Bo nie mają. Dziś to nagroda jeśli nie polityczna to ideologiczna. Wystarczy sprawdzić zalecenia akademii filmowej w sprawie filmów i obsad nominowanych. Tu nie ma miejsca na sztukę i talent.
No i niektórzy się zesrali, zapomnieli, ile było wcieleń GTA 5.
A ja twierdzę, że to bzdury. Dobra gra się zawsze sprzeda, a sprzeda się jej więcej, jeśli więcej odbiorców ma do niej dostęp. Nie bez powodu twórcy choćby wspomnianego Stellar Blade już zapowiedzieli, że druga część będzie multiplatformowa. A co do God od War. Sam kupiłem pierwszą część i nie zamierzam kupić drugiej. Gry ze stajni Sony są fajne, ale męczące. God of War tak się ciągnął, że jej nie skończyłem, po prostu. Podobnie z Horizon Zero Dawn - przeszedłem, bo świat i fabuła była ciekawa, a Forbidden West? Utknąłem - jak sprawa się rypła i pojawili się jacyś przybysze z odległej galaktyki śmiechłem i dałem sobie spokój... Niech pan analityk myśli dalej...
Klienci Sony są cudowni. Kupić przenośny ekran z padem za prawie tysiaka i się cieszyć. Nie wiem, czy ogarnęli, że na Xbox wystarczy telefon z padem, a żeby tego było mało na Steamlink też telefon wystarczy. Co tu się dziwić, że Japończycy (tak, na ciebie też patrzę Nintendo) są pazerni... Brawo...
Ale co to ma być? Jakaś komuna? Takie życie: nie każda gra zarobi, nie każdy samochód się sprzeda, nie każdy pomysł na firmę wypali. Konkurencja jest duża, żeby nie napisać - ogromna. Trzeba serio się wstrzelić z pomysłem (patrz: Balatro), żeby odnieść duży sukces. Róbcie dobre, ciekawe gry, a może się sprzedadzą. Poza tym próbujcie na jakimś itch.io albo coś...
Bo absolutna większość gier wygląda bardzo dobrze, to już nic nie znaczy i niewielu jeszcze się ty jara. Za to, to co gra ma do zaoferowania to zupełnie inny temat i tu jest pole do popisu. Dostajemy gry na "jedno kopyto", czasami się zastanawiam, czy konieczny był nowy tytuł, bo mod też by to załatwił. Brak nowych serii, odgrzewane kotlety, no branżo gra to nie pomidorowa, że zawsze smakuje.
Nie ma czegoś takiego jak konsola na następną dekadę. Jeśli nawet będzie na starcie szybsza od PC, co się może zdarzyć, to i tak PC dogoni, i zostawi w tyle w ciągu kilku lat. Konsola to zamknięta architektura, a czas i postęp jest nieubłagany. Dałem się na konsole namówić dwa razy, więcej tego nie zrobię, szkoda czasu i pieniędzy. Jeszcze płacić za to, żeby grać multi... Chore...
To jeszcze niech poprawią zachowanie się pojazdu na najechanie na krawężnik i już będzie całkiem dobrze.
Jak to nagle wszyscy martwią się przyszłością EA. Jak tak, to jedna z najbardziej tępionych korporacji, a tu taka troska. A ja mam wywalone, nie gram w nic co wychodzi spod strzechy EA. Pożegnałem się nawet z grami Codemasters, bo - choć jestem fanem F1 - to kolejne części serii różnią się zbyt słabo, żebym chciał to kupować co rok. Ostatnie, co wypróbowałem to Immortals of Aveum i starczy, nie dźwignąłem.
To chyba normalne, że gracze, którzy wraz z kolejnymi tytułami nabywają doświadczenia, wyrabiają własne gusta i oczekiwania - generalnie są coraz bardziej świadomi, będą coraz trudniejszą klientelą. To co bawiło kiedyś, dziś jest już niewystarczające i to jest normalne. Jak z samochodami - jazda Syrenką może bawić raczej tylko kolekcjonera albo kogoś, kto miał i niesie go fala nostalgii.
Ale generalnie w domu wszyscy zdrowi? Porównujecie konsole z 2020 roku z konsolą z 2025 roku. Porównujecie konsole, która na starcie kosztowała, ile? Coś koło 1300 zł z konsolą za 2200 - 2400 zł? Jak już coś porównujecie, to róbcie to z sensem? Problem polega na tym, że Switch 2, wychodzący 5 lat po Xboxie Series X i PS5, kosztując więcej niż te konsole (nie, nie mam na myśli PS5 Pro) powinien co najmniej zbliżać się do tych konsol mocą obliczeniową, a nie jest nawet blisko. I żadnym usprawiedliwieniem nie jest to, że w Nintendo zawsze tak jest albo, że to konsola przenośna - 5 lat w elektronice to kawał czasu, ale bezkrytyczność wobec postępowania, a nawet pazerności Nintendo jest tak duża, że aż przykro patrzeć.
Po prostu, bo tym, jak schrzanili ten serial pora uciekać i nie firmować tego nieszczęścia swoim nazwiskiem...
Słuszna uwaga, to Action RPG, no ale to nie jedyna taka wtopa. Podobnie porównywanie choćby Shin Megami Tensei, Persona i Skyrim, czy Oblivion. Pierwsze dwie to gry JRP, pozostała para, to zupełnie inne gry z inną konstrukcją świata, innym sposobem grania. Równie dobrze komentatorzy wyścigów mogliby zestawiać ze sobą wycigi Endurance, F1, F2, F3 i może jeszcze GT, a dorzućmy rajdy. Kij z tym, że to zupełnie inne ściganie, ważne że ściganie. Ja np. z tego zestawienia wywaliłbym zupełnie gry z aktywną pauzą, bo jej nie cierpię. Co to znaczy najlepszy RPG? Jaki RPG?
Wszystko fajnie, tylko do tego nie potrzebna mi konsola za prawie 3k, czy w wersji 1TB za ponad 4k. Mogę grać na GF Now na każdym tablecie, a jeśli musiałbym grać na handheldzie to kupiłbym Logitech G Cloud Gaming Handheld 940-000199 za 1k.
A czemu MS nie miałby podnieść cen, skoro konkurencja już to zrobiła? Pretensje do Japończyków, zrobili to pierwsi, bo są pazerni, ale fani i tak kupią, bo to Nintendo, i Sony.
Nie zwalaj już wszystkiego na MS. Zapominasz, że raptem chwilę temu wspaniałe Nintendo pokazało, jak będzie wyglądać nowa rzeczywistość cen gier, jeszcze wspanialsze Sony podniosło cen konsol. Więc niby czemu MS ma nie podnieść cen? Niedługo pewnie będą i podwyżki gier na Steam. Niechęć niektórych do firm takich jak MS, Ubi, czy EA działa jak klapki na oczy.
A ja napiszę - nie! Gra jest śliczna, fabularnie ciekawa, chętnie bym spędził w tym świecie więcej czasu, szczególnie, że jestem wielkim fanem jRPG, ale... Nie cierpię gier typu Soulslike - nie cierpię. Jestem powolniakiem, jRPG tak, wypatrywanie krótkiej chwili, gdzie łaskawie mogę sparować nie jest dla mnie. Dla mnie wielka szkoda, zniszczono tą grę takim podejściem, a można było załatwić to choćby opcjami walki (już nie jedna gra tak ma, choćby Indiana Jones, gdzie ustawia się poziom wszystkiego: skradania, walki itd.), no ale tego nie zrobiono. Szkoda, bo zapowiadało się fajnie...
Pierwotnie grę ogrywałem na 3ds lata temu. Świetny tytuł, choć może sprawiać wrażenie dziecinnego. Bardzo mi się marzył remake, no i jest! Czekam i cieszę się, że na wszystkie platformy.
Gra działa lepiej na PC niż na PS5, no... Coś nieprawdopodobnego! Bo PS5 jest przecież demonem prędkości...
Jak wiadomo w naszym pięknym kraju sprzedaż tych kart będzie na wysokim poziomie, bo - jak wiadomo - Polska przoduje w zarobkach w UE. Takie informacje tak mnie obchodzą, jak to, czy nowe Ferrari jest dostępne od ręki... A jak jeszcze spojrzeć, jaka karta jest najpopularniejszą na Steam, to z pewnością wersję 80 i 90 kart RTX 50xx obchodzą ludzi najmniej.
A na jakiej podstawie oceniasz to, co napisałem? Nie znasz mnie, nie wiesz, ile pracuję, nie wiesz, czy mam rodzinę, a stwierdzasz, że nie potrafię gospodarować swoim czasem. Dodatkowo, to ty chrzanisz kocopoły ad personam, bo pijesz do mnie, a - drogi kubusiu - jak używasz jakiegoś określenia, to warto wiedzieć, czego dotyczy, a "ad personam" wg. Słownika języka polskiego: ad personam «w stosunku do konkretnej osoby». Gdzie ja zwracałem się do konkretnej osoby w swojej wypowiedzi? Ja lubię grać, dużo grać i jest na czym grać, bo jest i PC, Switch, 3DS, Xbox, Amiga, i na deser C64. A na te dwa stare, retro sprzęty ciągle wychodzą gry i w zeszłym roku zakupiłem dwie na Amigę i trzy na C64. Uprzedzając jakiś czerstwy komentarz - nie, nie zawsze są to gry na dwie godziny. Więc masz czas, grasz w kilka gier, to sobie graj, ja wolę krócej, ale więcej, a zabawy na 100 godzin to nie dla mnie.
Bo to prawda. Wielkie gry są dla dzieci szkolnych i młodzieży. Jak się jest stary i ma się prawie 50-tkę, to nie ma czasu, ani ochoty biegać 100 godzin, bo mam mało czasu na granie, a do ogrania jest mnóstwo gier, no i nie zapominajmy, że są jeszcze filmy, i książki. Kiedyś tak - bawiło mnie ganianie po grobowcach i jakichś katakumbach w Oblivion, czy Skyrim. Teraz? Nie mam ochoty i czasu. Mam właściwe epilog w Indiana Jones do ogrania i zastanawiam się - kiedy? W Persona 3 Reload ostatnie 3 walki, nie ma jak. W Stalkerze 2 chyba 4 misje zostały, może na urlopie. Już nie wspomnę o grach/usługach, bo do nich nawet nie podchodzę. A Starfield? Hehehe, jestem w połowie dodatku? Coś koło tego...
Czy to ci sami analitycy, którzy kilka lat temu (zresztą nie raz) zapowiadali koniec PC jako platformy do grania?
Nie wystarcza. Problem polega na tym, że DLSS 3 dał generowanie klatek przez co w wielu grach można włączyć ustawienia wysokie albo i ultra na RTX 4060 i będzie to nawet działać, ale nie włączysz, bo zabraknie pamięci VRam. Tak miałem przy np. Star Wars Outlaws. 8 GB to za mało i tyle, tym bardziej, że 1080p też odchodzi powoli do lamusa. Zgadzam się z komentarzami że średnia półka przestaje być średnią, ale NVidia nie zmusi w ten sposób ludzi do kupna karty za ponad 2k, bo wielu zwyczajnie na to nie stać. Wystarczy sprawdzić, która karta jest najpopularniejszą na Steam, i której przybywa użytkowników. Zawsze karty z serii xx60 wygrywają.
Wiele zamknięto studiów w tym roku i sprzedaż ich gier, jak i oceny niewiele miały z tym wspólnego. Ale fakt, że HiFi Rush oceny miał zacne, ale nie każdy gra w indyki.
Sporo ludzi ma Game Pass, więc na Steam nie będzie świetnej sprzedaży. Bawi mnie to, że jest to jakiś wyznacznik. Tak czy siak gra jest świetna, ma dobre oceny, dobrze się bawię i polecam.
A ja się dzięki temu odbiłem. Mam mało czasu na granie i nie mam ochoty się męczyć. Ale gra ma swoich wiernych fanów, więc niech się bawią. Jest tak dużo gier, że każdy coś dla siebie znajdzie. Jak będę chciał posiekać mobki, to wrócę do D IV.
Dla mnie Steam nie jest wyznacznikiem w każdym przypadku. Nie znam nikogo, kto zakupił Starfield, ale za to znam wiele osób, które odgrywają go w GamePass. Abonentów GP na PC nie brakuje. Co do narzekań - ludzie narzekają zawsze i wszędzie, i na wszystko, ja się świetnie bawię.
Nie mocniejsze konsole są potrzebne, tylko w końcu zacznijcie piętnować brak optymalizacji wszystkiego jak leci. Rozgrzeszacie deweloperów za ich lenistwo i pośpiech, jestem już zmęczony, jak krótkowzrocznie podchodzicie, ale ujmę to tak: konsole są za słabe? No to jak wygląda nowy Star Wars, a jak Horizon Forbidden West? Zaraz ktoś napisze, że tam nie ma raytracingu - nie ma i jak wygląda bez tego? Jak działa? Jak wygląda nowe Halo? Jak wyglądają Forza Horizon i Motorsport? Da się? Da się, trzeba tylko chcieć i włożyć trochę pracy. Przestańcie już chrzanić, jaki to sprzęt jest jest słaby. Tak słaby jak PC z RTX 3060...
No, dropią tak "szybko", że mam 40 lvl w nowym sezonie i nie dropnęło mi nic specjalnego... Weźcie napiszcie jakiś... fajny nius, czy coś...
I to jest właśnie to, co zawsze powtarzałem: DLSS, FSR itd. będą odpowiedzialne za brak optymalizacji gier. Jak tutaj ktoś zauważył: " Gry bez szału" - dokładnie. Żeby te gry wyglądały jakoś rewelacyjnie, ale nie, ale DLSS musi być, bo optymalizacja zwalona. Potem się czyta, jak to nowe konsole są słabe - nie, nie są, po prostu nie mają DLSS-a. Wyłącznie go w grze na swoim PC i zobaczycie, jaki on jest słaby. A FSR? Można policzyć z łatwością, ile gier na konsolach z niego korzysta. Nie mówiąc o generowaniu klatek na konsolach, bo tu już nie ma co liczyć mimo, że jest FSR 3.X. Oj deweloperzy...
Dla mnie coś tu się pochrzaniło ostatnio i nie chodzi mi o tą sytuację, ale ogólnie. Od kiedy jakikolwiek biznes prywatny musi się tłumaczyć ze swoich decyzji biznesowych? Zamknęli, bo zamknęli i mają w d... co fani o tym myślą i tak ma być. A graczom też już odpieprzyło - to jest biznes i ma się opłacać, i wam nie musi się to podobać. Z jednej strony słucha muzy przez Spotify, ogląda filmy na Netflixie, ale jak Microsoft mówi, że stawiają na dystrybucję cyfrową to dramat, bo on pudełka nie może kupić... Chore...
PS 5 też sprzedaje się gorzej. Piszcie jak jest, a nie tendencyjnie. Generalnie sprzęt sprzedaje się gorzej. Nic się nie dzieje - ludzie po czasie pandemii, gdzie kazano im siedzieć w domu zaczynają odkrywać, że na zewnątrz jest jeszcze fajniej. Gry sprzedają się gorzej, sprzęt sprzedaje się gorzej, skończyło się bicie kasy dla szeroko rozumianej branży, wracamy do normalności.
Skąd oburzenie? Bo gracze są zryci. To jak z pudełkowym i grami: na Steam siedzą wszyscy, absolutna większość kupuje gry w wersji elektronicznej, nagle włodarze Xboxa mówią, że nie będą wydawać gier w pudełku i oburzenie. Serio? Mają inwestować, bo kilku "kolekcjonerów" na 100 graczy chce kupić grę w pudełku? A przy okazji Steam i sprawy z The Crew - nie wiem, czy ludzie ogarnęli, ale na Steam nie są właścicielami ŻADNEJ gry...
Mistrzu, ale ten artykuł to porażka. Zrobiłeś tak: wziąłeś w zasadzie najsłabszą kartę z serii 16xx, potem średniaka z serii 20xx i 30xx, a na koniec kartę 4070 Ti za około 3k i jest świetnie. No nie jest. Forbidden West wykorzystuje DLSS 3, a więc generowanie klatek i wiem z własnego doświadczenia, że w 1080p z włączonym DLSS 3 na RTX 4060 gra nie ma żadnych większych problemów w płynnością przy ustawieniu DLSS na jakość (osobiście mam większy problem z dyskiem niż z kartą). Karta niewiele droższa niż 3060, a dużo bardziej opłacalna ze względu na właśnie DLSS 3. W 1080p można grać w to na karcie za 1,5k nie martwiąc się o płynność...
Spokojnie, to nie jest "hop na krowę i już ciele", to jest prezentacja, kampania reklamowa, wymaga czasu. Wystarczy sobie przypomnieć, ile czasu od prezentacji do sprzedaży było poprzednim razem. Bodaj w październiku 2016 zapowiedziano Switcha, a trafił "pod strzechy" w kwietniu 2017...
No na miejscu człowieka z Blizzarda bym się jakoś nie wynurzał... Bo jeszcze ktoś zacznie komentować ich najnowsze "wyczyny" np. aktualizacje do D4...
Książki? Dialogi są nieprzetłumaczone... Zdaje się w obozie, gdy mój towarzysz (ten wampir), macał swoje blizny na.plecach, bo nigdy ich nie widział... Wszystko było po angielsku...
Fajnie widzieć w dzisiejszych czasach artykuł o tym, że - uwaga - jakąś grę dorobili... No to jest fenomen teraz - grę dorobili, a nie betę wypuścili...
Ciekawe kto i jak wysoką wziął łapówkę od Sony? Ten upór jest aż zastanawiający...
Ta gra nigdy nie powinna była wyjść na past genach, teraz jest problem. Ale popieram, jeśli ma prezentować jakiś poziom, to jest konieczne.
Ja bym się tak nie cieszył. Oczywiście czekam na tą grę, ale... To Bethesda, oni prawie na bank to spieprzą, to będzie świetna gra, ale za rok... No chyba że zaprzedanie się Microsoftowi zmieni ich podejście do produkcji gier... Sam w to nie wierzę.