Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 20 lipca 2018, 18:50

autor: Draug & PefriX

25 najlepszych gier hack’n’slash – diablo dobra lista

Trzy lata temu stworzyliśmy zestawienie 25 najlepszych gier z podgatunku hack’n’slash. W 2018 roku nadszedł czas na aktualizację tej listy. A zatem siecz i rąb, zbieraj graty i nabijaj poziomy. Czego chcieć więcej?

1. Path of Exile

Wydane w 2013 roku Path of Exile stanowi ewenement wśród opisywanych gier. To jedyny hack’n’slash w tym rankingu, który już w dniu premiery był dostępny całkowicie za darmo, a jest przy tym pełnoprawnym przedstawicielem swego gatunku. Ba, nawet bardziej pełnoprawnym niż niejeden konkurent dostępny za niemałe pieniądze. Co ja piszę, to aktualny król sieczenia i rąbania!

Przygoda rozpoczyna się na więziennej krypie, która płynie do brzegów Wraeclast – mrocznej, opuszczonej przez bogów krainy, która służy władcy z wyspy Oriath za miejsce zsyłania rozmaitych skazańców. Bo taką właśnie gramy postacią – banitą, reprezentującym jedną z sześciu klas: marudera, wiedźmę, łowcę, zawadiakę, templariusza lub cienia. Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że celem zabawy będzie oczyszczenie się z zarzutów i powrót na łono ojczyzny jako heros. Protagonist(k)a nie zamierza zaprzeczać, że jest nie lada ziółkiem – wręcz przeciwnie, wykorzysta swe mordercze talenty, by przetrwać w Wraeclast, a nawet osiągnąć jakąś pozycję w tutejszym społeczeństwie degeneratów.

Co to oznacza w praktyce? Podróżowanie w głąb niegościnnego kontynentu przy jednoczesnym mordowaniu coraz potężniejszych przeciwników, odkrywaniu tajemnic zakazanej krainy i pławieniu się w ociekającym magią rynsztunku. Zabawa przypomina gry MMO w rodzaju Guild Wars – mamy tu wioski i inne bezpieczne lokacje, w których wchodzimy w interakcje z innymi graczami i łączymy się z nimi w ewentualne drużyny, a potem ruszamy w instancjonowaną dzicz, na indywidualne spotkanie przygody.

Jeśli chodzi o hack’n’slashową mechanikę, to stosowane często wobec gier z tego rodzaju wyrażenie „klon Diablo” do Path of Exile pasuje jak do mało której pozycji – przy czym dzieło Grinding Gear Games nawiązuje raczej do drugiej części blizzardowskiej serii. Bliźniaczo podobne są ekwipunek, sterowanie, część interfejsu i odgłosów, a nawet smaczki pokroju wybuchających beczek. I bynajmniej nie jest to zarzut – prawie o każdym tytule z omawianego gatunku można powiedzieć, że naśladuje Diablo, a „Ścieżka wygnańca” robi to sprawniej niż wielu rywali, nie bojąc się przy tym autorskich pomysłów.

Szczególnie ciekawe są umiejętności aktywne, występujące w postaci magicznych kamieni, które zakotwiczamy w różnych elementach ekwipunku, a następnie rozwijamy w najbardziej naturalny sposób – używając tych zdolności jak najczęściej. No i jest osławione drzewo (zdrobniała forma „drzewko” nijak tu nie pasuje) umiejętności – niemieszczące się na ekranie monstrum, które poniekąd zaciera różnice między klasami postaci, pozwalając nawet wiedźmie wyuczyć się sprawnego machania halabardą. Jednak wbrew wrażeniu, jakie może wywoływać „darmowość” Path of Exile, nie jest to produkcja dla każdego – poziom trudności sięga wysoko, a największe wyzwania to w zasadzie przeprawa tylko dla weteranów gatunku.

Prawdziwą rewolucją w grze było wprowadzenie rozszerzenia The Fall of Oriath. Twórcy dodali sześć nowych aktów, rozwinęli (a raczej dokończyli) fabułę, zaserwowali ulepszoną grafikę oraz tonę dodatkowej zawartości. To wszystko dostępne jest dla każdego, i to zupełnie za darmo. Ze świecą szukać drugiej ekipy deweloperów, która tak dba o swój tytuł, cały czas go dopieszczając. Regularne ligi oferują tymczasowe serwery, na których wypróbowywane są nowe mechaniki. Jeśli się przyjmą, stają się częścią właściwej gry, a osób do testowania nie brakuje.

W ten sposób przygoda w Wraeclast w zasadzie nigdy się nie kończy, nawet jeśli mamy maksymalnie rozwiniętą postać – zwłaszcza biorąc pod uwagę funkcjonujące w tej produkcji mechanizmy sieciowe, z rozgrywkami ligowymi na czele. Krótko mówiąc, grzech nie wypróbować Path of Exile, jeśli jest się amatorem sieczenia i rąbania. I nie bójcie się – w tej pozycji free-to-play w rankingach wcale nie prowadzą ci, którzy przeznaczają najwięcej pieniędzy na mikropłatności. Chętnych do zabawy z kolei na pewno nie zabraknie. Path of Exile jest bowiem niekwestionowanym liderem gatunku i długo przyjdzie nam czekać na tytuł, który zrzuci tę grę z tronu.

Draug & PefriX

Który hack'n'slash jest najlepszy?

38,6%

Diablo II

17,2%

Path of Exile

11,6%

Diablo III

5,3%

Grim Dawn

5,1%

Sacred

3,9%

Titan Quest: Anniversary Edition

3,1%

Diablo

3%

Torchlight II

1,9%

Dungeon Siege

1,8%

Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr

1,4%

Sacred 2: Fallen Angel

1,2%

Nox

1,2%

Dungeon Siege II

0,7%

Victor Vran

0,6%

The Incredible Adventures of Van Helsing

0,5%

Bastion

0,5%

Vikings: Wolves of Midgard

0,5%

Throne of Darkness

0,3%

Dink Smallwood

0,3%

The Incredible Adventures of Van Helsing II

0,3%

Torchlight

0,3%

Book of Demons

0,3%

Battleheart Legacy

0,2%

Shadows: Heretic Kingdoms

0,2%

Avencast: Rise of the Mage

Path of Exile

Path of Exile

Book of Demons

Book of Demons

Diablo III

Diablo III

Grim Dawn

Grim Dawn

Titan Quest: Anniversary Edition

Titan Quest: Anniversary Edition

Torchlight II

Torchlight II

Diablo II: Lord of Destruction

Diablo II: Lord of Destruction

Sacred

Sacred

Victor Vran

Victor Vran

Diablo

Diablo

Bastion

Bastion

Dungeon Siege

Dungeon Siege

The Bard's Tale: Opowieści Barda

The Bard's Tale: Opowieści Barda

The Incredible Adventures of Van Helsing II

The Incredible Adventures of Van Helsing II

Nox

Nox

Dink Smallwood

Dink Smallwood

Throne of Darkness

Throne of Darkness

Battleheart Legacy

Battleheart Legacy

Najlepsze gry RPG wszech czasów – lista top 100 erpegów. Edycja 2019
Najlepsze gry RPG wszech czasów – lista top 100 erpegów. Edycja 2019

Oto piąta odsłona naszej listy najlepszych gier RPG w historii. W edycji 2019 pojawiło się osiem nowości i kilka ciekawych zmian na szczycie rankingu. Jak wysoko wskoczyło Kingdom Come? Czy Wiedźmin 3 nadal króluje? Zapraszamy do lektury.

Przegapione gry RPG AD 2018 – niezłe erpegi, którymi warto się zainteresować
Przegapione gry RPG AD 2018 – niezłe erpegi, którymi warto się zainteresować

Niezłych RPG debiutuje dzisiaj niemało. Niestety, wiele z nich nie zdobywa popularności, na jaką zasługuje. Dzisiaj przyglądamy się właśnie takim grom, które fani gatunku mogli przegapić – a nie powinni.