- Najgroźniejsi złoczyńcy Marvela, którzy powinni zastąpić Thanosa w MCU
- Annihilus
- Dark Phoenix
- Superia
- Amatsu-Mikaboshi
- Mefisto
- Selene
- Doctor Doom
- Madame Hydra
- Aegis/Celestialsi
- Śmierć
- Galactus
- Kilka słów na koniec
Selene

Dlaczego to dobry pomysł?
Urodzona przed 17 tysiącami lat w środkowej Europie bogini jest jednocześnie kosmicznym bytem, wampirem, księżycową córką (cokolwiek to znaczy) i królową ciemności. Brzmi sztampowo? Może. Ale świetny desing postaci sprawia, że grafiki można oglądać w nieskończoność. Przedstawiona w komiksach potęga Selene sprawia, że nie ma ona wielkich problemów z pokonaniem nawet tak ikonicznych bohaterów, jak Kapitan Ameryka. Same jej motywacje są cokolwiek egoistyczne... I dobrze. Może po żyjącym ideami Thanosie przydałby się dla odmiany ktoś, kto po prostu pragnie zaspokajać jedynie własne pragnienia?
Dlaczego to zły pomysł?
Selene nie jest jeszcze znana poza komiksowym fandomem. Pada też ofiarą swojej własnej potęgi – wykazuje zdolności w tak wielu dziedzinach, że scenarzyści musieliby mocno okroić postać, żeby jej całokształt mógł odpowiednio wybrzmieć w filmie. Poza tym jednak wydaje się całkiem realną kandydatką do zastąpienia Thanosa.

Typhoid Mary
Pod względem charakterologicznym byłaby to jedna z najciekawszych postaci w całym uniwersum. Cierpi ona bowiem na zaburzenia tożsamości i zmaga się z trudną przeszłością. Jako Mary jest pacyfistką, jako Typhoid – zuchwałą postacią pozbawioną empatii, jako Bloody Mary – krwiożerczą mścicielką, a jako Walker – kimś obojętnym. Dysponuje przy tym całkiem potężnymi mocami telepatycznymi i telekinetycznymi. Natomiast jako następca Thanosa wydaje się zbyt „przyziemna”, niemająca wiele wspólnego z porachunkami kosmicznych bytów, więc raczej nie stanie się szczególnie ważnym antagonistą. Dla jej fanów pocieszający jest fakt, że skoro istnieją plany włączenia do MCU jednego z jej największych wrogów – Daredevila – może znajdzie się tam też miejsce dla niej.
