TL;DR: Korzystanie z AI jest w porządku do momentu kiedy jest ona dla Ciebie tylko narzędziem wspomagającym pisanie a nie pisze za Ciebie.
Niestety, ale w pracy przyszło mi poprawiać pewne rzeczy po vibe coderze... I mogę powiedzieć jedno, tego nie da się poprawić. Owszem zgadzam się z tym że AI można wykorzystać przy programowaniu, sam z tego korzystam, np. aby znaleźć funkcję która mi jest potrzebna, lub zamiast szukać setek bibliotek proszę o ich znalezienie, a do tego wykorzystuję do znajdowania takich rzeczy jak zagubione średniki, lub kiedy potrzebujemy z jakiś przyczyn dokonywać powtarzalnych modyfikacji w kodzie, ale niestety pisanie całego kodu od zera tylko w oparciu o AI to jest najgorsze co może być.
Jednym z przykładów zbytnie rozdrabnianie. I na przykładzie tego co ja miałem do poprawy, Przycisk miał przypisane że kliknięciu ma zmienić swój stan oraz napis na sobie, a następnie stać się niedostępnym. Normalnie jest to pięć linijek kodu w samym przycisku. Ale nasz vibe coder, zamienił to w trzy osobne funkcje, po co? Nie są one powoływane w kodzie nigdzie indziej, i mają działać tylko z tym przyciskiem.
Drugi przykład:
Z uwagi na to że obwarowania projektowe zabraniają nam korzystania z pewnych bibliotek, część funkcji musimy pisać sami od zera. I teraz mamy matematyczny wzór na czas pracy maszyny. Wystarczy jedna funkcja i gotowe. Ale zamiast tego mamy powołane biblioteki których nie możemy używać (nie pytajcie mnie dlaczego, po prostu nie wolno i już) i tylko po to aby zamienić matematyczny wzór w jakiegoś potworka, który o dziwo wypluwa dobry wynik ale działa to o wiele za długo, (w naszym przypadku czas tego obliczenia musi być minimalny z uwagi na to że od tego czasu są zależne inne dalsze elementy).
Niestety nie wiem na jakim AI pracuje nasz kolega, gdyż po innej akcji z mailami, już z nami nie pracuje. A reszta z osób z którymi pracuję korzysta z AI w sposób podobny do mnie.
Nawet gdybym chciał, żadnej gry od Riot nie jestem w stanie odpalić, przez to jaki antycheat mają. I tak jest to moja wina, bo nie podoba mi się aż takie głębokie grzebanie w moim komputerze, i mam ku temu proste oprogramowanie które chroni mnie przed takimi ingerencjami.
Jeśli to jest jedno z najlepszych to aż strach zapytać o najgorsze. Bo co jak co, ale przy tym co teraz wypuszcza disney to już plan dziewięć z kosmosu wygląda jak naprawdę porządny film.
Nawet jeśli sam za to zapłacił i będzie sobie na nim pływać z naukowcami, to uważam że my jako ogół ludzkości możemy na tym jeszcze skorzystać. W przeciwieństwie do tego co fundują nam politycy.
Nie chcą ryzykować wizerunkiem, a więc wydają kolejną gówno gierkę dla nieistniejącej nowoczesnych graczy, i pogrążają się w oczach odbiorców, bardziej niż można by sądzić. Nie mówiąc o tym że każda kolejna odsłona assassin's Creed, Far Cry, Elder Scrolls, Fallout, Resident Evil itp. jest coraz gorsza od poprzedniej. Moim zdaniem blue byte, miał dobry pomysł. Co dwie odsłony główna gra się zmieniała, zostawiając bazę gry, ale zmieniając oprawę graficzną, czy choćby rozwijając mechaniki, lub seria Anno która też pozwala sobie na pewne zmiany w obrębie swojego gatunku aby nie podawać kolejny raz tego samego.
76 % audience score. Jeśli chcecie już pokazywać dane z Rotten Tomatos, to pokazujcie Audience score, w obecnym czasie zużyty papier toaletowy ma większą wartość niż ocena krytyków.
A więc wolisz aby wydali hajs na mechanikę pływania oraz animacje do tego, zamiast przenieść te zasoby na np. dział fabularny i dostarczyć lepsze wrażenia z misji? Czyli lepiej dać wszystkie mechaniki które są robione po łebkach, ale są, niż ograniczyć ich ilość i dopieścić je do maksimum na jakie może pozwolić sobie studio, w ramach danego budżetu. Sam próbowałem tworzyć gry, i sama mechanika poruszania się zjadła mi sporo czasu, pomimo tego ze miałem część rozwiązań gotowych. Wprowadzanie nowych mechanik, to z jednej strony dużo pracy dla projektantów, programistów, testerów, grafików, a Ci ludzie chcieli by coś jeść, a więc za dodatkową pracę trzeba im zapłacić. A więc ostatecznie wprowadzenie nowej mechaniki tylko po to aby była jest całkowicie bezsensowne. W końcu trzeba będzie poświęcić sporo godzin aby to chciało działać, aby były odpowiednie animacje, i aby sprawdzić czy animacja pływania odpala się wtedy kiedy trzeba. Przy czym grafika to będzie największy koszt.
No to nie straciłeś prawie nic. Najciekawszym elementem bordera 3 jest Arms Race (coś jak battle royal, tylko że grasz w koopie a na końcu jest boss). Reszta jest... Cóż marna
Nie dziękuję. Po Borderach 3, jestem naprawdę zawiedziony i zniechęcony. Border 3 był nudny, przegadany, i chociaż pomimo olbrzymiego samozaparcia i aż czterech podejść nie byłem w stanie zakończyć tej gry ani razu. Najbardziej co irytowało to zamknięte drzwi gdzie musiałeś czekać, aż skończą p#$&_#ć, aby móc iść dalej.
PoE 2 w obecnrj formie nie jest grą dla ludzi którzy chcą bezmyślnie naciskać klawisze. Ale prawda taka ze nawet PoE 1 takie nie było. I w zasadzie to dzięki serwisom internetowym PoE 2 zostało pogromcą Diablo. Choć te gry łączy jedynie gatunek. To tak jakby ktoś twierdził ze Nowa cywilizacja będzie pogromcą Songs of Conquest. Obie należą do strategii turowych. I tyle.
Najlepiej by było aby diablo skonczyło się na D2 Ressurected. Wtedy można by powiedzieć że diablo zeszło ze sceny jako legenda. A tak to jakby teraz ogladać walkę Muhammada Ali (u schyłku jego życia) z Andrés Ponce Ruizem.
Reżyser borderlands 3 powinien sie nie wypowiadać na tematy tworzenia gier. Bo Borderlands 3 jest najdłuższą, najbardziej przegadaną, i najbardziej nijaką odsłoną. Brakuje jej tego pazura który miała jedynka i dwójka. A najlepszym tego dowodem jest to że najlepszym elementem tej gry jest Arms Race, a reszta to takie meh, ba, nawet udało im sie zabić radość z lootowania w grze w której o ten loot chodzi. A to jest już wyczyn.
Trzy epoki? Jak rozumiem idziemy w stronę gry dla dzieci? Cukierkowa grafika, niski poziom trudności, a do tego szybkie tempo rozgrywki. Bo przecież na długiej rozgrywce gracz sie nudzi, no i jeszcze sztuczne podnoszenie przeciwników do wyższych epok (w sensie gracz wchodzi w renesans każdy inny przeciwnik też wchodzi w renesans, w tej samej chwili, a więc tak słabo z bo gracze którzy kładą nacisk na technologię nic z tego nie maja). Dodajmy to stało się z techami w civ 5 i 6 (czyli ich cięcie aby było ich mniej) i bum mamy Civke 7. Odnoszę wrażenie że to będzie niewypał.
Hmmm.... Nie powiedziałbym ze minecraft, prędzej forum War Thundera bym obstawiał, bo oni tam mają doświadczenie w takich sprawach.
Tera to by się przydało aby weszło jakieś japońskie studio i dało nam grę o ninji w japońskim świecie, zgodnie z ich kulturą oraz sztuką.
A potem mogli by się podcierać dolarami.
Kupiłem, zagrałem, i przepadłem.
Jest to jeden z tych surwiwali w którym naprawdę trzeba się postarać nie umrzeć. I prawie do samego końca mojej gry, walczyłem o życie, zdrowie psychiczne (swoje i swojej postaci) w tej grze. Do tego grafika która wygląda naprawdę dobrze. Gra warta swojej ceny. Mam nadzieję że nie spoczną na laurach i dalej będą tworzyć takie gry jak Green Hell. Bo takich gier właśnie brakuje na rynku.
Ja gram w czwartą część. Ogólnie dla mnie nowsze wersje są przekombinowane i niestety nie warte swojej ceny. Wady nowszych wersji:
- zbyt szybkie tempo rozwoju, dosłownie w przeciągu 2 godzin niezbyt śpiesznej pierwszej rozgrywki byłem już na końcu drzewka technologicznego.
- Zbyt mało budynków itp. do rozbudowy miast.
- spaprany system ostrzału artyleryskiego (niby jednostka wroga jest w zasięgu ale ostrzelać jej nie można "bo powody")
- Nowe pomysły średnio trafione. Dzielnice lub ograniczenie w ilości jednostek które można utrzymać z surowca.
- AI od pewnego momentu sie nie rozwija tylko spami jednostkami (obie nowsze części, sprawdzane po kilka razy)
- brak mozliwosci uzyskania przewagi (czesc VI), jesli Ty przejdziesz do np. do renesansu wszyscy przeciwnicy od razu Cie dogonią, a więc inwestowanie w techy nie ma większego sensu. W (V części) przeskakiwali jedynie przeciwnicy którzy nie za mgłą wojny.
Patrząc na powyższe moim zdaniem błędy, nie lepiej było by zamiast robić kolej dewolucji w świecie gier, mogli by sięgnąć po część 3 lub 4 i po prostu przenieść je na nowszy silnik.
Niestety, nie mogę się w pełni zgodzić. O ile uważam że Civka 6 jest lepsza od Civki 5, tak uważam że obie części są gorsze od 4. Wielokrotnie grając w 6, natykałem się na głupie błędy z atakiem zasięgowym, sprawienie że może być tylko jedna jednostka na heksie, sprawia że jak się gra na wyspy to można skutecznie uwalić cały desant przeciwnika stosując proste taktyki, nie pozwalające mu zdesantować więcej niż jedna jednostkę. Jest to dla mnie bardzo bolese z uwagi ze miałem nadzieję że 6 dalej będzie rozwijać pewne pomysły, ale zamiast tego poszła ona w zupełnie przeciwnym kierunku.
Właśnie takie drobne elementy, jak ułożenie włosów, kto gdzie siedzi i jak wysoko, kwestie herbów powodują że człowiek bardziej wsiąka w świat gry, a poza tym świat ten wydaje sie bardziej realny, a więc dochodzi do swoistego "zawieszenia" w którym akceptujesz świat gry jak swój realny. Powiedz mi nie przeszkadzało by Ci gdyby herb Polski był do góry nogami, w grze o Powstaniu Warszawskim? A gdyby zamiast herbu polski była Pogoń Litewska w serii Total War? Dla nas tak naprawdę to niewiele znaczy, ale dla Japończyków jest to cholernie znaczne z uwagi że oni w przeciwieństwie do nas nie pozwalają sobie srać na swoją historię. I za Nas mam na myśli cywilizacje zachodnie.
Byłem świadkiem jak z discorda poleciała osoba domagająca się wstawek lgbt itp. a chwile po niej jakiś/jakaś "nazista/ka" i prosty oraz jasny komunikat. Ze tam nie ma miejsca na inne polityki z uwagi że łamie to prawo superziemi. I szczerze bardzo mnie to cieszy. Że się w jawny sposób odcinają od obecniej polityki. A więc nie mam pojęcia skąd wziąłeś te informacje o banach. Chyba z przeglądania jej mediów społecznościowych i wysnucie na tej podstawie takich wniosków.
Z lore gry nawet wynika, że z każdym zgonem masz innego Piekłonurka. A więc jacek kowalski zginał i zastępuje go Natasza Ivanowa. A więc dodawanie do gry personifikacji broni/pancerza lub okrętu jest bez sensu. Jedyne co by mogło mieć sens, to dodanie mozliwosci wyboru kolorystyki pancerza np. pancerz ma przez środek pasek żółty, zielony lub biały. Ale tylko w obszarze tych kolorowych elementów. Te które są czarne lub złote zostają takie jakie były. I mozna to wytłumaczyć fabularnie, że ten pancerz jest produkowany w trzech wersjach kolorystycznych.
Ja mam 33 lata, pobrałem pirata jak sie pokazała. Spędziłem w nim jakieś 5-6 godzin. Następnego dnia kupiłem na steam. Mówisz że nie wiesz co jest takiego w tej grze? Ano to że jest krzyżówką Medieval dynasty z Rust i jemu podobnymi. Ta gra jest naprawdę przyjemna, i nie jest specjalnie wymagająca. Idealna do relaksu. A Twórcy ustrzelili dwie grupy graczy, tą od pokemonów oraz tych którzy lubią surwiwal. Efektem tego jest to że zarobili dużo. Tylko tyle.
Grę kupiłem wczoraj. Zgadzam się mechy zabiły serwery, od 17 do 22 nie dało się grać. Ale potem już wszystko ładnie. Sami twórcy owszem byli zaskoczeni, ale nie obwiniali o nic graczy. Gdzieś na ich Discord widziałem wpis o tym że wszystkich przepraszają, ale popularność gry ich pokonała. Że Helldivers 1 miało serwery na maks 10k, a tutaj musieli otwierać serwery na 800k. I że są szczęśliwi z tego jakie wytworzyło sie community. Poza tym pewnie wprowadzą jakieś modyfikacje dla mechów w późniejszym czasie. I cena 20k kredytów (czyli waluty nie premium) to nie jest jakaś wielka kwota. Biorąc pod uwagę że na misji na 3 poziomie zdobywam 2k a zajmuje ona jakies maks 25 minut.