Najemnicy w Diablo 4 mają więcej potencjału. Po setkach godzin z Diablo 4 mam listę zmian, których ta gra naprawdę potrzebuje
- Chcę móc rozegrać ponownie questy sezonowe z Diablo 4
- Chcę więcej pułapek i mechanik środowiskowych
- Najemnicy w Diablo 4 mają więcej potencjału
- Okno ekwipunku powinno mieć więcej charakteru – i stash-taby
- Uwolnić broń i fabularne dungeony!
- Niech w końcu dadzą prawdziwy single player
- Na kolejny dodatek wolę poczekać
Najemnicy w Diablo 4 mają więcej potencjału
Najemnicy towarzyszą serii od czasu Diablo 2, a zyskali na znaczeniu w Lord of Destruction. To w słynnym dodatku mogliśmy ich uzbroić w konkretne wyposażenie (i niekiedy korzystać z bonusów, np. strategicznie wykorzystanych aur). Diablo 3 poszło o krok dalej – dało najemnikom konkretną tożsamość i związane z nią questy, rozbudowało wyposażenie, a nawet pozwoliło nam decydować, z jakich umiejętności towarzysze korzystają.
W Diablo 4 nasze zadania sprowadzają się do zrekrutowania towarzyszy – to są całkiem niezłe, proste historyjki, ale potem nasi kompani po prostu są. Dysponują osobnymi, niewielkimi drzewkami zdolności, ale bez możliwości wykorzystania ekwipunku wydają się… puści. Jasne, bawienie się przedmiotami z aspektami, mythicami czy unikatami zwiększyłoby ilość kombinacji, spotęgowało problemy z balansem, ale hej, po to są działy QA. Dzięki kilku dodatkowym slotom na ekwipunek u najemnika tworzenie buildu mogłoby się stać nieco bardziej kompleksowe (może Blizzard pozwoliłby sobie na więcej synergii między aspektami) i, potencjalnie, satysfakcjonujące.

