Gaming od lat stacza się w ciemnię i widzę, będzie coraz gorzej.
Będzie, tylko o 50 lat za późno, jak wszystko w Kościele. ??
Kolejne MMO, którego twórcy totalnie nie rozumieją graczy MMO. Za miesiąc-dwa prawie nikt nie będzie w to grał.
W przypadku MMORPG z Korei słowo "obiecujące" się wyklucza w takim zestawieniu.
Próbujesz oceniać grę i jedyne trzy elementy Twej oceny dotyczą grafiki. Czasami lepiej siedzieć cicho, jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, ale mnie też nie dziwi, że tacy ludzie próbują udawać w necie mądrzejszych niż są.
Ty prawdopodobnie ostatni raz grałeś w grę 20 lat temu, od tamtej pory wszystko co nowe jest dla Ciebie złe, generyczne i brzydkie. :)
Drzesaru PISAĆ, a nie drzeć gębę na każdą głupotę, która nie jest woke nawet (choćby żeńskie postaci w grach, które były przecież od zawsze).
Jeśli jesteś odporny na mechaniki FOMO, to będziesz miał sporo zabawy. W przeciwnym razie zostaniesz niewolnikiem blizzardowskiego szajsu polegającego na wrzucaniu do gry rzeczy na chwilę i ich usuwaniu po to, żebyś płacił ciągle abo i spędzał w grze godziny dziennie, aby nic nie przegapić.
Takie filary, że z kin zrobiono jadłodajnie, gdzie głównie słyszysz ciamkanie, chrupanie i szeleszczenie paczek z czipsami. Od dłuższego czasu nie chodzę do kin, między innymi przez takie "doświadczenia".
Dziękujemy darmowym beta testerom za Waszą wytrwałość i pieniądze. Teraz zapraszamy do grania graczy.
"Podczas handlu oznaczymy i sprzedamy wiele przedmiotów naraz."
Jesuuuu....
Kto konkretnie zazdrościł? Brak tych bzdurnych achivów to jedna z większych zalet konsol Niny. Bezwartościowe znaczki dla biedaków cierpiących na FOMO. Nie ma w tym nic poza wykorzystywaniem przez korpy tego schorzenia u ludzi.
Niepokojący kogo? Chyba jakieś płatki śniegu. Niech dadzą grać ludziom jak im się podoba.
I pomyślcie teraz, że Ci wszyscy akcjonariusze, jakieś spółki, prezesi i nonejmy, które teraz biją się o każdy ochłap, decydują o tym, jakie gry robić, jak je robić i o przyszłości branży.
Co tylko pokazuje, że to Blizzard był głównym problemem Blizzarda, a nie Acti. Co prawda jeszcze jest trochę czasu, żeby MS coś tam podziałał, ale jednak mam wrażenie, że tak dla Acti jak i dla MS zakup Blizza to tylko kwestia ciągnięcia zysków, a ostateczne decyzje i tak należą do włodarzy Burzy. Jestem prawie pewien, że większość gównianych decyzji wyszło od nich.
Tragedia. Znowu jacyś starzy, niezwiązani z branżą ludzie traktują dorosłych (w większości) graczy jak zwierzęta, które nie potrafią odróżniać fikcji od rzeczywistości. :D Pier****** świat schodzi na psy, pod każdym względem. Cenzura jaka w filmach i grach zaczyna mieć miejsce przekracza tą czerwoną.
To rozwiązanie dla wydawcy, a dla graczy jest inne: po prostu nie kupować tego, co się nie podoba i zamknąć gębę, zamiast wyżywać się na każdym w komentarzach.
A co złego we wzmiance o tłumaczeniu gry? Ja chcę wiedzieć, czy tłumaczenie nie jest skopane tak jak w Avowed czy Veilguard. Powtarzasz te same frazesy ludologów z jutuba, że na kilometr widać, od którego kiszaka przyszedłeś.
Generalnie nie jest to zły pomysł przy grze z taką ilością dodatków. Zaznaczam, że dodatki nadal można będzie kupić osobno, poza abonamentem. To opcja dobra dla nowych graczy, którzy teraz musieliby przejebać fortunę niemałą na wszystkie DLC, a tak mogą je sprawdzić w ramach abo.
katai-iwa wykopali go jakoś na koniec, jak Horda i Przymierze dały sobie po buziaczku.
Mają tupet, nie ma co. :D Wypuszczać grę w co najwyżej średnim stanie i już zapowiadać płatne DLC na dodatek z tak podstawową frakcją jak Wielka Brytania. Co do tego że zabrali się do pracy i łatają grę to żaden wyczyn tylko totalny standard dzisiejszych czasów, że po wypuszczeniu crapa trzeba go naprawić. Łaski nikomu tym nie robią, a jedynie mogą ratować swoje cztery litery.
Wygląda ciekawie, zdaje się mieć pomysł na siebie i klimat. Mam jednak nadzieję, że Pankratzowie nie pójdą znowu w drewniane systemy, bo czasy kiedy ich grom to wybaczano, dawno przeminęły. :)
Póki co EA zdaje się w ogóle nie przejmować nadchodzącą konkurencją. :/ Cały czas spieniężą czwórkę na prawo i lewo i wkrótce wypuszczą dodatek, który jeszcze przed premierą zapowiada się jako jeden z najgorszych w serii (głównie recyklingowana zawartość z innych rozszerzeń, nazwa nieadekwatna do zawartości, nadal nienaprawione bugi crashujące grę, a to wszystko przy wysokiej cenie). Zaczynam wątpić, czy zmieni się to po premierze Inzoi czy Paralives. :/
Karmcie takie praktyki karmcie, to za parę lat wyhodujecie sobie drugie Ubi albo EA. :)
Tak, tak, tak, na pewno gigant taki jak Paradox dał się zaszantażować lub przekupić EA... Każdy kto śledził rozwój gry wiedział, że szykował się gniot. Trzy razy zmieniano datę wczesnego dostępu, a mimo to po grze na materiałach video nie było widać progresu, poza zmianą UI. Gra chodziła nawet twórcom w jakiś 15-20 fpsach, wyglądała jak kupa, a animacje raz były, a raz nie. Do tego obiecywano takie rzeczy, że od razu wiało to jakimiś nierealnymi planami.
A krewetki dalej się plują - najpierw płakaliście, że bohater jest czarny. Potem, kiedy Wasze móżdżki ogarnęły, że jednak jest WZOROWANY na postaci historycznej, to płaczecie, że ta postać historyczna nie była oficjalnie samurajem tylko jakimś tam zwykłym wojem. Zawsze znajdziecie argumenty, żeby pośmiać się z czarnych, jesteście zwykłymi rasistami, mimo że nie uważacie się za nich. :D Miło poczytać Wasze wrzaski ze świadomością, że Wasze zdanie nikogo nie obchodzi, bo gra, jak każdy AC, sprzeda się dobrze. ??
To nie są dwuręczne sztylety, tylko sztylety do obu rąk. :D
Uwielbiam tą grę, rzeczywiście była bardzo nietypowa w tamtych czasach. Fabuła była bardzo wciągająca, było sporo plot twistów. :D Kupiłem ją z KŚGry z tego co pamiętam.
To mogli chociaż dodać nową skórkę czerwonych cegieł, bo sam zamek w Malborku to sobie każdy sam lepszy może zbudować. ??
Ja pier... co oni odjaniepawlili? Oszukali wszystkich recenzentów i graczy. Chyba czegoś takiego to jeszcze w branży nie było.
TheFrediPL ceny są takie same bo dostosowują się do cen rynkowych, ale z tej kwoty twórcy mają więcej kasy dla siebie. Oczywiście najlepiej na tym wychodzą Ci mniejsi twórcy, bo to że jakieś EA czy Ubi zarobi więcej to mnie tam nie grzeje.
Przeraża mnie, że bronicie w komentarzach Steama z ich wysokimi marżami. Serio macie syndrom sztokholmski. Bronicie korpo, która dosłownie istnieje po to, żeby Was doić.
MasterJay ile Ty masz lat? Bo Twoje komentarze na GOLu są na poziomie rozgoryczonego siedmiolatka. Tym bardziej, że recenzja gry jest conajmniej od wczoraj na GOLu tylko jeszcze bez oceny.
Nic nie umrze. Póki co Paralives zapowiada się jako gra w wiecznej produkcji, do premiery EA zdąży wydać TS5 i masę dodatków. Life By You na razie wygląda średnio. Zdaje się być bardzo drewniane i napchane masą niepotrzebnych funkcji. Gra wygląda jak kupsztal i nawet na oficjalnych materiałach ma problem z płynnością i bugi, a lada moment wyląduje w Early Access. Więc ten projekt albo się uda albo się nie uda. Inzoy natomiast wyskoczyło nie wiadomo skąd i nawet nie wiadomo, czy nie okaże się jednym wielkim scamem. Także nie, serii The Sims nie grozi śmierć jeszcze długo, tym bardziej że gra ma własny, specyficzny charakter.
Bronił tych rzeczy bo tak mu kazali. Wszystkie osoby decyzyjne są tam odpowiedzialne za stan, w jakim było TS4 na premierę i inne kontrowersje. Sam nie podjął decyzji o niedodawaniu bud ze względu na jakąś dziwną poprawność... zwierzęcą? A brak kontroli nad czworonogami akurat było serio dobrym pomysłem, dzięki temu opieka nad nimi jest bardziej wymagająca w tej już i tak mocno uproszczonej grze.
Jest masa dobrych gier, tylko toczy Was narzekalstwo. :) Każdy na rynku znajdzie coś dla siebie.
Pojedynki w prequelach są świetne, zarówno w filmach jak i serialach. Każdy kto broni tego drewna z oryginalnej trylogii robi to tylko z sentymentu, a nie z faktów.
I po co jeździcie po aktorce? Miała źle napisaną rolę i głównie tyle. Co Wy sobie dopowiadacie jakieś brednie co sobie aktorka myślała a czego nie. Jak można być takim półmózgiem i jechać po aktorach za to, że śmieli zagrać w filmie. Jesteście żałośni.
xan11pl chyba przesadzasz z tą krytyką dla samej krytyki. Ja wychodzę z założenia, że lepszy jest jakikolwiek ruch niż żaden. Siedzenie tylko przed kompem przez kilka godzin ZAWSZE jest gorszą opcją niż siedzenie przed kompem kilka godzin z możliwością poruszania choćby nogami dzięki takiemu przenośnemu rowerkowi. Jakikolwiek ruch > brak ruchu. Myślę, że znaczna większość trenerów czy dietetyków przyzna rację właśnie takiemu podejściu.
Przykre jak sami gracze rozpierdalają branżę. To, że kupowanie tego nie jest obligatoryjne to nie jest argument. To co niektórzy z Was postrzegają jako kosmetykę sprawia, że przy takich zarobkach z tego firma może pozwolić sobie na minimum wysiłku przy tworzeniu właściwego contentu, a akurat Blizzard pokazuje w ostatnich latach, że właśnie tak działa. Minimum wysiłku, maximum zysku.
Dobrze, że grę wypróbowałem w Game Passie, który na dodatek dostałem za darmo od MS (nie wiem za co, możliwe że za zakup laptopa). Gra wygląda świetnie, ma wiele ciekawych zmian i niewątpliwie będzie świetna, ale po GRUBYM łataniu.
Obecnie jest to mało grywalny crap, który nawet na sprzęcie wymienionym specjalnie pod nią ma lagi i musiałem zmniejszać ustawienia, żeby jakoś to działało, a i tak łapie ścinki. Do tego dochodzą bugi czysto gameplayowe. Nie ma sensu poniżać się i kupować jej obecnie za pełną cenę.
Zaraz zleci się Kiszak i inne tego typu aroganckie elementy powiedzieć mu, że jako twórca gier nie zna się na grach a on jako strimer inlfułenser wie lepiej.
W sensie jakie czasy? Źle, że dają za darmo aktualizacje? Kiedyś grę wypuszczali i miałeś taką, jaką dostałeś, niejednokrotnie z błędami (bo brak bugów w starych grach to mit). Teraz przynajmniej jest szansa naprawiać takie rzeczy i wrzucać coś dodatkowego. Czy ten dodatkowy content to wycięta zawartość? Trzeba odpowiedzieć na to pytanie indywidualnie dla każdej gry i porównać do tego, co gry dostawały na premierę kiedyś. ;)
Kontrola bo ludzie pokazują na każdym kroku, że są debilami. Generalnie nie byłbym za taką kontrolą, gdybyśmy wszyscy, łącznie z koncernami ale też osobami prywatnymi, byli wobec siebie uczciwi, ale życie pokazuje, że to mrzonka. Mnie tam mało obchodzą te kontrole wymyślone przez fanów spisków, nie mam nic do ukrycia i tak. Ktoś kto zajrzy w moje dane znajdzie jedynie nudę xD
Ponoć to nie jest Bezi. Ale jeśli on, to koniecznie musi mieć ten kucyk niżej, bo będzie wyglądał jak Ci wszyscy hipsterzy sprzed paru lat, kiedy to była moda na kuce na czubku łba. :3
A na co mamy się nabrać? Nie wiem czy art. jest sponsorowany czy nie ale akurat gry z tej „serii” są spoko. To, że to EA, nie znaczy że trzeba jechać po wszystkim równo. Co spierdolą, to spierdolą ale co zrobią spoko, to jest spoko.
Pozwolę sobie zauważyć, że to Metzen był współodpowiedzialny za Cataclysm, podczas którego miał pierwszy wielki odpływ graczy z WoW oraz Worlords of Draenor, który uważany jest za najgorszy dodatek w historii i podczas którego była kolejna, ogromna fal odpływu graczy. Więc oprócz tego, że zrobił kawał dobrej roboty, zrobił również kawał złej. Sam WoWa na pewno nie zbawi. WoW oprócz dobrej fabuły, musi mieć również dobry gameplay. A oba wymienione dodatki nie dość, że mocno naruszały lore, to jeszcze gameplayowo było im daleko do ideału.
W tym uniwersum nie ma już co doszukiwać się jakiejkolwiek logiki. Jeśli w serialu Wojny Klonów dochodzi do absurdalnych sytuacji, że Jedi walczą z jakimś wampirem zamieniającym się w nietoperza i jakąś nimfą zmieniającą się w gryfa, albo Palpatine wraca tylko po to, żeby nijaka Rey mogła go zabić nie mając prawie żadnego przeszkolenia to o czym tu gadać :D Nie wspomnę o tym, że po koniec serialu Wojny Klonów Jedi dowiadują się, że klony stworzone zostały na zlecenie sithów i nic z tym nie zrobili... ahhh, szkoda gadać. Nawet jeśli zdarzają się perełki ostatnio, to nic nie naprawi zniszczonego lore tego uniwersum.
Sam do WoWa to wracam to odchodzę. I uważam, że w dużej części Asmon ma rację. Zazwyczaj odchodzę bo zaczynam czuć się przytłoczony, z każdym patchem nowe waluty, nowe mechaniki, nowy gear, achivmenty, milion mountów i wszystkiego, do tego w obecnym dodatku klasy zmieniają się jak szalone bo nie zrobili tego porządnie na start. Już dwie klasy dostały duże reworki, a kilka innych mniejsze, w następnym patchu znowu rework kolejnej klasy. Dziś grasz tym, jutro Ci zmieniają klasę o 180 stopni i już nie chce Ci się nią grać i znowu szukaj czegoś co Ci podpasuje, wygearuj się itd. DF nie jest złym dodatkiem samym w sobie, ale przytłacza. Poza tym gra jest bardzo nieprzyjazna dla osób chcących zgłębić fabułę i historię świata bo wszystko jest tu chaotyczne i niepoukładane.
Mnie nadal od trójki odrzuca jedna rzecz - fizyka postaci i walki. Zawsze miałem wrażenie, że postaci się ślizgają przy każdym ruchu i nie mogę tego znieść grając w G3 :P A tego niestety o ile mi wiadomo, żaden mod jeszcze nie zmienił.
No i super, jak dla mnie w każdych social mediach powinien być w ogóle limit czasowy, ile można być zalogowanym na nich dziennie :D Niszczą społeczeństwo, wzmagają w nas prokrastynację, sieją dezinformację i rodzą głupich ludzi, którzy zyskują posłuch, takich jak choćby pewne panie z długimi grzywkami.
Zgadzam się z przedmówcami, że pozostałe książki z cyklu Endera nie bardzo nadają się na rozrywkowe kino sci-fi. Są piękne i ciekawe ale przegadane i filozoficzne.
Co do Eragona to nigdy nie rozumiałem sukcesu tej książki. Ot sztampowe, nudne fantasy z drętwymi dialogami. Może Disney zrobi z tego coś ciekawego, ale wątpię.
Dobra, może ktoś mi wyjaśnić fenomen tej gry? Demo to same filmiki, potem pełna wersja to prawie same wyreżyserowane sceny w koryatrzówce + znowu godziny filmików. Miałem wrażenie jakbym oglądał film, a nie grał grę.
Szkoda czasu na bycie spoceńcem w grach o ile nie zarabiacie na tym kasy w esporcie jakimś…
Na becie grałem własnymi buildami, na których miałem masę frajdy, również z samodzielnego odkrywania które skille będą dla mnie ok, które nie etc etc
Widzę kolega już grał bo wie ile już dać i że nie będzie nic rewolucyjnego jak w przeciętnym D3 :)
W sumie to jedyny FInal którym się jaram od momentu zapowiedzi i pokazania kawałka, więc cieszę się, że zapowiada się nieźle :D
Mam podobne odczucia. Druid sprawiał mi masę frajdy i rozgrywka nim była bardziej wymagająca, podobnie jak łotrem. Czarodziej i nekromanta były jak na jakimś easy mode :/ Barba nie testowałem bo najmniej mnie interesuje.
marioking bo moderzy robią wszystko na własną rękę. W dużych firmach masz masę ludzi, każdy od czegoś innego i do tego muszą mieć wszystko akceptowane przez górę, a jak górze się uwidzi to wywalą do kosza cały koncept i zaczynają od nowa coś robić.
Zegar się przyda ale bez przesady, że przeskakiwanie w czasie jest jakieś trudne czy upierdliwe...
A co w tym jebanym życiu robić innego XD W realu inflacja, kijowe zarobki, korporacje przejmujące świat, politycy nie warci funta kłaków, ludzie dalej napierdzielający się na tle religijnym czy etnicznym albo wyzywający się w necie bez empatii. A w giereczkach czary mary, ratowanie świata, łojenie złoli i głupków, budowanie miast etc. <3
Dzięki za info, już wiem, żeby nie kupować tego szitu. Na pohybel korpuchom nękającym mniejszych!
Rzeczywiście przywodzi na myśl Morrowinda czy Skyrima na grubych modach. Dla mnie to dobrze, uwielbiam te gry. Ale poczekam na pełną wersję, Early Access zostawiam bogaczom nie mającymi co robić z pieniędzmi, niech testują jak ich stać ;D
Na PS5 wszystko bez problemu ?? W kolejce czekałem tylko w godzinę premiery bety, potem ani razu nie miałem kolejki i ani razu mnie nie wywaliło z gry.
Graficznie wygląda to obrzydliwie, muzyka z trailera jest irytująca. Wstyd, że tak duże studio jak Paradox chce wypuścić coś takiego. Menusy są umowne, ciemne i smutne jak w wielu grach Paradoxu. Generalnie gra obecnie wygląda gorzej niż The Sims 3, graficznie nie trzyma się to kupy. Wszystko jest rozświetlone a postaci wyglądają jak napchane modami przez 7 letnie dziewczynki. The Sims 4 można sporo zarzucić ale gra przynajmniej ma swój styl, klimat i duszę.
Powiedziałbym, że na padzie gra się o niebo lepiej niż na klawiaturze. Jest znacznie bardziej intuicyjnie, nie musisz sięgać kciukiem czy małym palcem gdzieś na klawiaturze żeby trafić w jakiś klawisz.
Po prawie miesiącu grania, Hogwarts oceniam na 6/10. Jako osoba, która lubi uniwersum HP, ale daleko jej do Potterheada mogę powiedzieć, że choć po początkowym zachwycie, kiedy rozgrywka jest bardziej skondensowana i dzieje się głównie w obszarze Hogwartu, potem następuje rozczarowanie. Fabuła się rozmywa, większość zadań wysyła nas do pięknych, ale nudnych i powtarzalnych lokacji poza Hogwartem, do których czasem trzeba przelecieć pół mapy bez natykania się na jakieś inne ciekawe zadania. Aktywności poboczne, z początku fajne i ciekawe, szybko również ogarnia powtarzalność, kiedy okazuje się, że zamiast np. 20 różnych zagadek Merlina, mamy do rozwiązania ich chyba 90 czy więcej. Po co w ogóle było robić tak wielką mapę? Przecież Hogwarts widuje się w tej grze tylko na chwilę, kiedy jest jakiś dialog w szkole w jakimś zadaniu. Nie lepiej było rozplanować to wszystko na sam Hogwart i tylko najbliższą jego okolicę i Zakazany las? Ja się w ogóle nie czułem jak uczeń Hogwartu, tylko jak auror ścigający kłusowników i czarnoksiężników, co nie byłoby złe, gdyby nie osadzenie gry w takich, a nie innych realiach. Bezużyteczne zdają się również wszelkie ulepszenia sprzętu, jakich dokonujemy w Pokoju Życzeń. Szybko przestałem się tym w ogóle zajmować, bo jest to zupełnie opcjonalne i ma niewielki wpływ na grę. Na plus na pewno grafika (poza sztucznymi twarzami większości postaci), dynamiczne walki z możliwością stosowania kombosów, sporo zagadek, których bywa zbyt dużo, ale część jest przyjemna, angielski dubbing, muzyka czy pewne detale, które potrafią przykuć oko (na przykład magiczne zbroje, które nagle zaczynają się bić i jedna rozwala drugą, albo Irytek, którego czasem można zobaczyć kiedy dokucza uczniom lub obraża dyrektora Blacka).
Każdy kto na bieżąco śledził temat wiedział, że rzeczy zawarte w pretensjach tego usera będą częścią dodatku, a nie aktualizacji. Kamienie milowe i reszta rzeczy dotyczy każdej grupy wiekowej i było to reklamowane jako część dodatku we wszystkich materiałach. Aktualizacja miała dodać tylko niemowlaki i podstawowe wyposażenie dla nich i tak też się stało. We wszystkich newsach w necie było jasno opisane od dawna, co będzie częścią aktualizacji, a co dodatku...
W WoW historia została zamknięta w dodatku Wrath of the Lich King, a w Shadowlands dowiedzieliśmy się nawet, co stało się z duszą Arthasa po śmierci, kto stworzył Hełm Dominacji i generalnie na zawsze pozbyliśmy się „funkcji” Lich Kinga z Azeroth :P Nie ma czego domykać, nie licz na W4 bo takie RTSy umarły poza paroma wyjątkami. Poza tym trudno byłoby przedstawić tam domknięcie historii Arthasa, skoro to bohater gracza w WoW odwala całą brudną robotę.
Ludzie, którzy zamiast grać własnymi, unikalnymi postaciami, grają jakimiś znanymi i oklepanymi, hapfff
OBY nie wyglądali jak w Arcanii. Były tam sztampowymi orkami. Ja chcę te groźne małpoludy z G1 i G2!
Ja pozwoliłem wylosować swój dom na podstawie testu na oficjalnej stronie Wizarding World, a po połączeniu kont Tiara w grze właśnie tym się zasugerowała :P NIESTETY wylądowałem w Slytherinie, choć liczyłem na Ravenclaw albo Hufflepuff ;d Ale generalnie nie rozumiem fenomenu zielonego domu i czemu ludzie w necie tak się chwalą i spuszczają nad tym wyborem :3 To jest chyba najbardziej generyczny dom ze wszystkich.
Ta gra siedzi w EA tak długo, że byłem pewien, że dawno już postawili na niej krzyżyk. Jeśli rzeczywiście wyjdzie, to będzie cud.
Wygląda jak dziesiątki innych chińskich pograjdeł dla azjatyckich fanów mikropłatności.
Ktoś jeszcze bierze na poważnie takie gadanie ludzi, którzy za kasę lub inne fanty mają okazję zobaczyć coś przedpremierowo żeby wyrazić "swoje" zdanie?
Mmm, Rosgame. Cóż za ambitna i kreatywna nazwa, wyżyny wyobraźni. Niczym nasze polskie oknopole, sumpole i inne pole-srole :x
Może jestem ignorantem, ale odechciało mi się czekania na tą grę po tym, jak na gameplayach pokazali, że główna bohaterka to znowu jakaś zbuntowana nastolatka z durnymi odzywkami. Oliwy do ognia dolewa fakt, że trafia do tej fantastycznej krainy z naszego świata, co jest jak dla mnie motywem tak oklepanym jak i durnym. Chyba nie doczekam się już produkcji, ktorą będzie bardziej high fantasy…
Pojawia się jakiś jeden drobny wątek queerowy i już krzyczą, że propaganda, ... xD
Jak dla mnie za bardzo przypominają jakieś ghule. Wolę jednak ten stary kierunek, gdzie wyglądają trochę jak małe jaszczurki bez ogonów :P
A on gdzieś potwierdził, że odchodzi bo mu się nie podoba scenariusz czy ta garstka ludzi sobie to wmówiła? XD
Marudzą? To nie jest marudzenie tylko słuszna krytyka. Za eventy w OW1 zawsze dostawałeś nagrody, tutaj nie masz NIC. Według autora tekstu to jest marudzenie? Co mnie obchodzi, że gra jest za darmo. Ja za OW1 zapłaciłem pełną cenę w dniu premiery, a potem byłem nagradzany w takich eventach fajnymi skórkami za granie. Teraz mogę tylko kupić je za forsę, mimo wydania kasy na karnet. Żenada.
DidymosGames co za stek bzdur xD Przed czym chcesz się bronić? Przed strzelaniną na ulicy, podczas której dostaniesz w łeb przypadkiem? Przed mordercą, który sobie Ciebie upatrzył i zabije Cię z zaskoczenia? Przed zazdrosną żoną, która jeśli zechce Cię zabić to również prawdopodobnie z zaskoczenia albo po cichu? XDDDD W większości scenariuszy, kiedy mógłbyś się bronić i tak nie masz szansy na to bo nie masz zazwyczaj czasu i możliwości sięgnąć po broń. Legalizacja broni to tylko i wyłącznie ułatwienie planowania zabójstw dla tych, którzy wcześniej musieli kombinować jak broń zdobyć... No ale przecież nie spodziewam się logicznego myślenia po konfederacie ;D
Będą teraz rozbijać osobowość Saurona na części pierwsze, podczas gdy to klasyczny bohater zła. Ehhh...
Nie wiem jak to jest, że praktycznie nigdy nie doświadczam 99% problemów z grami, które są opisywane na reditach i innych takich xD Pewnie na milion graczy jakieś tysiąc ma problem, a kilkuset z nich napisze komentarz w necie o tym i wszystkim się wydaje, że gra po prostu jest nie grywalna bo przecież tyle ludzi zgłasza problemy. Ale ludzie będą pisać, że Blizzard się skończył, że to i tamto. Ta, jasne, skończył się, rok do roku zwiększając zyski i czyniąc nawet z takiego crapa jak Immortal finansowy sukces XD Skończyło się to Wasze trzeźwe myślenie ludziska, oj tak. Internet zupełnie zlansował Wam mózgi, nie jesteście już w stanie być obiektywni ani mieć własnego zdania.
Niby crap, niby jest tyle ciekawszych gier na rynku, ale i tak kupisz na promce? Loleczek.
To głupi gracze są sami sobie winni i to oni niszczą doświadczenie płynące z WotLK. Pchają się na server pvp Thekal, gdzie na pve Giantstalkerze gra również masa ludzi ale bez kolejek (i gdzie pvp możesz w każdej chwili odpalić). Nie nauczyli się nic, że Thekal i tak umrze bo prędzej czy później wszyscy będą mieć dość gankowania i przeniosą postaci, tak jak to do tej pory wszędzie się zadziało, na każdym anglojęzycznym serwerze w Europie, gdzie po pvp nie ma śladu bo są jednofrakcyjne xD No durnie po prostu.
Jako Tolkienowska konserwa powiem, że jako serial fantasy i oglądadło do obiadku to jest całkiem przyjemne. Jednocześnie nie ma w tym zbyt wiele Tolkiena, a recenzenci, którzy w swoich tekstach pisali, że czuć tu Tolkiena, to najwyraźniej swoją przygodę z dziełami mistrza skończyli na przeczytaniu Hobbita albo obejrzeniu filmów Jacksona. Bo jak można nie wyłapać tylu absurdów, które nie mogłyby istnieć u Tolkiena? Najgorszy element tego serialu to elfy. W książkach, opowiadaniach etc. były wyraźnie zarysowane przez pisarza, miały swój charakter, wygląd i były zupełnie inne od ludzi. Tutaj dostaliśmy współczesną elfią papkę, gdzie elf to tylko człowiek ze spiczastymi uszami. Przewrotnym jest fakt, że najbardziej elfi jest ten czarnoskóry elf, który również ma póki co najciekawszy wątek. Ciężko oczywiście oceniać całość po dwóch odcinkach, ale jeśli tak dalej pójdzie to dostaniemy jedynie niezłe (i tylko niezłe) high fantasy i bardzo słabą, wręcz żenującą adaptację Tolkiena. Bo budżet na śliczne (naprawdę piękne) scenerie takie jak Lindon czy Khazad Dum to za mało na bycie czymś wyjątkowym.
To jest bardzo casual friendly gra. Spokojnie możesz wpaść na godzinkę dwie dziennie żeby coś sobie dropnąć.
GW2 to jedno z najlepszych MMO, w które grałem. Jedną z głównych zalet jest to, że szanuje czas gracza. A co do łączenia kont, nie wiem jaki to ma mieć wpływ. Anetowi chodziło o nowych graczy, którzy skuszą się na grę na steamie, co miałoby zmienić podłączenie konta Anet do Steama?
Czyli szykuje się dojenie marki do ostatniej kropelki. Biedny Christopherze, ostatni strażniku Śródziemia... szkoda, że odszedłeś.
Przepis na ... sprzedaż? Stworzyć grę, którą w większości mają kupować milenialsi i boomerzy, a której bohaterką będzie typowa zoomerka ;]
Jeśli to prawda, to bardzo dobrze. Niech oni najpierw zajmą się fabułą WoW-a bo już i tak rozwalają ją na książki, żeby wyjaśnić i zarobić na dziurach fabularnych.
I tak WoW-owych goblinów nic nie przebije :p Questy z nimi w roli głównej to zawsze kupa śmiechu dla mnie. Wspomnę tu choćby o egzorcyzmowaniu czołgu w Azsharze przez goblińskiego kapłana :D
Od premiery PS5 nie wyszła żadna gra poza Moralesem i Ratchetem, która mnie zainteresowała... Przy czym Morales jakkolwiek fajny, to jednak trochę odgrzewany kotlet. I szczerze, nie zapowiada się na to, aby w najbliższym czasie wyszło coś, co mnie zainteresuje. Wszystkie gry Sony są do siebie podobne i mnie to męczy. Wiadomo, że każdy woli coś innego, ale mnie nie jarają trzy czy cztery gierki w stylu Dark Souls czy "rołglajki" :/
Przejrzeliśmy dostępne materiały i zobaczyliśmy różnego rodzaju historie – Drugą Erę, Saurona czy też upadek Numenoru. To właśnie te wydarzenia sprawiały wrażenie niesamowitych i jednocześnie nieopowiedzianych.
To brzmi, jakby twórcy serialu dopiero wtedy pierwszy raz spotkali się z czymś innym od Tolkiena niż Władca Pierścieni. Nic dziwnego, że na trailerach widać ogrom niedociągnięć względem książek, jeśli za serial zabrały się osoby rzeczywiście wcześniej nie mające styczności z innymi dziełami Tolkiena...
Nie oceniam czy serial będzie beznadziejny, pomimo tych wszystkich widocznych niedociągnięciach może to być naprawdę fajne widowisko. Ale olanie takich prostych rzeczy jak wygląd elfów czy wiek Celebrimbora?
Poza tym ludzie w głowach mają adaptację Jacksona jako coś kanonicznego jeśli chodzi o scenerie, muzykę i klimat. Żadne inne dzieło nigdy nie spotka się z uznaniem, jeśli nie będzie próbowało tego naśladować... a to jest raczej niemożliwe. To akurat jest niesprawiedliwe oczekiwać tego od twórców seriali czy filmów w świecie Tolkiena... jednocześnie wiem, jak trudno zmienić obraz tych dzieł, bo Jackson wykreował coś niepowtarzalnego, coś co wbija się w głowę i serce, nawet mimo tego, że sam nie trzymał się ściśle wydarzeń z książek, za co również był wtedy krytykowany.
Jeszcze dwa lata temu sam byłem za gamingowymi laptopami, ale teraz ostrzegam każdego: wszędzie znajdziecie info jak to laptop z powodzeniem zastępuje normalnego peceta w graniu, ale nigdzie Was nie ostrzegą, że jest okropnie niekomfortowy, a podczas grania zmienia się w istny piec. Klawiatury dotknąć się nie da, a latem w upały macie po prostu odpalony grzejnik w pokoju. Do tego trudno jest go ustawić tak, żeby pozycja głowy w stosunku do ekranu była komfortowa bez garbienia się. Do tego dochodzi serwisowanie częstsze niż PC aby utrzymać je w dobrej kondycji. Ostatecznie skończyłem ze swoim gamingowcem tak, że musiałem dokupić do niego podstawkę żeby ekran był w zdrowej pozycji do głowy oraz klawiaturę bo jak laptop się rozgrzewa podczas grania to trudno na nim trzymać dłonie. Aha no i podkładki chłodzące to poć na wodę, uzyskacie max. 1-2 stopnie mniej co jest bez znaczenia dla ogólnego komfortu używania. Laptopa do gry używajcie tylko w ostateczności, serio.
Wyciskanie kasy - uwielbiam ten zarzut wśród ludzi. Tak jakby deweloper porywał graczy, wsadzał ich do maszynki, która wyciska z nich kasę zmuszając jednocześnie do grania w grę :D
Głupi ten żart EA, ale ludzie w necie jak zwykle niczym płatki śniegu, płaczą w kącie bo zobaczyli żarcik xD
W ogóle prawo dotyczące Internetu i szczególnie nieletnich w Internecie jest na całym świecie tak mocno olewcze. Rządy w których siedzą skostniałe dziady nie mające pojęcia o współczesnym świecie nie zdają sobie sprawy, co się w necie wyprawia i jak łatwo dzieciaki degradują się w sieci. Tik Tok swoją drogą, ale Ci wszyscy scamerscy influencerzy robiący wodę z mózgu dzieciakom i wciskający im swój gówno warty merch... władze powinny się w końcu za to wszystko wziąć. Youtube, FB, IG, Tik Tok to nie są miejsca dla dzieci.
Mnie gra Humankind szybko znudziła. Ale to, czego obie gry mogą uczyć się od starszych części civki, to rozwój miast. Moim zdaniem zawalanie mapy tymi dzielnicami wygląda fatalnie, nieczytelnie i ogólnie jest głupie. Gry pokroju civki powinny skupiać się na czymś innym niż mikrozarządzanie miastami w takim stopniu. W Humankind to jest doprowadzone do absurdu, gdzie całe mapy pod koniec gry to jedno wielkie miasto.
A czemu mieli nie zrobić reelekcji, kogo obchodzą jakieś afery skoro finansowo się wszystko zgadza xd Wywalać typa, który trzepie im forsę? Głupota.
W ogóle się nie zgodzę. Większość filmów na Disney+ obecnie to coś, co dawno było oglądane. Disneyowskie hity i klasyki. Jeśli kogoś nie interesują seriale Marvela czy z SW to niewiele tam dla siebie znajdzie, chyba że poczeka na kinowe filmy trafiające w miarę wcześnie do oferty. Netflix, mimo jego wad, ma szerszy wybór różnorodnych produkcji. Jak ktoś jest przewrażliwiony i ma już trochę zrytą psychikę bo wszędzie dostrzega tylko LGBT i bzykających się czarnych gejów to jemu już tylko pomoże psycholog ale na Netfliksie, oprócz poprawności politycznej, jest wiele innych filmów i seriali, a już szczególnie mogę polecić Netfliksowe dokumenty, szczególnie te kryminalne są fajnie i wciągająco zrobione.
O prosze bardzo, czyli jednak to nie Azjaci są szajbusami, jak próbuje się zawsze wmawiać. Amerykanie najwyraźniej mają tak samo nierówno pod sufitem jeśli chodzi o umiłowanie mikropłatności co kraje dalekiego wschodu ;]
Rany, przestańmy oskarżać o całe zło to Acti xD Przecież to w Blizzie wszystkie te afery miały miejsce i to ludzie z Blizza bronią tych mikropłatności w grze. Uwielbiam to fanbojskie oskarżanie o całe zło Activision, podczas gdy to po prostu Blizzard zmienił się w korpokupę do kręcenia mamony.
Mam nadzieję, że we wrześniu, w ramach tych planów na przyszłość serii, zapowiedzą reset uniwersum. Bo obecnie jest w nim bałagan pełen sprzeczności i nieogaru.
Bo ta gra nie jest warta tyle, mimo spoko fabuły. Ale jest to prawie że samograj, interaktywny film. Gameplayu wiele tam nie ma, wszystko wyreżyserowane.
Blizzard to już ściek. Najpierw okropne mikrotransakcje w Immortal, potem chcą się bawić w jakieś early access Overwatcha, a teraz w Diablo 4 będą mikrotransakcje, mimo bycia pełnoprawną grą za pełnoprawną gotówkę... Zamieć to szambo i nikt mi nie wmówi, że to biedne, uciskane przez Activision studio, skoro sami szefowie Blizza bronią tych mikrotransakcji.
O co chodzi Wam z tymi recenzjami? Kto w dzisiejszych czasach czyta długie recenzje xd W sensie... nie rozumiem komentujących i ich wiecznego narzekania na brak recek. Przecież recki to śmietnik przeszłości, na co komu one skoro można obczaić grę na YT czy obejrzeć o niej jakiś materiał i mniej więcej zobaczyć, czy warto kupić. Poza tym recki to subiektywne zdanie i nie wiem dlaczego ktoś miałby się sugerować w ogóle opinią osób trzecich.
Syn Tolkiena dbał o spuściznę i o to, na co i komu sprzedaje licencje. Ale umarł dwa lata temu i nikt już tego nie pilnuje. Pozostała rodzina Tolkiena nie zajmuje się już tym, mają swoje życie i sprawy.
Odkąd umarł ostatni strażnik dzieł Tolkiena, czyli jego syn Christopher, marka zaczyna być mielona gdzie się da. Żyjącym potomkom nie zależy na Śródziemiu tak, jak jemu ;/
W 2025? Xd 5 lat od premiery nowej generacji? Toż to już będzie prawie następna xD
Ale Horda i Przymierze już od dawna nie mają zbyt wielu powodów do wzajemnego klepania się po mordach, już konflikt w BfA był nakreślony na siłę.
Nikt nie zechce tego przegrywa, bo reputacji EA nie da się uratować w rok czy nawet parę lat po tym co odpierdzielali. Same marki gier jakby sprzedawali to chętnie wszyscy wezmą, ale nie zasrane „I-EJ” ??
Kevin Spacey - jeden z wielu przykładów hipokryzji Hollywood, gdzie kilka słów jakiegoś randoma wystarczyło, by zniszczyć facetowi karierę, przynajmniej na jakiś czas. Po co komu sądy, skoro producenci i krzykacze w necie mają własne ;]
Gieszu, u moich rodziców w miejscowości, nie jakiejś 2 ulice na krzyż, ale gminna miejscowość kilkutysięczna, przerwy w dostawie Internetu zdarzają się co najmniej raz dziennie XD Więc nie, jak nie mieszkasz w dużym mieście to wcale dostęp do neta nie jest taki normalny, jak być powinien ;-]
Jedyne o czym marzę, to żeby Disney wywalił tą całą nową trylogię z kanonu. Nie wiem jednak czy jest to jeszcze możliwe, bo chyba zaczęli wplatać wątki ze swojej trylogii w te wszystkie seriale, książki i komiksy... Trzy ostatnie filmy to skaza na tym uniwersum. Świetnie zakończoną historię, przedłużono na siłę bez ładu i składu. Ciężko mi nawet myśleć o tych filmach bo bezczeszczą wszystko, co stworzono wcześniej :/ Jedyne czego nie mogę mu odmówić to fantastycznych zdjęć, kostiumów i klimatu - wizualnie jest to przepiękne przeżycie.
Dla mnie Marvel nie daje rady już od dawna, jeszcze za czasów Thanosa. Jak zaczęli wypuszczać pierwsze filmy w tej konwencji to były jeszcze do zniesienia jako nowinka. Ale widownia dojrzewa razem z filmami i dla mnie ich produkcje to obecnie naiwne, ogłupiałe bajeczki. Mało w nich podniosłości i powagi, a wszystko nasączone jest sosem śmieszków-heszków. Na mnie nawet finał pierwszej fazy MCU nie robi wrażenia bo trudno się tym emocjonować i przywiązywać kiedy na każdym kroku bohaterowie żartują sobie z zagłady świata i śmierci.
Z całym szacunkiem dla Twojej pracy, ale mi by się nie chciało nawet robić takiego tekstu. Rozbijanie i zastanawianie się nad tym uniwersum jest niczym zastanawianiem się nad uniwersum Psiego Patrolu. Rozważania nad dziecinną papką, w której jak dla mnie głównym złolem może być nawet burmistrz Humdinger, bo 8 latki i ich rodzice i tak zapewnią temu sukces finansowy.
Nie porównuj komiksów i filmów. Wątpię, że Thanos się pojawi bo po prostu szkoda czasu i budżetu na przywracanie go, kiedy mają jeszcze mnóstwo niewykorzystanych innych słynnych bohaterów i złoczyńców. Plus muszą jeszcze zapełnić luki po umarłych herosach. Wątpię, żeby Marvel i Disney chcieli poświęcać środki na przywracanie trupa :p
p4go to zależy, dlaczego wstrzymywałeś się z zakupem. Jeśli z powodu cen, to taniej na pewno już nie będzie w tym roku.
Ogólnie to społeczność WoW-a sama nie wie, czego chce, więc i tak się dziwię, że Blizz ich jeszcze czasem słucha XD
E tam, wszystko jest niczym, o! Tak filozoficznie! Czy to cyfrowa usługa czy przedmiot fizyczny, wszystko i tak zniknie, zniszczeje, a my umrzemy i nie będzie nic :V
Tak jak napisał Hero, skok popularności wynikał wyłącznie z tego, że można było zdobyć klucz do bety przez 4 godziny...Streamerzy, którzy na co dzień mieli po 100-200 widzów, w czasie trwania dropa mieli nawet po kilka tys. oglądających. Sam miałem streama w tle odpalonego, żeby kluczyk zgarnąć ;] Potem już nie oglądałem bo po co, skoro sam mogłem wypróbować :D
A jak przeruchane są gry RPG, FPS czy samochodówki? Też Ci przeszkadza ich ilość? Bo te są wydawane conajmniej od lat 80-90 :D
Kiedy sekwencje pływania statkami z Assassin’s Creed wejdą za mocno :V
A tak serio to szczerze wątpię w te rewelacje, przecież w tym co plecie ten informator nie ma żadnej logiki. Wystarczy znać gry Ubi, które może i bywają powtarzalne, ale zawsze są napakowane aktywnościami na różnych płaszczyznach.
Zlot przygłupów i pajaców w komentarzach uznaję za otwarty. Wyścig rozpoczęli trzej panowie powyżej.
W każdej takiej grze się trafi toksyczna społeczność :P Jedyna rada dla nowicjuszy to po prostu olać to i nie czytać hejtu na czacie, robić swoje. To ich problem jeśli im się nie podoba, że nie przerushują dunga ;]
Ja już od dawna jestem zmęczony i teraz oglądam coś raz na ruski rok :P Ileż można oglądać tych tasiemców, nawet jak są dobre, to przeważnie są za długie i zbyt wiele seriali wychodzi w ramach pojedynczych uniwersów. Marvela dawno przestałem śledzić bo za dużo tego i nawet jak się ogląda to i tak potem wszystko się w głowie miesza i już nie pamiętasz co jest co.
Diuna zasłużenie. To trochę taki Władca Pierścieni w świecie stworzonym przez Herberta, tylko spóźniony o 20 lat. Gdyby film miał premierę mniej więcej w tym samym czasie co ekranizacja Jacksona, zostałby bardziej doceniony. Współcześni widzowie są zbyt przyzwyczajeni do szybkiej i miałkiej akcji w marvelowskim stylu.
Ja nie mam problemów z powtarzalną formułą. Nie mam problemu z tym, jak podobne są do siebie Origins, Odyssey i Valhalla. Przyjemnie mi się grało. Ale na litość boską, jak można robić tak wielkie światy tylko po to żeby sztucznie wydłużać wszystko. Ta gra byłaby o niebo lepsza, gdyby świat był o połowę mniejszy, a może nawet więcej. Kupiłem Valhallę jakiś czas temu, nawet nie przeszedłem jeszcze kampanii, a dużą część świata mam w ogóle nie odkrytą, ale nie gram już od ok. 2 miesięcy bo nie mogę patrzeć już na to.
Już obrażeni fani się zlecieli xD Boże, ludzie nigdy się nie zmienią.
Nie siej dezinformacji. Może jak grasz na jakimś małym serwerze to i nie masz kolejek, albo jak grasz z rana lub w południe - wtedy też. Ale w godzinach, kiedy ludzie wracają ze szkół i pracy, czyli mniej więcej od 15-16 do późnego wieczora są kolejki i to porządne, sięgające ok 20 tysięcy graczy, szczególnie na tych pierwszych serwerach, które otworzono dla posiadaczy Founders Packów. A jak ktoś zaczął grać właśnie wtedy to nie będzie teraz robił nowej postaci na mniejszym serwerze tylko po to, żeby kolejek nie mieć, bo już włożył dużo czasu w postać.
I jak tu lubić ruska? Mord na ludziach, terroryzm i bombardowanie obiektów cywilnych w Ukrainie nazywają poprawnością polityczną? Jak trzeba mieć nasr*** w bani...
Ehh, wiele zależy od ujęcia. Tutaj wstawiacie foty, gdzie robi jakieś miny plus jedna fota z zapowiedzi. W grze wygląda okej, nawet na screenach w artykule widać, że wygląda lepiej niż na tym co pokazujecie. Zobaczcie pierwsze zdjęcie na 4 stronie artykułu - odpowiednia mina, kąt i wygląda inaczej. Wam jak ktoś cyknie fotkę jak żrecie albo macie rozdziawioną gębę to też nie wyglądacie jak książęta z bajki (a myślę, że wielu z komentujących jej wygląd nawet w najlepszej pozie i ciuchach wygląda beznadziejnie) ;]
A ja to bym chciał, żeby dało się zmieniać uczesanie Aloy, te jej wysoko ułożone dredy zawsze mnie irytowały :<
Naprawdę mam już dosyć tych gierek z grafiką, która wygląda jak poskładana z kartonu. Postaci bez twarzy, z trójkątnymi kończynami etc... no ileż można tłuc taki styl. Raz czy drugi było to coś nowatorskiego i ciekawego, ale teraz to tylko generyczna próba obniżania kosztów produkcji.
Nie wiem dlaczego, ale ja tam widzę w skrócie: "nowe GTA będzie grzeczne, bo będziemy mieli problemy z tymi paroma ludźmi z tych dziwnych organizacji, co im nigdy nic nie pasuje i dodamy NFT gdzie się da bo jest z tego kasa" :P
Cóż, już wkrótce pudełkowe wydania gier będą dostępne wyłącznie w wydaniach kolekcjonerskich za większe pieniądze ;)
Herr Pietrus kwestia tego, czy ludzie chcą wydawać kasę na całą ogromną konsolę dla gier indie. Przecież graczoni już dostają piany na pysku jak się okazuje, że konsola MS czy Sony za nieco ponad 2 tys, zł nie będzie miała takich podzespołów jak komputer za 6 tysięcy :D A co pomyśleć o drogiej i dużej konsoli przenośnej na indyki ;d
Moim zdaniem Steam Deck będzie klapą, bo producenci konsol przenośnych nie rozumieją ich fenomenu. Handheldy Nintendo odnoszą takie sukcesy dlatego, że gry są skrojone do nich, a tytuły portowane z innych maszyn do grania to dodatek. Nikt nie chce ogrywać dużych, poważnych gier na małym ekranie. Co innego pograć sobie w Mario czy Pokemony czy jakieś indyki w autobusie albo pociągu, a co innego odpalić na handheldzie np. GTA V czy Dying Light 2.
trzydziestolatek1990 ale nikt z osób LGBT nie chodzi na co dzień po osiedlach i ulicach miast krzycząc, że są homo i wolą tą samą płeć i "o patrzcie na mnie, całuję się z drugim facetem czy z drugą kobietą". Każdy z nich wręcz wolałby, żeby ich orientacja nie zwracała uwagi ludzi i żeby ludzie widząc parę dwóch facetów czy dwóch kobiet mieli wyje**** na to. I dlatego to wpychanie osób LGBT w marketingu i filmach jest im potrzebne, bo choć motywem są głównie pieniądze, to jednak dzięki temu może w przyszłości będą mogli liczyć na wtopienie się w tłum. Wyznaję zasadę, że świat jest szary. Przy okazji złych rzeczy dzieją się też dobre i na odwrót. Może ludzi irytuje to wpychanie LGBT często na siłę (bo taka prawda, że te postaci LGBT często mają po prostu słabą rolę w danym dziele), ale też z czasem sprawi to, że zaczną na to obojętnieć i przestaną zwracać na to uwagę. Dokładnie tak, jak amerykanów już nie dziwi czarnoskóry wchodzący tym samym wejściem do restauracji czy siedzący razem z białymi na przednich siedzeniach autobusu.
Czy LGBT stało się znakiem reklamowym korporacji, które chcą lepiej sprzedać produkt? Tak. Czy to jest fajne? Nie. Czy ludzie LGBT tego potrzebują? Tak.
A ja rozumiem. Na Steamie ludzie wystawiają recenzje po kilku godzinach gry, bo jest ona dopiero drugi dzień po premierze. Pewnie masa z tych recek to recki na podstawie max. do 2 godzin, kiedy to można grę zwrócić. Natomiast recenzenci zazwyczaj zaczynają grać już na tydzień-dwa przed premierą, żeby zdążyć z recką, więc mają trochę szerszy obraz tego, jak to wszystko wygląda po kilkunastu czy kilkudziesięciu godzinach gry.
Z punktu widzenia gracza, to boty wcale nie są największym problemem, bo kogo obchodzi biegający i zbierający roślinki bot. Natomiast zboostowane nooby psują potem grę ludziom np. w rankingowych PvP.
Gracze olali mikrotranzakcje i lootboxy ale dobrze, że choć na NFT w porę reagują. Może uda się to powstrzymać, zanim się rozleje :P
Teraz to on ma już to w 4 literach. Czeka tylko na sformalizowanie przejęcia przez MS aż oni przejmą ten burdel, którego narobił.
Dla mnie gry to chyba obecnie jedno z niewielu zajęć, które pozwalają mi zapomnieć, w jak chujowym świecie żyję :P Książki, gry, dobre filmy... nie umiałbym żyć bez tego bo totalnie nie interesuje mnie co się tam na zewnątrz dzieje, to całe bagno głupców, hejterów i pozerów.
Dla mnie wadą tej customizacji jest genderlock na niektórych klasach/speckach. O ile w singlu mi nie przeszkadza granie płcią żeńską, to w MMO tworzę "siebie" w danym uniwersum i wolę grać kolesiem :P Więc już na pierwszą postać odpadnie dla mnie choćby assassin, bo nie będę mógł pograć jako kolo :<
No tak, bo przecież Ci wszyscy 30-40 letni starzy kibole, którzy w latach 90 i na początku 2000 rozpierdzielali stadiony i ulice po meczach byli wychowywani z troską i miłością bo bez tych wszystkich okropnych youtubów i smartfonów :D Dorośli kolesie którzy napadli mnie pod szkołą kilkanaście lat temu też na pewno mieli wiele troski od kochanych rodziców, tak samo jak wszyscy Ci blokersi z lat 90, którzy zaczepiali ludzi. Jak ktoś wyżej napisał, narzędzie nie ma większego znaczenia, tylko ten, który go używa. Obarczanie całą winą tych narzędzi to jak obarczanie noża podczas napadu nożownika, a nie jego samego.
Od czasów Cities: Skylines nie czekałem tak na żadnego buildera. Już się bałem, że po cichaczu anulowali, a tu cyk, miłe zaskoczenie!
crystal1818 a to jak ruszą z kolejną częścią to niby nie kasa? I znowu kupowanie milion DLC od nowa, o tej samej tematyce? Już wolę mieć rozwijanie tej co jest i ulepszanie, niż znowu czekać na podstawę, do której będę musiał latami czekać na elementy rozgrywki, które w czwórce już mam.
Paru ludziom coś się nie podoba, tysiące innych nie wyrażają zdania.
Nagłówki portali: GRACZOM SIĘ NIE PODOBA
Meh, liczyłem, że pokażecie jakieś naprawdę ciekawe rzeczy, które można często zobaczyć na TT czy IG, a które rzeczywiście w sposób wyjątkowy zmieniają korzystanie z domu/mieszkania. A tu cyk - odkurzacze, wagi, doniczki czy podajniki do karmy dla zwierząt, które to rzeczy znane są od -nastu czy kilkudziesięciu już lat...
Eld, obrażanie ludzi nazywasz wolnością słowa? Nie ma pełnej wolności słowa, bo zawsze nią naruszycie wolność kogoś innego.
Współczuję wszystkim ignorantom, którzy transseksualizm uważają za ideologię. Dokształćcie się najpierw w tym temacie bo nikt z Was nie chciałby, żeby natura w tak okrutny sposób pomyliła się w stosunku do Was.
Gdyby mieli rozumieć fenomen Gothica, to musieliby wypuścić dokładnie to samo, z tą samą grafiką, co wypuściło PB te 20 lat temu. Taka jest prawda, nic Was nie zadowoli, jedynie mody takie jak ostatnie Kroniki Myrtany bo są dokładnie na tym samym silniku i w tej samej konwencji. Dlatego lepiej od razu odpuście sobie czekanie na tą grę. Każda osoba taka jak Wy będzie rozczarowana. Ja też jestem fanem Gothica, rozczarował mnie G3 i Arcania więc teraz nie nastawiam się na odtworzenie tego, co było, a na ulubiony świat podany na nowo i dla mnie GI czy GII pozostaną odrębnymi dziełami. Cokolwiek z tego powstanie, dobre lub złe, na pewno będę mniej zawiedziony.
No to nie jest widać gra dla Ciebie, jeśli liczysz na to, że to będzie dokładnie G1 tylko w innej grafice. Zmień nastawienie, albo rozczarujesz się jakkolwiek dobra gra to nie będzie.
I to jest fajny pełzacz, a nie te dziwadła z G3 :D Oby też udźwiękowienie tych bestii było fajne. To syczenie i gderanie pełzaczy do dziś powoduje ciarki na moich ramionach.
Ogólnie takich starych gier się nie poprawia ani w sposób Rockstara ani takimi modami. Bo tymi lepszymi i ostrzejszymi teksturami jeszcze bardziej tylko podkreśla się kanciastość i wiekowość grafiki. Ta gra była fajna jaka była, trzeba było zrobić albo kompletny remaster jak to w przypadku Mafii, albo po prostu wydać darmową aktualizację z podbitą rozdzielczością i wydać na współczesne konsole. A nie bawić się w udawanie, że ta gra może być ładniejsza.
Będzie zabawnie, kiedy w tych dużych korpach, które teraz potępiają Acti i Koticka, również wyjdą różne brudy :D
Jest szacunkiem do czytelników, którzy w dzieciństwie poznawali te postaci właśnie przez te nazwy.
Polecam GW2 całym serduszkiem. Mnóstwo graczy i bardzo przyjemny system levelowania i eksploracji świata. Co więcej, levelowanie wcale nie musi opierać się tylko robieniu wydarzeń w okolicy - jeśli ktoś lubi, to może czytać to, co mają do powiedzenia NPC z wydarzenia i wtedy może grać niczym w każdej innej grze RPG, czyli czytając zadania i dopiero zabierając się za wyzwanie ;)
Macie Classica, idźcie tam grać, jeśli chcecie oglądać stare modele i przestańcie marudzić.
Jak można podawać w recenzjach, że brakuje marvelowskiego dowcipu, skoro to już jest tak nudne, przejadło się i dosłownie w każdym ich filmie jest identyczne poczucie humoru...
Ale sracie z powodu twarzy. Tym bardziej, że nie jest nawet gruba, tylko po prostu szeroka. A pewnie większość z komentujących sami są pysiami. Za dużo pornoli oglądacie panowie.
Spider-Man to chyba moja ulubiona postać Marvela, ale jeszcze nie dostałem filmu, który mnie w pełni zadowolił :P Te z Tobeyem są cringowe, Adrew Garfield też mi nie bardzo pasował, a te z Tomem są zbyt... generyczne. Wszystko w nim jest dokładnie takie, jak w innych filmach Marvela.
Ja nie jestem za tak skrajną poprawnością polityczną, ale pamiętajmy też, że to tylko mitologia, fantastyka i interpretacja twórców gry, którzy w większości są biali. Więc zachowajmy kulturę w tego typu rozmowach, nie wieszajmy psów na ludziach i nie szufladkujmy tekstami typu "czarni chcą specjalnych praw" bo to w większości biali jednak odpowiadają za ten trend. Myślę, że jednak warto czasem skupić się na kreacji i roli, a nie na kolorze.
A co ma to rozpalać nasz gniew, mają prawo mieć exy, tak samo jak każda inna platforma. Wolny rynek, wykupili ich, to robią co chcą. Tutaj bardziej MS zarzucić można, że są hipokrytami, bo niejednokrotnie potępiali ekskluzywność, mimo że sami w to idą.
Sony i tak ma wiele ciekawych exów, jakoś się obejdę bez ogrania wszystkich gier świata. I tak czasu na to wszystko nie ma :V
Nie powiem, żeby byli kreatywni jeśli chodzi o wymyślanie nazw. Ale i tak czekam na jakieś gameplaye, bo growych kosmicznych sag nigdy za wiele ??
Ja widzę, że milenialsi i starsi gracze zaczynają już gadać jak takie stare dziady: jak oni wyglądają, co to za banda, dlaczego dziewczyny golą głowy itd. Zupełnie jak nasi rodzice i dziadkowie narzekali na to, jak my się ubieraliśmy, jakie tworzyliśmy subkultury etc :V
Rany, to jedna z mądrzejszych rzeczy, jakie przeczytałem w komentarzach na tym portalu. W pełni się zgadzam!
Szkoda, czekałem na ten tytuł od pierwszej bardzo krótkiej zapowiedzi, jaką przeczytałem w CDA.
Mam już godziny gry za sobą. Powiem tak: gra jest dobra, wyróżnia się paroma elementami na tle Civki, ale też nie jest aż tak odmienna, żeby była rewolucyjna. Dla mnie jedną z większych wad, podobnie jak w szóstej Civce, jest system rozwoju miast. Według mnie miasta powinny pozostać punktami na mapie, tak jak to miało miejsce w czasach starszych odsłon Civek, a nie zajmować ich większą część. Mapa dzięki temu jest bardziej czytelna, bo z czasem pół świata to miasto, co jest też mało realną symulacją. Druga sprawa to prowadzenie wojen: jest dziwnie i pokracznie tak jak chyba w każdej tego typu grze. I trzecia sprawa: wybór kultur to ciekawa rzecz, ale nie rozumiem, dlaczego nie da się wybrać kultury, którą ktoś inny już wybrał. Przecież potem dzięki podejmowanym decyzjom i tak można je rozwijać w różne strony, więc nie widzę przeszkód, żeby np. na mapie były dwa imperia Egipcjan, które jednak różnią się religią. Przecież na świecie jest wiele narodów wywodzących się z tej samej kultury, ale mające osobne tożsamości. A tak poza tym to po prostu dobra gra 4X z syndromem "jeszcze jednej tury".
Już dawno nie ogarniam co się dzieje w uniwersum filmowym Marvela, wszystko jest rozwalone po dziesiątkach filmów, seriali i nie ogarniam, więc w sumie obojętne mi kto zostanie nowym CA :V
Ach te wielkie korpo, wymagające, aby szary pracownik myślał o przyszłości firmy, dbał o jej wizerunek i w ogóle najlepiej oddać się firmie, której właścicielem nawet nie jesteś, aby obcy prezesi, dyrektorzy i właściciele zgarniali zyski, a Tobie niech wystarczy na żarcie i wynajęcie pokoju w mieszkaniu 3 pokojowym.
Widzę, że fajnego clickbaita zrobiliście, żeby zacząć kupoburzę w komentarzach. To nie tęczowe zwierzęta tylko kolorowe, przynajmniej wedle mojej wiedzy o tym, jak tęcza wygląda. A te osły jak bezmyślne owce już komentują, że LGBT, że obraza białych heteromężczyzn ;]
Ale ta wersja She-Ry jest naprawdę super. Poza paroma przesadzonymi elementami, ogląda się bardzo przyjemnie. Co do miejsca w uniwersum, to jest to reboot, bo to jest ta sama She-Ra, co w oryginale (obie nazywają się Adora), również pozostali bohaterowie mają te same imiona co w oryginale. Więc na pewno nie jest to żadna kontynuacja. W serialu Posępny Czerep jest wspomniany jako eskadra, która nosiła taką nazwę, a do której prawdopodobnie należeli rodzice She-Ry. Niestety wiele więcej się nie dowiadujemy ale pozwala to wnioskować, że albo to jest alternatywne uniwersum w stosunku do He-Mana, albo to samo, ale dziejące się wiele tysiącleci po czasach He-Mana. A czym była eskadra Posępny Czerep? Może jakąś formacją działającą również już po czasach He-Mana.
Obejrzałem dziś cały sezon, wiele tego nie ma w odcinkach. Nie obchodzą mnie te kontrowersje za bardzo bo nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem He-Mana, ale nawet bez nich serial jest słaby. Najgorszym elementem są byle jakie postaci, nie ma tu żadnego elementu zaskoczenia poza pierwszym odcinkiem, jest okropnie nudno. Dosłownie każdy bohater jest nijaki, nie ma nic interesującego do powiedzenia ani żadnej ciekawej historii. Główna bohaterka jest tak samo nijaka, jak każda postać poboczna w tym serialu. Główny motyw fabuły jest całkiem niezły, ale zmarnowany i utopiony w sztampie i uproszczeniach. Przemilczę fakt spotkania się Teeli z Adamem w zaświatach bo to było jakieś nieporozumienie. Żadnych zdziwień, wzruszeń, od razu babka wyjeżdża do kolesia z pretensjami xD A szkoda, bo wiele innych animacji Netfliksa mi się podoba.
Świetna gra, polecam każdemu spróbować bo do chyba 25 lvl jest za darmo. Bardzo przyjemna na odstresowanie, bo nie wkur**a tak jak Overwatch choćby ;D
Zastanawia mnie to parcie ludzi na szkło. Tik-Toka używałem służbowo jakiś czas, takiej wylęgarni raka jak tam to nie ma nigdzie. O ile Instagram wiedzie prym jeśli chodzi o pustaki udające, że są lepsi niż inni, to Tik-Tok wiedzie prym w robieniu z siebie debili.
Co jak co, ale ostatnie zdanie w zielonej ramce mnie zaskakuje. Bo akurat Śnieżna Eskapada nie oferuje prawie nic, prócz kilku pustych aktywności bez znaczenia dla życia sima. Nie zrobili tam nawet kariery związanej z nowymi umiejętnościami. A tutaj mimo wszystko jest jakaś celowość: sadzisz warzywa, wystawiasz je na konkurs albo gotujesz z nich potrawy, robisz dżemy, z wełny lam szydełkujesz, z mleka krowy robisz potrawy i ser. Rzeczy są po coś, w przeciwieństwie do ŚE, gdzie zjeżdżasz na nartach i nic z tego w sumie nie wynika.
Jest trochę demonizowany, ale też nie jest dobry. Jaka logika jest za tym, że przez 3 dodatki psuła wszystkim krew i mordowała niewinnych wysyłając ich do the Maw, żeby nagle, w jednej scenie stwierdzić, że ona nikomu nie służy i, o zgrozo, nagle wyciąga ten swój łuk, próbując strzelić do samego Jailera...
Chris, można by na przykład łączyć logowanie z telefoniami i robić to za pomocą twarzy (iOS) lub palcem (Android).
Moim zdaniem twórcy gier powinni odciąć się trochę od społeczności, bo zawsze najbardziej udzielają się krzykacze i ludzie niezadowoleni. Ilu ludzi tyle opinii i tyle różnych oczekiwań wobec gry. Wszystkich się nie zadowoli, studio powinno robić swoje i tyle.
BIGPSFANBOY RDR2 akurat w miastach, nawet mimo ich wielkości, ma mnóstwo ludzi i życia. Nie ma porównania do tego co jest w Night City na PS4. A GTA V może sobie być i starszą grą ale nadal była na premierę lepiej zrobiona niż Cyberpunk. I nic gry od CDPR nie obroni.
Jakoś GTA V nie miało problemu i utrzymywało klatki i liczbę ludzi w mieście i ruch samochodowy ;] RDR2 to samo. Cóż za ślepy patriotyzm.
W którym roku oni żyją, że według nich wymuszony uśmiech to coś dobrego?
Ja nadal czekam i zwlekam zgraniem w to. Co chwilę materiały w necie pokazują, że jest jeszcze ogrom pracy do zrobienia nad tą grą. Ona wyszła dosłownie w stanie bety...
Porównanie Matrix 4 do dwóch kupsztali, jakimi są Atlas Chmur i Jupiter nie napawa mnie optymizmem... Tak samo, jak fraza "zaskakująco zabawny". Czekam niecierpliwie, ale może dobrze, że to oczekiwanie już nie jest tak optymistyczne. Rodzi to nadzieję, że mniej się rozczaruję, jeśli jednak będzie lepiej niż obecnie się spodziewam.
Tod to jest wiodący kłamca branży gier. Jeszcze niedawno zapewniał, że gry Bethesdy pojawią się też na innych platformach. Teraz ominą konsole PS. Spoko, nie przeszkadzają mi exy, ale kłamstwa już tak. Trudno, lubiłem serię TES, ale nie zamierzam kupować drugiej konsoli tylko po to. Bethesda najlepsze lata i tak ma za sobą, a gier z ciekawymi światami nie brakuje.
I tak wygląda sto razy lepiej niż herosi od Ubi. Nie bardzo rozumiem przedstawione zarzuty, przecież wszystko się zgadza - turówka w mrocznym świecie fantasy. Co tu niby jest nie tak? Nawet ekrany miast chciało im się zrobić w pełnym 3D w przeciwieństwie do Francuzów czy tam Rosjan czy kto to robił herosów ostatnich.
Nadal nie ograłem pierwszego Elexa... mimo że kocham Gothica, to jednak boję się piraniowego drewna w strzelance. Dodatkowo średnio odpowiada mi setting świata. Ale na pewno podoba mi się to, że w Elex 2 pozostanie ta sama mapa, ale zmieniona względem upływającego czasu! Uwielbiam takie smaczki w grach, a praktycznie nikt czegoś takiego się nie podejmuje.
Nie wiem, jak w ogóle można być fanem polskiej piłki nożnej xD Nie pamiętam czasów, kiedy dali nam cokolwiek innego niż rozczarowanie ;] Z polskim futbolem jest jak z polską polityką - cyrk na kółkach nie warty funta kłaków.
To prawda, że Odyssey i Valhalla są okropnie rozwleczone. Ale drugą prawdą jest fakt, że nie trzeba biegać w każdy kąt tego świata, równie dobrze można po prostu podążać za fabułą. I to jest dobra opcja, zrobić najpierw fabułę, a potem sobie wracać do gry z nudów czy dla relaksu, żeby poeksplorować czy porobić jakieś poboczniaki (bo po przejściu fabuły gra pozwala nam dalej bawić się w świecie).
Lepiej żeby poprawiali to co już jest, niż znowu wypuszczali golasa i kazali płacić za te same dodatki przez kolejne lata.
Rany, kiedy deweloperzy zrozumieją, że ludzie nie chcą ciągle coraz większych gier, tylko coraz ciekawszych...
A gdzie tekst sugeruje, że to będzie gra USA vs Rosja? Ja tam widzę tylko wzmiankę, że będzie to konflikt po obu stronach. A znając realia obecnych czasów, na pewno nie będzie podziału na rolę, że Rosja to Ci źli, a USA dobrzy, raczej będzie to wojna na zasadzie konfliktu interesów, bez wskazywania palcem. Przecież w Rosji zabroniono by sprzedaży tej gry, gdyby przedstawili ich jako ciemną stronę mocy.
Dobrze, że skończyli z 1 i 2 wojną światową. Są to tematy, które w obecnych czasach trudno zrealizować, a gracze pokazali, że nie chcą ich wcale (mimo że myśleli, że chcą). Ta tematyka została już w grach wyczerpana. Czasy bardziej współczesne dają znacznie więcej pola do manewru w zakresie broni i gameplayu, więc mimo, że jakoś nie przepadam za strzelankami multi, to w sumie cieszy mnie zmiana klimatu.
Eleventh ale to co piszesz nic mi nie wyjaśnia, bo właśnie o tym mówię :P Że nie rozumiem tej decyzji. Myślałem, że pójdą już w stronę jakiejś nowej linii czasowej po remaku. Ja np. z konsolami mam dopiero do czynienia od PS4 i nie znam wcześniejszych przygód RiC. A nie lubię być wrzucany do świata, który już ma tyle opowiedzianych historii :< Aczkolwiek rozumiem, że pewnie starzy fani wolą kontynuację niż restart, szczególnie że to ciekawe i przyjemne uniwersum, które nie potrzebuje jakiś drastycznych zmian.
Ktoś mi powie, czy w końcu dodali te nowe shadery i światła do gry, czy używają tylko na potrzeby trailerów? Bo pamiętam, że miały być, potem anulowali i mieli dać namiastkę tego jako ray tracing do kart z RT.
Dla mnie ta gra to nuda. Dwa pierwsze etapy były ciekawe i jakoś czułeś, że jesteś agentem, potem to już tylko przedłużające się, nudne zagadki polegające na podobnych schematach.
Długie, nudne i powtarzalne zagadki. Tak na prawdę ciekawe były pierwsze dwa poziomy, gdzie było trochę urozmaicenia, potem gra sprowadza się do wciskania przycisków w jakiejś kolejności i głupich układanek. W późniejszych etapach nawet nie ma się poczucia, że jesteś agentem tylko masz wrażenie, że grasz w jakiegoś dziwacznego tetrisa. Nie polecam.
Niepokoi mnie fakt braku większych nowości gameplayowych. Liczyłem na więcej. Trochę też nie rozumiem decyzji fabularnej. Ratchet z PS4 był remakiem i poniekąd restartem serii bo były różnice fabularne w porównaniu do oryginału. Teraz nagle dostajemy kontynuację Ratcheta z PS3.
Wątpię, że będzie to częścią obecnego season passa. Na 99% nie. Jak kupujesz grę to masz jasno wymienione, co wchodzi w skład obecnego SP i są tam tylko dwa dodatki i jakieś misje dodatkowe. Ten dodatek najpewniej będzie albo osobno albo zrobią season pass 2.
Ogólnie ocenianie gier na Steamie powinno być dozwolone dopiero po ok. 5 godzinach gry. Bo masa ocen poleciała po godzinie gry, wystawione przez ludzi którzy kupili żeby tylko zaraz zwrócić.
Większość z tych rad zastosowałem dawno temu. Wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo jest zależna od swoich sociali. Bo weszły w codzienne życie tak mocno, że nikt nie myśli o tym, że spędza tam za dużo czasu albo niepotrzebnie udziela się w komentarzach, gdzie ludzie chcą się głównie pokłócić i powyzywać, a mało kogo obchodzi, co naprawdę masz do przekazania. Całkowicie usunąć jest ciężko, bo moja praca się o nie opiera, ale ograniczać do minimum dla własnej psychiki i lepszego postrzegania świata. Polecam.
Porównywanie kotleta do człowieka ?? Wachowskie nie zmieniły stanu skupienia tylko płeć. To one nakręciły filmy i to czy były wtedy braćmi nie ma najmniejszego znaczenia. Mają prawo domagać się, żeby przedstawiając ich dzieło, uznać ich aktualną płeć bo to Ci sami ludzie.
Przynajmniej byli szczerzy bez pitu pitu jak to społeczność mają fantastyczną i jak to robią zajebisty content który musi kosztować :v
Jak dla mnie brzmi o niebo lepiej nawet od oryginału. Aczkolwiek i tak ten pomysł z narratorem jakoś do mnie nie przemawia, na anglojęzycznych gameplayach jest to mocno irytujące, że ten narrator wcina się dosłownie co chwilę i coś gada.
Ja już czekam na C:2. C:S1 mnie coraz bardziej nudzi, ta gra to symulator nieustannej walki z korkami w mieście i stawiania non stop elektrowni.
Wielki Gracz ale tu nie chodzi tylko o to, czy jest dobry czy nie dobry. Chodzi o to, że nie ma dubbingu do DLC, a od ME3 nie ma dubbingu w ogóle, przez co ludzie wolą grać w oryginale, żeby nie odczuwać dysonansu. Ja pamiętaj, że w DLC do ME1 w ogóle nie było głosów postaci, tylko jakieś napisy i to samo jest tutaj. Więc skoro już im się nie chciało jakoś tego rozwiązać, to powinni dać graczom wybór grania w oryginalnym dubbingu.
Rany, dajcie już spokój tym "na screenach wygląda słabo". Ktoś, kto pisze coś takiego, totalnie nie rozumie, o czym są gry.
Chwila, chwila - "Historia rozpoczyna się wiele lat po Into the Nexus" - czyli Rift Apart nie jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniczki, która była restartem serii? o_O
No z tym byciem krwawym 3 sezonem to niech nie przesadzają, już i tak 2 sezon był aż obrzydliwy miejscami ;d
Czyli MS też bierze 30% marży, a zdaje się, że pod ostatnim postem a propos 30% marż Sony kilku panów wypominało, jak to małą marżę ma MS ;]
Tak jak kolega napisał, casuale mają się coraz gorzej w tej grze, a większość graczy to jednak casuale. A Blizz na siłę próbuje zrobić z jakiegoś powodu z WoW-a grę esportową. Poza tym nie umieją balansować klas, ludzie co dodatek muszą być przygotowani, że ich klasa będzie gunwem, którego nikt nie chce brać na RBG czy M+, a nie każdy chce zmieniać spec czy klasę, do której przyzwyczaił się po latach i którą lubi. Dodatkowo jak ktoś wszedł do WoW po premierze SL z myślą, że choć pozna fabułę dodatku to też srogo się rozczarował - tą odblokowuje się wraz z poziomami renown, które po premierze były zablokowane i odblokowywane przez Blizza co tydzień podczas resetu. A nawet jeśli już dobrnęliśmy do ostatniego aktu fabuły z początku dodatku to się i tak okazało, że w zasadzie nie wydarzyło się jakoś wiele, nie zamknięto żadnego wątku, a wszyscy są zmęczeni tym ciągłym wodzeniem gracza za nos i kazaniem mu czekać rok na kolejny patch, żeby dowiedzieć się, co dalej. WoW cierpi mocno na zawartości, każdego jest w stanie odepchnąć w ten czy inny sposób, topornością zastosowanych rozwiązań.
Przełom wizualny był np. pomiędzy Wiedźminem 2 i 3, albo pomiędzy Oblivionem czy Skyrimem albo między The Sims 1 i The Sims 2. Tutaj nie, nie ma przełomu. Wygląda to lepiej ale nie naginajmy pojęcia "przełom"...
Sami od lat robili z tego narzędzie polityczne i narzędzie przesadnej poprawności. Ludzie nie chcą tego.
I dobrze. To zbyt dobrze napisany świat + bardzo konkretnie opisane lore. Twórcy nie mieliby wielkiego pola do popisu i nie wydaje mi się, żeby odniosło jakiś większy sukces. Już jest jedno stare MMO w uniwersum tolkienowskim i raczej nie jest to produkcja mogąca konkurować z gigantami branży.
Ktoś jest w stanie mi wyjaśnić, dlaczego robią remaster Diablo 2, a jedynkę olali? Tłumaczyli gdzieś, skąd taka decyzja?
Ja tam czekam na Batmana w wersji Pattinsona bo według mnie jednocześnie pasuje do tej roli ale i ją odświeży.