecież gra dobrze. Lmao.

05.08.2016 08:16
VexirsPL
27
Chorąży

"Overwatch jest gra raczej casualowa, prosta, bez jakichś skomplikowanych mechanik"
"nie potrafia zrozumiec podstaw typu team composition czy atak/obrona punktu,"

No to jest prosta czy nie, bo jak widzę to najprostszej rzeczy nie ogarniają...

05.08.2016 15:47
zanonimizowany1101535
23
Generał

9.1

Nie zrozumiales o co mi chodzi. Nawet w proste mechanicznie gry graja rozni ludzie- sa lepsi i gorsi gracze, nawet w LoLa jedne profesjonalne druzyny sa lepsze od innych, bo na ich poziomie liczy sie zgranie czy decyzje w ulamku sekund. Ale to nie zmienia faktu ze LoL jest gra duzo prostsza niz np. Dota. Ma mniej przedmiotow z aktywnymi skillami, skille sa mniej potezne (co pozwala na wiecej bledow), malo jest naprawde trudnych bohaterow do grania (w stylu Invokera z doty).
Overwatch jest wlasnie taka prosta gra. Mechanika jest uboga- jedni atakuja, drudzy bronia. Maly (lub brak) recoil broni, duze hitboxy, nieskonczona amunicja, male ciasne mapki i walka o chokepoint- to wszystko sa cechy malo wymagajacej gry. Oczywiscie jedni graja w to lepiej a inni gorzej, pro druzyny maja wieksze zgranie i lepszy timing umiejetnosci, ale na pewno nie jest to skomplikowana gra. Juz nawet BF czy Cod ją biją pod tym wzgledem, bo wymagaja rozeznania w perkach, klasach, rozne bronie maja rozne zasiegi i rozrzut, sa pojazdy i niszczenie elementow mapy.

Oczywiscie ze to wina druzyny. Mialem rating 57 jak gralem ze znajomymi, teraz nie zawsze kazdy ma czas to zazwyczaj gram z losowymi ludkami i wiekszosc meczy jest w pale (spadlem do 52), bo nie potrafia nawet razem w jednym momencie ruszyc na punkt. Robie po 3-4 zlote medale w meczu ale nie idzie wycarrowac takich lamusow. W quick playu jest jeszcze gorzej, nikt nie gra objectivow. Matchmaking w tej grze nie istnieje i bez druzyny zal w to grac, szkoda nerwow. Jesli sugerujesz ze jestem na tym samym poziomie skilla co idioci kampiacy widowem na starcie w ataku to gratuluje. Pewnie sam jestes tym tlukiem co gra TDM i cie ta odrobina prawdy zabolala.

9.2
Jest prosta, a mimo to sa ludzie co nie ogarniają takich podstawowych rzeczy. Nie kaze nikomu wymiatac jak prosi, ale podstawy/reguly gry w ktora sie gra wypadaloby znac. Nikt nie chce uczyc sie gry (bo nauka kojarzy sie ze szkola a szkola jest w ogole be) wiec nie dziwota ze prostota wygrywa. I to jest w sumie straszne. Spoleczenstwo (jako ogol) po prostu glupieje.

05.08.2016 22:15
rlistek
74
Konsul
Wideo

@Mwa Haha Ha ha
Mylisz złożoność z trudnością mechaniczną. Dla przykładu, skoro mamy już prawie olimpiade, o takiej akrobaryce można powiedzieć, że jest mało złożona, bo wystarczy przeskoczyć kozła, ale za to trudna mechanicznie. To, że jakaś gra jest bardziej złożona od innej wcale nie oznacza, że ta pierwsza jest lepsza, a już na pewno nie to, że jest od niej trudniejsza mechanicznie.
Dla przykładu mamy tu bardziej złożoną solówkę: https://www.youtube.com/watch?v=egTqCsHccGY&feature=youtu.be&t=11s
jak i mniej: https://youtu.be/4ZzE_cTF4MM?t=2m52s
i nie wiem jak tobie, ale za lepszą uważam tę prostszą i podejrzewam, że ty również nie wybrałbyś tu "MetalGuitarist96" ;)

Nie wiem czy kojarzysz taką starą strategię Knights&Merchants. Z mnóstwem przeróżnych surowców i ich obróbką, oraz z wieloma różnymi potrzebnymi do wyprodukowania danej jednostki, przy takim Starcrafcie, gdzie miałeś tylko gaz i kryształy, była o wiele bardziej złożona. Ale mechanicznie ta gra była strasznie prosta, bo w walce jedyne co można było zrobić to wydać komendę ataku i całe oddziały biły się same. APMu nie trzeba było mieć żadnego. Ważny był tam tylko positioning, bo oddziałami, które już walczyły nie dało się sterować. O trudności mechanicznej Starcrafta natomiast wierzę, że nie muszę się rozpisywać.

Jeśli zaś chodzi o poziom, to twoja ranga to odpowiednik LoLowego wysokiego srebra. Ktoś na takim poziomie po prostu nie rozumie gry i jak mu się wydaje, że tak, to wcale nie. Niektórzy ludzie na tym poziomie próbują kopiować lepszych graczy i robić to co oni, ale już nie rozumieją dlaczego oni to robią, a innym razem coś innego i prowadzi to do przekomicznych sytuacji, gdy się taką grę ogląda. Nie mówiąc już o czystym braku umiejętności mechanicznych właśnie by to poprawnie wykonać. I wybacz, nie chcę cię tu obrazić bo prawdopodobnie jesteś casualem, ale tak własnie działa matchmaking. Grałeś z kolegami, dobrze wam szło, wiec system przydzielił ci "lepszą" rangę ze względu na kolegów, którzy cię carrowali, po czym gdy zacząłeś grać solo, nie byłeś w stanie grać jak osoba na tę rangę zasługująca, więc system dostosował ją do stanu faktycznego. Medale w overwatchu nie są żadnym wyznacznikiem, bo przykładowo złoty medal w damageu oznacza, że zrobiłeś największy damage w swojej drużynie (która ma taką samą rangę jak ty), do czego grając dpsem jesteś praktycznie zobowiązany - by mieć gold lub silver, bo dpsów w teamie jest 2. Czyli na dobrą sprawę taki medal oznacza, że zrobiłeś więcej dmg niż ten drugi dps. Pomijając już kwestie tarczy Reinhardta, na której to sobie taki dmg możesz bezkarnie nabijać przez pół meczu, gdzie w gruncie rzeczy nie znaczy on nic.
To co trzyma ludzi w niskich ligach to właśnie głównie to ich przekonanie, że oni są lepsi od swojej drużyny i zasługują by być wyżej niż są i to wszystko to jest wina ich teamu i zamiast skupić się na rozwijaniu swoich umiejętności i podchodzić krytycznie do swojej gry, przez co się rozwijać, skupiają się na walce ze zwoją własną drużyną. Tak, coś takiego jak elohell nie istnieje i udowodnić ci to może każdy dobry gracz. Daj mu konto z niską ligą i niskim MMR, a zacznie się wspinać w rangach bez problemu.
I nie dziwi mnie teraz, że twierdzisz, że Overwatch jest mało złożony czy prosty mechanicznie, bo na tym poziomie nie ogarniasz jeszcze większości gry. Tak samo jest z lolem.

Bądź co bądź Overwatch jest od Battleborna lepszy, co potwierdzają zarówno wyniki finansowe, liczba aktywnych graczy jak i sukces esportowy.

Dziękuje, dobranoc o/

edit: żeby nie być gołosłownym, proszę ciebie, fragment z wywiadu z EnVyUs INTERNETHULK, czyli zawodnika najlepszego obecnie teamu w OW:

"Q: For all the casual players as well as the competitive ones who can’t seem to climb, what is the No. 1 tip you’d like to give them?
A: Communicate with your team! Also if your goal is to climb then take your games serious and stay positive. At the end of the day your rating is not inaccurate. If you are rank 30, chances are high it is because your current skill level is somewhere around there. No need to blame teammates. If you consistently think about improving yourself instead of blaming teammates, I am sure anyone will be able to improve their own skill and rating!"

post wyedytowany przez rlistek 2016-08-05 22:40:37
05.08.2016 23:46
zanonimizowany1101535
23
Generał

Nie wiem czy myle te 2 pojecia, ale Overwatch jest prosty i mechanicznie i stosunkowo malo zlozony (w porownaniu z innymi strzelankami), a Starcraft jest bardziej w swoim gatunku zlozony (do ogarniecia surowce, buildy, kontry jednostek i kompozycje armii) i nieporownywalnie trudniejszy mechanicznie (ogarnianie duzej ilosci jednostek przy jednoczesnym rozbudowywaniu wielu baz). Nie mowie ze nie ma prostszych gier niz OW, mowie tylko ze jest to gra o stosunkowo prostych zasadach. Jasne, ktos powie pilka nozna jest prosta w zasadach, ale jest malo profesjonalistow. No wlasnie, Messi jest tylko jeden, wiadomo, ale nikt nie kaze grac 7 lidze okregowej z ekstraklasa, a matchmaking Overwatcha wlasnie to robi (w duzym uproszczeniu).
Ktorą ligą jestem w OW tego nie wiem, moge nawet byc ostatnia i najnizsza (slabi gracze tez maja prawo grac i dobrze sie bawic i nie mam z tym problemu, problem jest jesli MM ich paruje z graczami dobrymi i wtedy ani jedni ani drudzy nie maja przyjemnosci), byleby mnie laczylo z graczami o podobnym poziomie i byleby mecze byly w miare wyrownane i przyjemne. A tego gra nie robi. Albo MM jest beznadziejny albo gra jest zle pomyslana. Nie wiem nie jestem developerem. Ale serio rzadko kiedy gram w sprawiedliwym meczu, wiekszosc to mecze do jednej bramki w ciagu kilkunastu sekund. Zal to komentowac. Czuc w tej grze jakbym gral przeciwko albo jakims profesjonalistom, albo totalnym noobom. Zaciety fajny mecz zdarza sie raz na 20 totalnych rape'ów. Moze wspolgracze maja taka sama range i skill jak ja, ale nie czuc tego w grze. Czuc za to ze w teamie zawsze ktos jest duzo duzo slabszy albo przeciwnik naprawde silny i cokolwiek bys zrobil to nie wygrasz. I nie jest dla mnie problemem moja ranga, tylko to ze nie idzie rozegrac sprawiedliwego meczu. Moge nawet przegrac, serio, ale by to bylo po uczicwej walce, a nie w meczu gdzie nie moge wyjsc nawet z respa bo team nic nie ogarnia.
Moze jakby nie bylo tak wielu dziwnych klas to by tak tego sie nie odczuwalo? Nie wiem, ale po 100h gry i 140 poziomach ja juz przestalem grac i nie mam ochoty wracac.

post wyedytowany przez zanonimizowany1101535 2016-08-05 23:47:27
05.08.2016 08:31
Mastyl
odpowiedz
2 odpowiedzi
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

Nie pasuje niestety do tej listy Elder Scrolls Online, ale w zasadzie różnicą jest tylko to, że w chwili obecnej gra jest b2p. Ale identycznie jak przy SW: TOR, gigantyczne koszty produkcji (pełen voice acting, ładne filmy, wielki obszar gry) i dosyć słaby content na premierę zwiastowały grze megaklapę.

Ale z każdym kolejnym dodatkiem, patchem, rozszerzeniem gra nabierała (i wciąż nabiera) nowych rumieńców. Dziś jest to gra kompletna. Autorzy nie tylko zrealizowali wszystkie swoje obietnice sprzed premiery, dodatkowo także uczynili zadość oczekiwaniom fanów, a teraz wprowadzają kolejny, nadprogramowy content, bardzo uważnie słuchając głosów społeczności.

Obecnie wróciłem do subskrypcji ESO Plus, i przedłużam ją regularnie co kwartał, oczekując teraz stref housingowych, jesiennej premiery One Tamriel no i przyszłorocznego Vvardenfell.

A w przyszłości... kto to wie, ale na pewno dodatki jeszcze będą.

05.08.2016 10:08
Soku12
Soku12
46
Flight Lieutenant

Właśnie niedawno zastanawiałem się nad kupnem TESO. Jak wygląda teraz sytuacja z tą grą, dużo jest graczy? Ile trzeba wydać na grę żeby mieć dostęp do wszystkiego?

post wyedytowany przez Soku12 2016-08-05 10:09:11
05.08.2016 19:43
Mastyl
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

Sytuacja z grą wygląda dobrze. Ludzie na megaserwerach jest dużo, nie ma problemu ze znalezieniem pomocy np. przy pokonywaniu deadrycznych ochroniarzy tych kotwic.

Żeby mieć dostęp do wszystkiego trzeba wydać chyba z kilkaset złotych jednorazowo, albo kupić abonament, który odblokowuje dot=step do wszystkich dodatków. Abonament miesięczny to o ile dobrze pamiętam 12.99 Ojro. Czyli ok 60 zeta.

Ale za darmo też jest bardzo dużo contentu. Zdecydowanie więcej niż w SW: TOR bez abo.

05.08.2016 09:35
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend
Image

To wsłuchiwanie się w głosy graczy z artykułu o SWTOR to żart, prawda?

PVE - Brak nowej zawartości od premiery SoR. Periodyczne bugi uniemożliwiające kończenie operacji (niereagujący na taunty stacjonarni bossowie parę miesięcy temu, Revan SM 16M chyba wciąż jest nieśmiertelny). W 4.0 wycięto w zupełnie losowy sposób część mechanik z SM, które i tak nie sprawiały nikomu problemu (wieża Hanoi w KP, kryształki w DF, trzecia faza Calphayusa w DP, pierwsza faza Kephessa w TfB). Za to M/B i Revan wciąż sieją popłoch na HM nawet wśród ekip, które bez problemu kończą każdą inną operację na HM.
PVP - Całe dwie nowe mapy. Z czego Rishi Arena od samego początku była zabugowana (akurat na rozpoczęcie sezonu rankingowego), a Odessen Proving Grounds nie lubi chyba nikt. A już na pewno nikt, kto gra Operativem. Dla kontrastu ekipa Sorców i Assassinów po prostu rozjedzie tam przeciwników.
GSF - *odgłos cykania świerszczy*
Gracze solo - Co miesiąc dostają 20-30 minut historii o bardzo nierównym poziomie, rozgrywanych w korytarzowych środowiskach. Jakościowo fabuła pozostaje daleko w tyle za historiami z vanilli. Ale największą zbrodnią pozostaje fakt, że z początkowych ośmiu niezależnych wątków (poza JC wszystkie były co najmniej dobre, IA był wręcz genialny) nastąpiła dewolucja do jednej miałkiej historyjki, która nie pasuje nawet do uniwersum SW.

Poza tym tradycyjnie - balans nie istnieje (tyczy się to zarówno PVE, jak i PVP), a deweloperom nie jest spieszno do naprawiania bugów i rażących dysproporcji pomiędzy klasami i specjalizacjami. Corruption Sorc po "nerfie" wciąż pozostaje najlepszym healerem. Rage, Fury, Pyro i IO wciąż nikt nie używa (poza nowicjuszami, którym podobają się animacje Pyro i nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo pozostają w tyle za AP). Concealment wciąż wymaga niesamowitego skupienia, podczas gdy Vengeance, AP lub Arsenal można używać w stanie wskazującym i wciąż wyciągać dobre liczby (o ile uważa się na overheat w przypadku AP).

Zamieszczam obok zupełnie niepowiązane zdjęcie szczającego rancora, bo w sumie czemu nie?

post wyedytowany przez zanonimizowany166638 2016-08-05 09:40:09
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze