Przy Black Desert Online to wszystkie się chowają czy to graficznie czy gameplayowo. BDO to najbardziej rozbudowane MMO i najładniejsze :)
Cały czas czekam na MMO, które da graczowi wrażenie taktycznego "życia" w grze. W którym fabuła nie będzie napisana dla każdego gracza z osobna, ale jako całość w której wszyscy uczestniczą (a nie milion "wybrańców"). W której gracze będą mieli realny wplyw na to jak gra wygląda. W której gracze będą mogli zajmować pozycje w świecie gry i sami zlecać zadania innym graczom. W której system walki będzie zręcznościowy i pozwalał na kombinowanie. Słowem, grę MMO która będzie żywa, bo obecnie, paradoksalnie gry MMO są najbardziej zamkniętymi i oskryptowanymi grami.
Wiem, że raczej się tego nie doczekam bo ze względów technicznych byłoby to albo niezmiernie trudne albo wręcz niemożliwe. Ale zanim gry MMO nie zbliżą się do tego to zupełnie mnie ten gatunek nie obchodzi.
EVE Online - gra MMO w której cała fabuła i ekonomia jest budowana przez samych graczy.
z tego co się orientuję, to jet już taka gra, które spełnia twoje kryteria. być może przekręcę nazwę, ale nazywa się chyba... Eve online
Coś czułem, że jak nie wspomnę o EVE Online to szybko się pojawi w komentarzach...
Odpowiadając: Nie, nie próbowałem, choć może spróbuję bo opowieści o tym co dzieje się w grze są wyśmienite. Jednakże, z tego co śledziłem, to trudno tam o takie klasyczne doświadczenie RPGowości. Gra skupia się chyba raczej na rozbudowie statku i walkach w kosmosie (w ultra skrócie, wiem że całość jest milion razy bardziej złożona).
To o co by mi się marzyło, to raczej gra, w której wędrujemy swoją postacią, bardziej w klimatach historyczno/fantasy niż sci-fi i całość jest jednak bardziej przyziemna niż EVE. Oraz pojawiają się jednak co jakiś czas scenariusze przygotowane przez twórców, ale zakładające udział graczy jako zbiorowości a nie jednostek.
Ale generalnie to tak, EVE Online jest z tego co słyszałem najbliższe opisanej przeze mnie grze. Wydaje mi się zresztą, że to jest tak naprawdę kierunek w którym gry MMO powinny iść ponieważ jest to kierunek, który zakłada oparcie rozgrywki na elemencie społecznościowym, czyli na tym co wyróżnia gry MMO od wszystkich innych. Dziwi mnie, że w to właśnie nie celują twórcy. Zamiast tego mamy tonę gier, które tak naprawdę są Singlami z kiepską fabułą i mnóstwem powtarzalnych czynności, do tego dochodzą elementy coop czy pvp, ale sama rozgrywka nie opiera się na tym i niezależnie co gracze zdecydują, świat gry wygląda dokładnie tak samo.
Jednakże, z tego co śledziłem, to trudno tam o takie klasyczne doświadczenie RPGowości.
Co to jest "klasyczne doswiadczenie RPGowosci"? Bieganie do postaci ktora ma znak zapytania nad glowa, przeklikanie rozmowy, zabicie 10 prosiaków, zebranie 10 ogonków, oddanie ich? I po 10 takich misjach przerywnik filmowy? Tego raczej nie bedzie (tzn. misje są jak bardzo chcesz, przerywników filmowych już nie). Czy może rozmowy z innymi graczami/uklady z nimi, zawieranie sojuszy, współpraca etc - to jest
Gra skupia się chyba raczej na rozbudowie statku i walkach w kosmosie (w ultra skrócie, wiem że całość jest milion razy bardziej złożona).
W EVE mozna grac nie wychodzac ze stacji/nie posiadając żadnego statku jak się bardzo uprzesz. Ale jak już latasz po kosmosie to zazwyczaj posiadasz nie jeden a dziesiątki statków - każdy do innego zadania. Statek to jak miecz czy zbroja w innych MMO - po prostu narzędzie do wykonania zadania.
To o co by mi się marzyło, to raczej gra, w której wędrujemy swoją postacią, bardziej w klimatach historyczno/fantasy niż sci-fi i całość jest jednak bardziej przyziemna niż EVE.
Bylo kilka prob stworzenia "fantasy EVE". Pierwsza gra tego typu byla... Ultima Online. Pozniej dlugo, dlugo nic az pojawila sie EVE-Online. Nastepnie bylo cos fantasy-like ale zdechlo toto szybciej niz bylo tworzone.
Oraz pojawiają się jednak co jakiś czas scenariusze przygotowane przez twórców, ale zakładające udział graczy jako zbiorowości a nie jednostek.
Jesli scenariusz jest robiony przez tworce to wpadasz w "theme park MMO" - wsiadasz na kolejke gorska i jedziesz wytyczona trasa. Tym sie wlasnie rozni EVE od innych MMO - tutaj tworca nie wymysla scenariusza a robia to gracze. Spotykasz kolesi co kopia mineralki w kosmosie. I masz do wyboru: zabic ich, okrasc ich, dolaczyc do nich (tylko podczas kopania), napuscic na nich innych graczy, dolaczyc do ich korporacji (aby okrasc, zniszczyc korporacje, aby miec podkladke w celu dostania sie do nastepnej korporacji) itp. Zaden "scenariusz" nie da ci tylu mozliwosci.
Wydaje mi się zresztą, że to jest tak naprawdę kierunek w którym gry MMO powinny iść ponieważ jest to kierunek, który zakłada oparcie rozgrywki na elemencie społecznościowym, czyli na tym co wyróżnia gry MMO od wszystkich innych.
Nie pojdzie, gdyz wiekszosc graczy MMO po prostu chce grac samotnie i od czasu do czasu odezwac sie do innej osoby na czacie. W EVE niby tez da rade ale jest to baaaardzo trudne. W grupie razniej.
Dziwi mnie, że w to właśnie nie celują twórcy. Zamiast tego mamy tonę gier, które tak naprawdę są Singlami z kiepską fabułą i mnóstwem powtarzalnych czynności, do tego dochodzą elementy coop czy pvp, ale sama rozgrywka nie opiera się na tym i niezależnie co gracze zdecydują, świat gry wygląda dokładnie tak samo.
Jak wyzej: wiekszosc graczy MMO jest asocjalna i traktuje te gry jako single-player MMO z elementem multiplayera. Do tego maja slaba wyobraznie i "zebranie 10 ogonków" to najwiekszy wysilek jaki moga podjac.
Ultima online była takim tworem.
Tam mogłeś żyć z handlu, będąc po prostu rzemieślnikiem. Ludzie budowali własne miasta budynek po budynku, swoje sklepy, zamki i siedziby gildii. Sami opracowywali eventy, wojny, ekonomię i swoją rolę w świecie.
Dla przykładu - jedną z prac było zbieranie bawełny na polu, by potem przerobić ją u krawca na płótno i sprzedać z odpowiednią przebitką. Zbieranie na polach było jednak czasochłonne. Byli ludzie, którzy na targu szukali swoich "murzynów" do zbierania bawełny, czyli ludzi, którzy nie znali jej wartości po przeróbce, budowali im chatki gdzie mieli składować zebraną bawełnę i dostawali za to zapłatę. Szefu odbierał, przerabiał to i sprzedawał.
EVE ma bardzo wysoki próg 'wejścia', przez mnogość mechanik i drobnych rzeczy, o których gra nie informuje w jasny sposób. Ale jest na to rozwiązanie. W samej grze funkcjonuje wiele organizacji, które skupiają się właśnie na nowych graczach. Uczą ich podstaw, dają za darmo podstawowy ekwipunek, wystarczy chcieć.
Nie wygłupiajcie się z 2 miejscem dla WoWa. Ta gra przez kilka pierwszych lat była rzeczywiście najlepszym MMORPG na rynku, ale obecnie jest nieciekawym średniakiem. Twórcy gry mieli jeszcze jakiś pomysł na fabułę w trakcie dodatku Legion, ale i tak ostatecznie zmarnowali potencjał postaci Illidana. Od BfA jest to już upadek tej gry. Co więcej, sam wydawca niszczy swoją grę absurdalnymi zmianami nazw postaci, nazw miejsc, wycinaniem "nieprawomyślnych" dialogów itp.
Aktualnie najlepsze to Guild Wars 2 i TESO. Jeśli chodzi o BDO, jest bardzo ładna, ale nudna.
oni nie zmieniają tych nazw po to, żeby poprawić stan swojej gry, a po to, aby oswajać ludzi z tego rodzaju działaniami.
wiem, że to jest oczywiste, ale wciąż warte podkreślenia.
Wg ludzi takich jak ty wow upadał już w lich kingu i już mieli serwery wyłączać. Skoro już tyle lat upadał i jeszcze nie upadł to tylko pokazuje jak w ch... lepszy od całej reszty był. Po 10 latach są MMO, które go doganiają, najs :D
Jeżeli WoW cały czas w modelu pay to play potrafi utrzymać tak wielu graczy to trudno by nie był wysoko. Zauważcie, że wiele innych gier potrafiło wspiąć sie na takie pulapy graczy dopiero po zmianie modelu biznesowego na choćby free to play.
I tak, WoW umiera, ale umiera jak stara sekwoja, bardzo powoli i jeszcze sporo czasu mu to zajmie.
Ogólnie na razie nie planuję powrotu. Zmiany z poziomami mobków dla mnie są odpychające (tak, wolałem lecieć ustaloną ścieżką lokacji).
Ludzie często zapominają, że mówią o jakiejś grze z pozycji weterana, kogoś kto zjadł żeby na danej grze i wie o niej praktycznie wszystko. Często z tego powodu wynikają kłótnie, bo jeden napisze, że gra jest świetna i dobrze się bawi, a drugi, że gówno bo to i to jest złe, nie ma ciekawego contentu itd.
A nikt nie patrzy na to, że dojście do momentu "wypalenia" się daną grą zajmie komuś x czasu, a ten czas może sprawiać dużo frajdy. :)
Guild Wars 2 i wow powinny się zamienić miejscami
Długo nie miałem do czynienia z end-gamem ale przyznam, że jest co robić w FFXIV i nie dziwię się, że trafiło na pierwsze miejsce. To prawda, że jest to najpierw RPG a potem MMO. Co mnie zniechęciło? Chyba już starość, brak czasu i chęci, żeby siedzieć przy czymś godzinami. Polecam jednak tym, którzy mają ten czas i chęci na dobre MMO. Jeżeli kogoś zniechęca japonszczyzna, to mogę powiedzieć, że mnie też na początku zniechęcała, ale potem doceniłem jej uroki.
Zastanawiałem się, czy znajdę Neverwintera i się nie zawiodłem. Gra na 9 miejscu, ale jest warta polecenia.
Jako jedna z nielicznych gier, tutejszy Item Shop jest jeszcze w miarę sprawiedliwy, gdyż gra pozwala na wymianę diaxów na monety potrzebne na kupno przedmiotów i vipa w Item Shop bez wydawania złotówki.
Jeśli umiemy handlować rzeczami na bazarze i regularnie będziemy wymieniać diaxy zdobyte na lochach (limit: 100.000 na konto za dzień), to możemy dorobić się na całkiem dobry ekwipunek i runy, które są potrzebne do wzmocnienia ekwipunku. (i plecaki, które powinny być priorytetem, bo ekwipunek lubi bardzo szybko się wypełniać na standardowych plecakach)
Dobrym nawykiem jest regularnie sprawdzanie na bazarze cen za przedmiot, gdyż może się okazać (i często się zdarza), że jedne przedmioty możemy taniej kupić na bazarze, inne natomiast taniej znajdziemy w Item Shopie.
A że za półtora miesiąca zacznie się event zimowy, to też będzie dobra okazja do zdobycia wielu potrzebnych rzeczy.
Warto pamiętać, że najnowszy dodatek wprowadził też nową klasę postaci (Barda), co jest już nowym odświeżeniem od czasu wprowadzenia klasy Warlocka. (Czyli około 10 do 13 aktualizacji czekania na nową klasę postaci)
Nie wiem kto wymyślił ten ranking jak tu nawet nie ma crowfall, jedną z lepszych gier ostatnich lat. Rozbudowana i ulepszana cały czas nie wiem co za imbecyl dał wow na 2 miejsce, jak ta gra umarła dawno temu i jest ograniczona.
Tibi też brakuje, nadal jest grywalna, nie gram w żadne MMO, ale taka propozycja
No niestety, ale popatrz na Steam, i recenzje same za siebie mówią. R.I.P
Czy w TESO można się bawić samemu? Ciężko mi niestety znaleźć znajomych, którzy mają czas na tego typu gry.
Gram praktycznie w pojedynkę w red dead online i nie czuję by grała na siłę wymaga trzymania się w grupie. Pytanie czy TESO daje podobną swobodę czy może samodzielnie nie będę w stanie opuścić miasta bo zaraz coś mnie zabije?
tak daje, możesz te gre potraktować jako skyrim online, nie potrzebujesz innych graczy żeby przejsc fabułę ale fajnie być w gildiach a w tej grze możesz być w nich do 5 naraz
Można grać samemu, ale bez gildii może być problem nie tylko z tym, żeby znaleźć ekipę do "trials" (rajdy 12-osobowe), ale też można być wyrzucanym z "heroic dungeons" (instancje 4-osobowe na wyższym poziomie trudności), jeżeli ma się za mało Champion Points (punkty mistrzowskie zdobywane zamiast nowych poziomów po dotarciu do maksymalnego, 50. poziomu postaci), CP 160 niektórym nie wystarczy. Poza tym jeżeli nie opłacasz abonamentu (ESO Plus), to szybko zacznie brakować miejsca w ekwipunku i banku na gromadzenie materiałów do craftingu, a do tego nie masz dostępu do instancji i krain wprowadzonych w licznych DLC, nie licząc Imperial City i Morrowind, które są odblokowane.
pitupitu
W ESO gram od bety z przerwami. Prawdopodobnie przegrane kilka tysięcy godzin. W gildii byłem w sumie może z miesiąc. Jedyne czego nie mam zrobionego to triale (bo nie lubię, ale spokojnie można by było zrobić).
ten artykuł powinien się nazywać ,,10 najlepszych gier MMORPG w listopadzie 2021 roku" WoW gierka która nigdy nie była przez mnie lubiana i teraz gdzie co chwile słyszę że się stacza to mi nie będzie jej żal ale że wszyscy przenieśli się Final Fantasy 14 to teraz ma oznaczać że to jest najlepsza gierka MMO, chodź bardziej szanuje FF14 to na pewno znajdzie się artykuł przed takim wielkim skokiem i upadkiem największego króla MMO ze FF14 był na pozycji 6 lub 7. Już sobie wyobrażam jak za parę lat znowu setki tyś graczy wróci do WoWa i będzie znowu na numer 1
Ja to bym sobie pograł w takie MMORPG, gdzie nie ma cheaterów i pay to win. Dajcie znać, jak takie wyjdzie.
Elite: Dangerous
Osobiście dla mnie World of Warcraft i potem długo, długo nic. Przygodę zaczynałem na TBC, Wotlka ograłem na privach, Cataclysm nigdy nie liznąłem na na poważnie na retaila wróciłem na pandach. Owszem gra cierpi na niedobór contentu, patche raz na pół roku (przy dobrych wiatrach), wątki fabularne poprowadzone na rympał - to są fakty z tym nie ma co dyskutować. Ale faktu nie zmienia też, że to dalej doskonałe MMO ze świetnym contentem PvE/PvP i jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z tą grą mogę tylko pozazdrościć tego co może w niej zrobić i co będzie poznawał. Na drugim miejscu umieściłbym TESO a na trzecim miejscu GW2 razem z SWTORem. FF nie kupił mnie, BDO znudziło dość szybko (choć graficznie wymiata)
Polecam GW2 całym serduszkiem. Mnóstwo graczy i bardzo przyjemny system levelowania i eksploracji świata. Co więcej, levelowanie wcale nie musi opierać się tylko robieniu wydarzeń w okolicy - jeśli ktoś lubi, to może czytać to, co mają do powiedzenia NPC z wydarzenia i wtedy może grać niczym w każdej innej grze RPG, czyli czytając zadania i dopiero zabierając się za wyzwanie ;)
Najpopularniejsze =/= najlepsze. Np. WoW jest teraz okropnie nudnym, wturnym beznamiętnym doświadczeniem i umieszczenie go na jakimkolwiek piedestał to nieporozumienie. Nawet swtor którego kocham nie bardzo zasługuje na miano najlepszego mmorpg bo właśnie mmo w nim leży i kwiczy xD
Warframe to nie MMO. Jednoczesnie podczas gry moga sie spotkac tam najwyzej 4 osoby (8? kiedys jak testowali raidy). A huby/stacje, gdzie na raz siedzi po 50+ osob to odpowiednik chatroomu i tyle.
Dla mnie osobiście GW2 oraz TESO. Pierwsza gra zdecydowanie dla "eksploratorów" (można tak powiedzieć?, nie ważne, wiadomo o co chodzi :) ), za samo odkrywanie świata zdobywa się exp. Ciekawy system craftingu, dodam że nigdy w żadnym MMO nie bawiłem się w tworzenie, tutaj zacząłem i codziennie siedzę przy stołach by coś wytworzyć. System mountów jest przyjemny. Zdobywasz mounta -> skillujesz go -> zdobywasz talenty -> Masz większe możliwości w grze. Fabuła gry też całkiem przyjemna, aczkolwiek tutaj więcej się nie wypowiem, bo nie jestem na bieżąco. Gra dla samotnych wilków i lubiących odkrywać świat. Społeczność w grze jest spoko, w gildi ludzie pomagają. No i co dla mnie najważniejsze to endgame, jest co robić jednym słowem. Aktualnie bawię się świetnie we fractalach.
TESO to gra zdecydowanie nastawiona na grę solo i fabułę, mocno podobna do Skyrima, ale po 70h mnie odrzuciła bo czułem, że mimo progresu jaki robię postacią nadal jestem cieńki, nie doświadczyłem tej immersji postaci, że jestem jakimś hero. Nie wiem jak to określić inaczej, takie miałem wrażenie po grze.
Jak teraz gra wygląda? Nie wiem, gram obecnie tylko w GW2.
Odbiłem się od Wowa, BD, NW. Gry po prostu mi nie podeszły.
znalazłem błąd, niby piszecie że obniżyli maks lvl w neverwinterze, a potem mówicie że był "80" a teraz maksymalny jest "20!", a jak dobrze wiemy 20! to liczba składająca się z 19 cyfr
To nie jest błąd. Po "!" jest kolejne zdanie.
I faktycznie, po najnowszej aktualizacji zmniejszyli maksymalny poziom postaci z 80 do 20 poziomu, więc błędu nie widzę.
Dla mnie to bardziej:
1. WoW póki co nie znalazłem zbytnio gierki która ma lepsze PvE i PvP przy okazji dając dużo możliwości kombinacji jeżeli nie min-maxujemy. Plus ma dość wysoki skill cealing jeżeli chodzi o end-game, choć szkoda że nie jest to 10 man bo mniej ludzi = mniej błędów.
2. OSRS klasyka, community ma rzeczywiście coś do powiedzenia w sprawie paczów i wymaga skilla
3. SW:ToR dla mnie bardziej jako MORP bo wszystko robiłem sam lub z kolegą, ale fabularnie i jeżeli chodzi o alty to cudo.
4. GW/2 bardziej nostalgia, podoba mi się głównie zwiedzanie świata, walka i różne mniejsze pierdołki
5. TESO/F76 wrzucam do jednego worka bo to MORP przedłużający linie z głównych serii gier dodające swoje smaczki i zabawy.
6. FFXIV nie specjalnie mi się spodobało, wbiłem max lvl robiłem end-game ale zbytni nacisk na niedzielnych graczy i znowu MORP.
7. NW po 7 latach sobie na nowo odpaliłem i nawet spoko się gra, choć bolą ograniczenia za IS-em i farmienie diamentów na kupno slotów postaci/ras, naprawili sporo rzeczy, ale strasznie śmierdzi azjatyckim MMO z 1000 rzeczy które zwiększają twój poziom mocy, czego nie było w 2013/14.
8. BDO, typowy następca metka, tysiąc rzeczy do wyfarmienia, skilowanie i afczenie całymi nocami by wbijać poziomy. Grafika może i ładna i jest co robić, ale za dużo tutaj auto-run to target i afczenia, plus spalanie przedmiotów i IS swoje dają.
Gram w Guild Wars 2 od pół roku i to jest najlepsza gra jaką widziałem, kupiłem expansję ( bo była na przecenie 50%) już po 1 miesiącu. Opłacało się
Bedzie jeszcze ciekawa gra pod tytulem Myth of Empires ktorej nawet nie ma tu e encyklopedii (w EA od 18 listopada)...CRP zbiera juz ludzi na premiere.
Pisanie, że GW2 głównie dla niedzielnych graczy, to sroga potwarz. Raidy (szczególnie CMy), CMowe strike misje, CMowe fraktale, to potrafią być wymagające i wymagają już trochę umiejętności.
System walki i progresji jest trochę specyficzny, brak typowych klas znanych z innych MMO też, ale da się w tym odnaleźć i cieszyć się z tego co jest. A mimo, że b2p wymieszane z f2p, to nic tak naprawdę nie daje przewagi, więc tym lepiej.
No i jest już wersja na Steam. Po latach!
Przez kogo? Square, blajzard, Becię, Pearl Abyss, Amazona, NCSoft, EA? Mogę ci powiedzieć, że autor jest fanatykiem Guild Wars 2, czy to coś zmienia w tej topce? Gierki które tu są to w sumie jedyne sensowne tytuły aktualnie dostępne na rynku, zawsze polecane przez graczy innym graczom (no można było dodać evelinkę online bo to mmorpg ostateczny).
Na pewno w aktualnej liście musi być Genshin, niewykluczone, że najpopularniejsze obecnie mmo.
No i wszystko spoko ale "gry podobne" to ktoś pisał po pijaku :D Pomijając dyskusyjność wyborów to na przykład w FF jest WoW, a w WoWie nie ma FF, czy w Lost Arku jest Path of Exile co prawdopodobnie fanów PoE przyprawiło o wizytę u kardiologa.
Nie gram już w MMO ale jakbym miał zagrać to NEW WORLD i jest MEGA dziwne że nie ma tego MMO na liście :O
Lost Ark to jest Action RPG a nie żaden hack’n’slash - napisali to sami twórcy na oficjalnej stronie gry. No ale tak to jest jak ktoś spojrzy na gameplay, widzi 2,5D i zabijanie potworów i od razu wali w tekście "hack'n'slash"... I nie, gra nie jest podobna ani do Diablo Immortal, ani do Path of Exile - nie ma tu farmienia setów ani jakiegokolwiek ekwipunku (poza biżuterią, ale ona też wypada jako nagroda końcowa z raidu a nie z potworów), jest koreański grind żeby jeden i ten sam pancerz ulepszać od +1 do +20.
Ale słabizna. Większość tych gierek wyszła między 2011-2014 rokiem, wyjątkiem są dinozaur WoW (2004), Albion (2017) i Lost Ark (2019). Czy już naprawdę nie wychodzą żadne dobre MMORPG i trzeba trzymać się 10-letnich staroci?
piszmy normalnie free to play + mikrotransakcje to po prostu pay to win bedzie krócej
Dawno już nie grałem w nic MMO dłuższy czas bez dezinstalacji. Na widok większości wymienionych tytułów coś mnie skręca. Dawno nic jakby w formule się nie zmieniło czyli, lagi i tępe moby, przesadny grind mikropłatności, często zbyt niski level cap i brzydka grafika jak na swoje lata, tony bezsensownych dialogów, których nie chce się tłumaczyć na polski.
Lepszy jest umiar i jakość gier single lub online bez przedrostka Massive. Nie wiem gdzie mieści się Destiny 2, ale jest chyba najlepsze.
Fallout 76 by w moim guście był na 1 miejscu, ale po utracie bazy przez jakiś błąd i brak zasobów w storage nie chce mi się dawać jakichkolwiek szans tej grze.
Niby spoko, ale kazdy kto jest graczem tych gier i gra x tysiecy godzin nie zgodzi sie z tym tekstem w 95%. Jest to drapanie po powieszchni, a czasem ewidentne przeklamanie.
https://youtube.com/watch?v=oOUVmojsfQc&feature=share
Dajcie mi takiego wowa na kronice wotlk i nic więcej nie potrzebuje. Swoją drogą to smutne, że zwykły fan może, a blizzowi się niechce. Gra z takim nasyceniem barw nie traci nic ze swojego klimatu.
Nie jest bowiem, żadną tajemnicą, że EVE Online to tytuł pay to win. Ograniczając się do darmowych statków, również da się dobrze bawić i poznać mechanikę, ale w starciu z obkupionym graczem o zwycięstwie nie będą decydowały jedynie umiejętności.
Chwilę już nie grałem w EVE ale pierwsze słyszę żeby można było kupować statki za $$
Patryś na pewno z Ciebie taki fan MMO...?
eh once human i earth revival lepsze niż to co tu podali
Minęły dwa lata od premiery Lost Arka, mój komentarz nawet wciąż tu jest a "specjaliści" z gry-online nadal porównują tę grę do Path of Exile i Diablo Immortal :) Widok izometryczny i porównanie gotowe, wiadomo że o to głównie chodzi w rozgrywce.
Poza tym "sklepik" nie daje przewagi, tylko możliwość konwersji waluty premium na golda, bo to co jest w sklepiku i tak na niewiele starcza. Do tego golda można nabyć z Allegro czy g2g od bociarzy czy zwykłych graczy - to jest P2W Lost Arka a nie jakiś sklepik.
Jeśli chodzi o GW2 to nie do końca prawda że nie ma "gonienia króliczka". Po prostu króliczek jest gdzie indziej niż w expieniu. Proponuję spróbować uzbroić swoją postać w legendarny ekwipunek czy też odblokować Skyscale "klasyczną" metodą. Do tego hardcorowi gracze też znajdą coś dla siebie. Jest PvP które nie wymaga praktycznie w ogóle uczestnictwa w PvE (jedynie trzeba przejść prolog czyli jakieś 30 minut gry). Są też rajdy które mają swoje hardcorowe wersję.
Przy ESO w modelach biznesowych brakuje abonamentu.
Gra mmo musi miec grind i cele dlugoterminowe.
Roznica miedzy GW2 a innymi MMO, jest taka ze w GW2 kazdy "kroliczek" jest opcjonalny i mozesz robic co chcesz i podejsc do jego zdobywania w rozny sposob. Zas jesli zrobisz sobie rok przerwy, to po powrocie bedziesz mniej wiecej w tym samym miejscu, bez koniecznosci nadrabiania roku.
Grind Skyscale to jedno z najbardziej intesywnych czasowo wyzwan w tej grze, ktora sa niejako "wymagane", a i tak nie ma to nawet porownania z niektorymi grindami w innych grach.
Legendary to kontent dla 0,5% playerbase aka piwniczakow. ;)
Ascended gear i skiny zas zdobywa sie calkiem spoko. I jest na to tona sposobow.
Dokładnie. Dlatego moim zdaniem opis GW2 który popełnił autor nie oddaje w pełni tego dla kogo jest ta gra :)
A ja polecam Star Trek Online :) Zapomniana gra, serwery puste, pewnie niebawem gra zniknie a szkoda. Wiem że jest archaiczna pod względem rozgrywki i mechaniki, graficznie też nie oszałamia ale ma coś w sobie. Daje relaks i ukojenie :) Autentycznie przy tej grze się odpoczywa. I piszę to jako całkowity laik w temacie Star Treka, nie znam seriali, filmy widziałem ze 3 a pomimo tego wciągnął mnie ten świat i codziennie spędzam w nim parę godzin.
Zarejestrowałem sie tylko by to napisac, swtor to dno dna i nie polecam nikomu. Nowy gracz jasne bedzie mial co robic w story, ale end game nie istnieje w tej grze, podnosza ceny suba a wiadomosci o przeniesionym story dlc jak nie bylo tak nie ma. Beda wolac 65zl za suba
Gdzie w tej cenie masz masę lepszych gier. Wow, ff.. oba posiadaja częstsze aktualizacje, o 90% wiecej contentu, i sa poprostu bardziej oplacalne wzgledem ceny do jakości.
z tej 10tko to jedyni final fantasy XIV i elder scrolls online może być ciekawa bo co reszty nie mam zdania.
FF był na fali wznoszącej w Shadowbringers jak się WoWik z Shadowlandsami wywalił na ryj (a i tak dalej miał z 3x tyle graczy). Teraz sytuacja się odwróciła i po nawet nie najgorszym dodatku Endwalker finalek pikuje w dół. Nigdy nie widziałem tylu negatywnych opinii. Ostatni patch dolał jeszcze oliwy do ognia. Większość moich znajomych jak i ja gra teraz albo w WoWa albo GW2, zostali masochiści co łowią wszystkie ryby itd. WoW od startu Dragonflight rośnie i obecny dodatek rozbija bank. Pierwszy raz od lat pokazali ilu mają graczy i ładują w grę mase chajsu. Jak ktoś gra w obie gry na raz to różnica jest kolosalna. Mam nadzieje, że SquareEnix wyciągnie lekcje i następny dodatek wprowadzi jakieś zmiany ??
Negatywne opinie o FF pochodzącą głównie od no-lifów, którzy mają kilka tysięcy godzin na liczniku. To nie jest gra stworzona z myślą o non stop progressowaniu i to jest podkreślane chyba na każdym kroku przy zapowiedzi nowych patchów. Co do WoWa, liczba graczy wcale nie rośnie aż tak bardzo. Jeśli powołujesz się na ten slajd co wyciekł ze spotkania z inwestorami, to tam różnica na wykresie jest bardzo minimalna między TWW a DF. W dodatku nie ma tam podziału na Retail i Classic, a ten drugi pewnie robi większość tej liczby.
Chyba kpisz. Classic ma duzo mniej niz retail. Wciaz tyle zeby byc bardzo "healthy", ale duzo mniej.
Zawsze tak bylo.
Pisanie ze classic mial wiecej graczy niz retail, to takie samo oderwanie od rzeczywistosci jak pisanie ze FF14 kiedykolwiek pokonalo WoW'a iloscia graczy. Pewnie w najwiekszym dolku i tak WoW mial sporo wiecej (tak jak pisze Lord Sioper).
Teraz ma pare baniek wiecej, bo doszly do tego jeszcze tragiczny poziom storytellingu (skonczyly sie dobre czasy) w nowym dodatku do FF14 (czyli rzeczy dla ktorej gra wiekszosc) i absolutna stagnacja i brak polotu jesli chodzi o rozwoj gry. Tam sa tak generyczne patche ze moge je wam rozpisac na trzy lata naprzod, a nawet w to nie gram. ;)
Powiedzmy sobie szczerze, YoshiP sie skonczyl (choc dla mnie sie za bardzo nigdy nie zaczal, temu czlowiekowi oryginalny pomysl przez glowe nigdy nie przeszedl, co doskonale widac w FF16).
WoW atm ma mega tendencje zwyzkowa i dobra passe. Miesiste patche, dodatkowe eventy bedace sukcesem, roadmap rozpisany na dlugo do przodu i jak dotad trzymaja sie go jak w zegarku.
Zwyzka jesli chodzi o storytelling i world design.
Odzyskali wiekszosc dobrej woli graczy, ktroa utracili.
Jak poziom sie utrzyma to Midnight rozbije bank, zwlaszcza jesli tytul "dowiezie" i bedziemy mieli naprawde midnight, czyli duzy rozpizdziel i przegrywanko.
Na PTRach nowy patch zapowiada sie super ciekawie (gobliny, Undermine i praca dla kartelow).
Kroj zyje i ma sie swietnie. Classic tez ale to nie ten poziom ilosciowo. Ma swoja, calkiem spora nisze (gdzie w WoW "nisza" moze spokojnie oznaczac wiecej subow niz inne mmo maja graczy ogolnie) i tyle.
PS. Pare dni temu zapowiedzieli housing i jeden z pierwszych info i sporo czesc wyjasnien zeszla na to, zeby pokazac ze to nie bedzie taki zjebany system jak w FF14 (oplaty, aukcje, odbieranie plotow za nieaktywnosc, itd..). hehe
Ciężko dyskutować z fanboyem WoWa, i mówię to jako ktoś kto był zapalonym fanem Blizzarda i grał w WoWa ponad 10 lat. Wszystko co piszesz jest oparte o...nic, bo nie ma oficjalnych danych liczbowych z innych MMO, więc ciężko to porównać :) "Mięsiste patche i dodatkowe eventy" - dobry żart. Każdy dodatek WoWa wprowadza dokładnie to samo, ewentualnie raz na parę dodatków skopiują coś co udało się w innych MMO, jak nowe latanie z GW2, i teraz housing który będzie zlepkiem pomysłów z innych gier. Blizzard już dawno stracił kreatywność i nazywanie WoWa "królem" jest trochę zabawne. Wejdź sobie np. na Twitcha i zobacz ile osób ogląda Classic, a ile Retail.
Btw WoW ostatnimi czasy w ogóle nie ma storytellingu, więc przywoływanie tego to trochę strzał w kolano.
Miło, że wspomniano o Lord of the Rings Online, gierka graficznie zestarzała się średnio, ale pod względem klimatu i fabuły jest bardzo spoko. Na plus również to, że jeśli nie chce się wydawać kasy, to można wykupić niektóre quest packi za walutę z gry. Któregoś razu wyrwałem na promce wszystkie rozszerzenia do Gondoru za jakieś śmieszne pieniądze, ale już od lat nie mam kompletnie czasu, by usiąść i zagrać. Ktoś gra i powie jak to teraz wygląda?
Ta lista świetnie obrazuje stan gier mmo, praktycznie same starocie, serio nic dobrego tam już nie wychodzi?
Jedyna nadzieja w mmorpg od Riot które na dzień dzisiejszy zapowiada się naprawdę dobrze, patrząc na to co chcą zaimplementować. Na papierze jest to prawdziwy banger, ale zobaczymy jak wyjdzie w praktyce. ;P
Czekam na premierę Albion online na Xbox, i zapewne wrócę do tego nałogu po wielu latach przerwy od dobrego poczciwego Lineage 2, którego uważam za najlepsze mmorpg ever. :)
Co do samych gier mmorpg, to na dzień dzisiejszy, takich naprawdę dobrych i wartych uwagi jest naprawdę mało. Większość to solo mmorpgi z instancjami. Na przykład takiego FF14 to bym nawet nie zaliczył do tego gatunku...
Nie chce was martwić, ale w obecnych czasach, gdzie gry są droższe w produkcji, a wydawcy celują w bezpieczniejsze (czyt. nudniejsze) inwestycje. Nie ma co liczyć na przełom lub nawet podtrzymanie gatunku. Z nowych to chyba najbliżej MMO zostają do grania, jakieś gacha genshino podobne gry, jeśli łaskawie dadzą jakieś funkcje coopa i społeczności
jak co roku rankingi mmo i co roku wieszczą koniec wowa a tymczasem kolejny rok i żaden GW2 czy ESO nie ma nawet podjazdu pod wzgledem popularnosci i ilosci graczy i to mimo tego ze nie wymagaja abonamentu.
W tej chwili 100 tysiecy ludzi oglada progres raidu w martwym WoW retail. Z wyjatkiem FF14 (choc na tym etapie to juz nie wiadomo bo gra szoruje po dnie i jak nie wywala YoshiegoP to nastepny super kreatywny copy-paste exp pack bedzie gwozdziem) to jest pewnie wiecej ludzi, niz jest zalogowanych na ten moment w jakimkolwiek innym.
A wyzej mozna poczytac brednie ala "Classic ma wiecej graczy niz retail" (co jest absolutnie oderwana od rzeczywistosci bzdura), albo "FF14 ma zle opinie glownie od nolife'ow" (podczas gdy Dawntrail negatywnie ocenia ponad polowa na samym Steam - a tam pewnie jest ta mniej wymagajaca (i normalniejsza) czesc playerbase).
Albo ze Blizzard nie jest kreatywny bo dodaje elementy z innych MMO. A co ma dodac? Zwlaszcza ze oprocz GW2 "inne mmo" to kalki WoW z moze jednym ciekawym pomyslem czy mechanika (jak sie uda).
Kreatywnosc na sile nie jest nikomu w tym gatunku potrzebna.
tbh Im bardziej gra odchodzi o schematow, tym ma ciezej sie utrzymac. I musza co dwa lata albo zmieniac caly model buznesowy, albo "sposob monetyzacji i dostarczania kontentu" czyli min. ESO doslownie pare dni temu.
No i jesli WoW nie jest kreatywny, to co powiedziec o takim FF14 gdzie jedyna kreatywnoscia w ktorej sie przescigaja jest to jak najbardziej uproscic i zhomogenizowac klasy postaci i gameplay, oraz czy wlaka z bossem ma byc na kwadratowej czy okraglej arenie. Przy tym jak identyczne sa patche do FF14, to te z WoW sa szczytami kreatywnosci i ociekaja nowymi pomyslami wrecz.
Jakie mmo ma lepsze patche? ESO z jedna zona na rok i raidem z 3ma bossami? GW2 gdzie dziela dodatek na 4 patche bo nie wyrabiaja i lacznie przez dwa lata dostaniesz w sumie mniej niz WoW ma na launch? FF14 gdzie po skonczeniu story mozesz sobie 90% gry wyrzucic bo tam nic w tych zonach nie ma?
Tak to wyglada.
Long live the king!
PS. Do ludkow co tam wyzej pisza ze classic ma wiecej graczy niz retail (bo mi sie nie chcialo nawet odpisywac wtedy, ale jak juz tu jestem teraz to napisze)...
Retail ma wiecej serwerow na FULL, niz classic ma serwerow lacznie. Plus na ten moment ani jeden serwer classic nie ma statusu full i doslownie pare Pandaria classic go ma.
W retailu serwerow non stop full jest kilkadziesiat spokojnie. ZAWSZE. Samo "full" rowniez oznacza wiecej postaci, ze wzgledu na technologie (cap serwerow byl powiekszany wraz z dodatkami i wprowadzeniem shardingu).
Ta.... wiecej graczy. W okresie najwiekszej (glownie viralowej) popularnosci zaraz po launchu pewnie nawet nie dobilo do tych 10-15% ilosci graczy retail. Teraz to moze z 2%. kek
FFXIV tak szoruje po dnie, że w tym roku organizuje 3 fan festy, na które już chyba nie da się nawet kupić biletów. Nie rozumiem ciągłego porównywania tych 2 gier. Zupełnie inny target, większość graczy FFXIV to casuale co lubią sobie zbierać nowy glamour (transmog) i okresowo porobić nowe story zamiast chodzić na mythiki z toxicami z Wowa. Ilość graczy (a tym bardziej widzów na Twitchu) to wbrew pozorom nie jest żaden wyznacznik żywotności czy jakości MMO. New World miał przez wiele miesięcy więcej graczy od GW2.
Ilość graczy (a tym bardziej widzów na Twitchu) to wbrew pozorom nie jest żaden wyznacznik żywotności czy jakości MMO.
...
nazywanie WoWa "królem" jest trochę zabawne. Wejdź sobie np. na Twitcha i zobacz ile osób ogląda Classic, a ile Retail.
KEK
Natomiast FF14 poprostu ssie i tyle. Dla mnie to jest parodia gry MMO, dlatego po niej jade. Moge. Uwazam ze jest istnienie jest strata netto dla gatunku. ;) Zas sam YoshiP to "snake oil salesman" i beztalencie (co bardzo ladnie pokazalo FF16). ZWLASZCZA porownujac z innymi japonskimi tworcami, ktorzy sa tak rozpoznawalni.
I jak juz rzucamy uszczypliwosci w stylu "toxici z WoW'a", to moze napomne ze FF14 przyczynilo sie do proliferacji terminu "toxic positivity" w szeroko pojetej spolecznosci gier mmo.
btw. ponad polowa graczy nawet nie widziala Mythica na oczy. Stereotyp "Wow toxica" i to ze gra oplega na odpalaniu mythicow (ironiczne, bo wlasnie na tym polega FF!4 jak juz przemeczysz story), to kolejny przyklad toskycznosci, ale w droga strone.
W WoWa gra wiecej ludzi dla story, exploracji, zbierania petow, mountow a teraz housingu i innych pierdol niz w FF14 jest ludzi wogole.
Dodatkowa ironia i smaczkiem jest to to jak mocno nastawione na eRP jest community FF14 (w porownaniu z innymi grami w tym WoW, ktory ma Moonguard i tyle).
Gra jest tak uboga ze graja w nia ludzie uzywajacy jej jako chata i maja w pupie cala gre. kek
NIe widze tez sensu w pisaniu kolejny raz zeby "nie porownywac gier". Why not? To jest forum dyskusyjne.
Bo FFXIV nie jest typowa gra MMO, jest przede wszystkim grą Final Fantasy. Ja np uwielbiam jRPGi i lubię FFXVI. I dlatego FFXIV ma dla mnie więcej do zaoferowania niż Wow (w którego grałem przez ponad 10 lat aż do końca Legionu, ale po prostu mi się znudził - próbowałem wrócić w War Within ale odinstalowałem po tygodniu). Btw jeżdżenie po innych grach samemu w nie nie grając (a zakładam, że nie skończyłeś nawet story) i jakieś pogardliwe nazywanie innych twórców gier beztalenciami jest... słabe i trochę dziecinne. Sorry ale trochę brzmisz jak jakiś zakładnik Blizzarda, który musi bronić ich gier na każdym kroku. A Wow ma swoje wady, a największą jest właśnie bycie totalnym mainstreamem. Stąd można w tej grze spotkać dosłownie każdego i nadziać się na toksyczność (podobnie jak np. w LoLu), z resztą sama mechanika z kluczami do tego zachęca. Dla mnie casualowe elementy w Wowie są nudne.
Btw jeżdżenie po innych grach samemu w nie nie grając (a zakładam, że nie skończyłeś nawet story) i jakieś pogardliwe nazywanie innych twórców gier beztalenciami jest... słabe i trochę dziecinne
A dla mnie jest nazywanie rzeczy po imieniu i dawaniem swojej opinii o produkcie (za ktory chca takie same pieniadze jakza WoWa) YoshiP to nie jest moja matka, nie musze go lubiec ani nawet szanowac. Moge tez napisac ze uwazam iz nie jest bogiem designu, za ktorego ma go toksyczny fandom.
I nie wiem czy jest sens kontynuowac ta dyskusje, bo nikt nikomu nie broni miec osobistych preferencji. Ja tylko nie widze problemu w ich uzewnetrznianiu, nawet w dosc dosadny sposob.
Ale przypominam tez, ze na poczatku dyskusja dotyczyla faktow, czyli popularnosci danego tytulu. NIe odczuc i tego co kto lubi.
Widze tez ze juz sie zaczyna standardowe dla dyskusji o FF14 "nie przeszedles 500 godzin story, wtedy gra sie robi lepsza", wiec ja odpuszczam. Nie gram w mmorpg, zeby meczyc sie przez kilkaset godzin sredniego story (bo wcale nie jest takie dobre, ot zestaw kliszy jRPG z kilkaoma fajnymi emocjonalnymi momentami i TRAGICZNYM sposobem przedstawienia calosci).
Ale tak jak mowie, to jest moj odbior tego, plus ja nie lubie z kolei kliszowatych japonskich RPG (z wyjatkiem gier z dziecinstwa jak FF7/10, ktore milo wspominam.... zal co sie stalo z seria. Nie bez powodu najwiekszym sukcesem od lat, jest remake siodemki, bo kazda kolejna czesc jest coraz glupsza, plytsza i mniej jRPGowa (16 to wogole nie jest jRPG). Moze Chronotrigger bo fajny setting. Lubie tez "zachodnie" jRPG. Gry Airship Syndicate, Claire Obscure, itd... Dobrze sie bawilem przy Octopath Traveler, ze wzgledu na fenomenalna mechanike i fajny artstyle).
To zeby nie bylo ze jade po calym gatunku. Jade po chyba najbardziej bezpiecznym(ych) i generycznym(ych) jej przedstawicielu, ktory wszystko co nie jest generycznym jRPG wzial zywcem z wow'a (o ironio, przeciez dzieki temu FF14 wogole istnieje).
A do tego sprowadzono serie Final Fantasy, niestety. W czym duza zasluga YoshiegoP, niestety,
btw. mmorpg;iem, ktory najbardziej szanuje i w ktory gralem chyba nawet wiecej niz w WoW, jest GW2. Kocham te gre, glownie za oryginalnosc i nie ogladanie sie na innych. YoshiP powinien pograc. Dobrze my mu to (a i pewnie calemu FF14) zrobilo.
Natomiast FF14 poprostu ssie i tyle. Dla mnie to jest parodia gry MMO, dlatego po niej jade.
Gra jest tak uboga ze graja w nia ludzie uzywajacy jej jako chata i maja w pupie cala gre. kek
A dla mnie jest nazywanie rzeczy po imieniu i dawaniem swojej opinii o produkcie (za ktory chca takie same pieniadze jakza WoWa)
NIe widze tez sensu w pisaniu kolejny raz zeby "nie porownywac gier". Why not? To jest forum dyskusyjne.
Buhahahaha, oplułem telefon hahaha.
Jak ty się typie sam orasz to jest przepiękne. Gdy o twoich ulubionych gierkach ktoś się wypowiada krytycznie to rzucasz tekstami, że gry są 4fun, a nie dla nolife którzy się spuszczają nad każdą mechaniką, rzucasz sakrastycznymi tekstami o "ekspertach", usilnie probujesz udowodnić swoją rację zamiast prowadzić normalną dyskusję....
A tutaj widzę sam jesteś tym nolifem, ekspertem od wszystkiego i nie dajesz ludziom czerpać przyjemności z grania. Hahahaha, o urwa, ale żeś się chłopie zaorał teraz sam. Piękne. xD
I mógłbym tutaj teraz pisać takie głupoty, jak ty to robisz zazwyczaj, broniąc FF14, a nie jest to trudne, ale już nie będę się bawił w HadeRaka. xD Zrobiłeś mi dzień typie.
Ale watpie zebys mial cokolwiek sensownego do powiedzienia. kiszkowiec chyba w to nie gra.
Do tego trzeba zaplacic, spiracic sie nie da wiec podwojny plot do przeskoczenia.
Choc do tematu o CD wrzuce ci nowe filmiki z itemkami ktorych nie ma.
ps. Snilem ci sie juz? xD
Roznica miedzy toba a mna jest taka ze ja wiem o czym mowie i krytykuje to co znam (a akurat na mmo to zeby zjadlem). Ty powtarzasz brednie z jutuba, do upadlego mimo ze zostaly milion prazy obalone. W dodatku o grach ktoych nawet nie odpaliles.
Nigdy tez nie dowalam sie do ludzie, ktorzy krytykuja gry i dyskutuja normalnie (np Bukary), dowalam sie do ignorantow i trolli. Takich jak ty.
I tak to jest dluzsza odpowiedz niz na to zasluzyles. Jutro bede wklejal nowe itemki i sekrety, (ktorych nie ma) to przyjdz.
Aaaaahaaaa, no tak, ty wiesz o czym mówisz, inni nie widzą. No teraz to ma sens. xD
No akurat misiu w gry mmorpg sporo gram więc głos w twojej głowie znowu źle ci podpowiedział. Co do FF14 to powtarzasz jeden do jeden to co ludzie w internecie i na YT. Tak że proponuję zacząć samemu zacząć grać w tę grę, a nie opierać swoją opinię o komentarze z neta. No, ale tak, chłop zagrał 10h bo jak napisał, nie będzie tracił czasu aby poznać grę, no i już wszystko wie. xD
Tak, śnię o tobie, codziennie marze tylko o tym aby wstać, wejść na gola i naprostować twoje głupoty. :)
W sumie czas już pokazał, że udajesz, że masz o czymś pojęcie, a tak naprawdę jest to zwykły bełkot. A jeśli chodzi o dowód to daleko nie trzeba szukać, przykład Avowed. :) O ironio, twórcy przebudowali drzewko umiejętności aby dawało więcej możliwość, a przecież wszystko było takie idealne hahahaha. No, ale tak, to ja się nie znam. HadeRak, ekspert z temu grający 4fun. xD
Ty albo jesteś wybitnym hipokrytą, albo to już jakieś rozdwojenie jaźni. A jedyny troll i ignorant to ty, a ja oczywiście będę wytykał głupoty które wypisujesz na tym forum i robil ci oro. :)
No jak to w końcu jest z tym Awoved? Miałem rację czy nie miałem? Najlepszym potwierdzeniem tego jest chyba przeprojektowanie drzewka umiejętności przez twórców? Czy się mylę? Czy twórcy Awoved też nic nie rozumieją i się nie znają?
Każde MMORPG które ma w sobie questy, prócz jakiegos samouczkowego etapu, jest dla niedzielnych graczy.
Przy EVE Online: "Czy występuje pay-to-win? Tak, jeszcze jak!"
Przestałem czytać dalej - bo ja rozumiem, że można nie mieć pojęcia o czym się pisze - ale takiego poziomu bzdur to dawno nie widziałem.
Poproszę o wskazanie elementów P2W w tej grze. Bo jeśli się nie mylę, to EVE jest jedyną grą z tego zestawienia , z opcjonalnym premium, które można kupić za walutę w grze. A i bez premium, da się na spokojnie grać, walczyć i zarabiać.