Yu-Gi-Oh

- Liczba odcinków: Yu-Gi-Oh! – 27 odcinków, Yu-Gi-Oh! Duel Monsters – 224 odcinków
- Data premiery: 1998 rok
Kontakt z Yu-Gi-Oh! miałem jeszcze zanim anime pojawiło się w Polsce. Przypadkiem trafiłem na serial na niemieckim kanale RTL II i mimo praktycznie całkowitego braku zrozumienia co mówią bohaterowie, to i tak oglądałem razem ze znajomymi i jakoś człowiek się bawił. Dopiero po latach najpierw na Polsacie, a potem gdzieś indziej udało się w pełni zobaczyć całość.
Jako ciekawostkę można podać, iż manga Yu-Gi-Oh! Pierwotnie nie polegała na grze karcianej. Tytuł można przetłumaczyć jako „King of games” i tego dotyczyła fabuła. Kolejne rozdziały dotyczyły różnych gier: kości, szachów, RPG, a w końcu w dziewiątym rozdziale kart. Prosta karcianka tak spodobała się fanom, iż w końcu Duel Monsters (Magic & Wizards w japońskim oryginale) stało się motywem przewodnim całej serii.
To właśnie na podstawie wspomnianego powyżej King of games powstał sezon, nazywany teraz zerowym. Jest on zdecydowanie mroczniejszy od późniejszego Yu-Gi-Oh! Duel Monsters, który stał się naczelną serią i pomógł w stworzeniu oficjalnej gry karcianej. Czemu jednak można wyciągnąć wniosek, iż anime trwało zdecydowanie zbyt długo?
W przypadku karcianego anime twórcy zawiesili poprzeczkę dosyć wysoko, zwłaszcza w części „Duelist Kingdom”, w której głównym przeciwnikiem był nie kto inny, jak sam Maximillion Pegasus. Otrzymaliśmy tam ciekawą fabułę, mecze z dobrymi zwrotami akcji, a także rozwój postaci, gdzie każdy z bohaterów odegrał swoją rolę, nie tylko grając w karty.
Późniejsze sezony były odrobinę grosze, ale wciąż trzymały poziom, a zwłaszcza Battle City, które do dzisiaj robi wrażenie. Zwłaszcza moment, gdy statystyki Obeliska Yugiego rosną aż do nieskończoności, co pozwala ostatecznie pokonać Marika. Kolejne serie zaczęły się pojawiać regularnie, tak jak w przypadku Pokemonów.
Historia Yamiego mogła zamknąć anime, ale twórcy postanowili przerobić serial w reklamę karcianki Konami, co widać w sprzedawanych często paczkach tematycznych z Yu-Gi-Oh!, które nie są wybitnie mocne, ale za to kosztują dużo. Przez to otrzymaliśmy części, które także mają dobre momenty, ale jednak czuć, że brakuje tego czegoś.
