Okno ekwipunku powinno mieć więcej charakteru – i stash-taby. Po setkach godzin z Diablo 4 mam listę zmian, których ta gra naprawdę potrzebuje
- Chcę móc rozegrać ponownie questy sezonowe z Diablo 4
- Chcę więcej pułapek i mechanik środowiskowych
- Najemnicy w Diablo 4 mają więcej potencjału
- Okno ekwipunku powinno mieć więcej charakteru – i stash-taby
- Uwolnić broń i fabularne dungeony!
- Niech w końcu dadzą prawdziwy single player
- Na kolejny dodatek wolę poczekać
Okno ekwipunku powinno mieć więcej charakteru – i stash-taby
Zawsze będę się upierał, że w Diablo czy Path of Exile fabuła stanowi istotniejszy komponent niż część graczy chciałaby przyznać. Jednocześnie jednak trzeba pamiętać, że to ostatecznie są gry o ekwipunku. O znajdywaniu przedmiotu, wokół którego możemy zbudować całą postać. I rzeczywiście, Diablo 4 w Lord of Hatred niesamowicie poprawiło się w tym temacie względem poprzednich iteracji. Crafting, który i tak był niezły, nabrał jeszcze więcej kolorów dzięki kostce i dodatkowym opcjom u kowala.
Jednocześnie jednak pozostał pewien problem – kiepsko, gorzej niż w Diablo 3, wypada reprezentacja graficzna naszej głównej zajawki i nagrody, czyli sprzętu. Już wspomniana, kontrowersyjna część podzieliła miłośników serii, ale przynajmniej używany ekwipunek osadzaliśmy w ładnej, estetycznej planszetce. Diablo 4 w środku okna wyposażenia posiada model 3D, przez który gra bardziej przypomina kolejne sztampowe MMO niż reprezentanta serii, której najważniejsza odsłona wytyczyła standardy itemizacji w hack’n’slashach. Wywalenie tej figurki i zaimplementowanie ładnej planszetki przywróciłoby sporo klimatu, a możliwe, że zwolniłoby też nieco zasobów (po niektórych sezonowych łatkach okno ekwipunku ładowało się z pewnym oporem). Same plusy. Zwłaszcza że Lord of Hatred wyraźnie odszedł od zakusów na przeistoczenie Diablo 4 w MMO.
I jeszcze jedno. Wydaje się, że to drobiazg, ale tak naprawdę to nie. Pomyślcie o tym, jak często w Diablo 2 Resurrected (przed Reign of Warlock), 3 i 4 nasze skrytki zmieniały się w siedlisko niekontrolowanego chaosu. Jak szybko pomiędzy żelastwo wkradały się zapasowe miksturki, runy, klejnoty, klucze do aktywności. Momentami zabawa zmieniała się w porządkowanie własnego bałaganu (najbardziej symulacjonistyczny aspekt zabawy, nie powiem).
Na szczęście do serii niedawno zawitało genialne rozwiązanie – Reign of Warlock wprowadziło dedykowane zakładki na niektóre typy przedmiotów (np. klejnoty, runy czy wspomniane klucze) – i gra od razu stała się przyjemniejsza, szybsza oraz bardziej uporządkowana. Liczę, że podobnie stanie się z Diablo 4 w jakiejś łatce czy dodatku. Ta gra naprawdę tego potrzebuje. Zbieramy kamienie szlachetne, runy (wybaczcie powtórzenia), rozmaite znajdźki do bossów czy określania aktywności w podziemiach, a w Lord of Hatred doszły jeszcze surowce dedykowane Kostce Horadrimów. Porządny system stash-tabów (skoro już Blizzard szarpnął się na sensowny filtr łupów!) potrzebny od zaraz!


