Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
90
24

Gry nie były kiedyś dzielone na części. Pogromcy growych mitów – czy kiedyś naprawdę było lepiej?

Gry nie były kiedyś dzielone na części

Duże DLC, oferujące mnóstwo zawartości, to ostatnimi czasy rzadkość. Znacznie częściej dostajemy paczki map czy broni. - 2016-10-07
Duże DLC, oferujące mnóstwo zawartości, to ostatnimi czasy rzadkość. Znacznie częściej dostajemy paczki map czy broni.

Dwa słowa i trzy literki, które wywołują ciarki u każdego gracza: downloadable content, w skrócie DLC. Choć od czasu do czasu zdarzają się rozszerzenia pomysłowe, imponujące rozmiarami i nierobiące wrażenia bezczelnego skoku na kasę (chlubnym przykładem może być nasz rodzimy Wiedźmin), przeważnie takie dodatki oferują absolutne minimum zawartości. Pamiętacie żenującą sytuację ze słynną złotą zbroją dla konia w The Elder Scrolls IV: Oblivion? Oczywiście można się wykłócać, że wystarczy nie kupować DLC i przestać narzekać – trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że deweloperzy często dla dodatkowych zysków proponują elementy, które absolutnie nie wzbogacają obcowania z grą. Znacznie gorsze są przypadki, kiedy płatne rozszerzenia zawierają kluczowe fragmenty przedstawionej w danym tytule historii. Tak właśnie stało się w Asura’s Wrath, gdzie finałową walkę stoczyli wyłącznie ci gracze, którzy zakupili odpowiednie DLC.

Podobnych „atrakcji” ze świecą szukać wśród gier sprzed kilkunastu laty. Trudno jednak chwalić za to deweloperów czy wydawców – po prostu bez powszechnego dostępu do internetu DLC było zwyczajnie nieopłacalne. W zamian dostawaliśmy więc solidne pudełkowe dodatki w rozsądnych cenach, oferujące kilka godzin nadprogramowej zabawy – i choć wielu deweloperów próbuje czynić podobnie także dzisiaj, zawartość do pobrania, z powodu zbyt wielu bezczelnych skoków na portfele graczy, będzie jeszcze przez długi czas cieszyć się bardzo złą sławą.

24

Jakub Mirowski

Autor: Jakub Mirowski

Z GRYOnline.pl związany od 2012 roku: zahaczył o newsy, publicystykę, felietony, dział technologiczny i tvgry, obecnie specjalizuje się w ambitnych tematach. Napisał zarówno recenzje trzech odsłon serii FIFA, jak i artykuł o afrykańskiej lodówce low-tech. Poza GRYOnline.pl jego materiały na temat uchodźców, migracji oraz zmian klimatycznych publikowane były m.in. w Krytyce Politycznej, OKO.press i Nowej Europie Wschodniej. W kwestii gier jego zakres zainteresowań jest nieco węższy i ogranicza się do wszystkiego, co wyrzuci z siebie FromSoftware, co ciekawszych indyków i tytułów typowo imprezowych.

Z którym poglądem zgadzasz się najbardziej?

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl