- Najgroźniejsi złoczyńcy Marvela, którzy powinni zastąpić Thanosa w MCU
- Annihilus
- Dark Phoenix
- Superia
- Amatsu-Mikaboshi
- Mefisto
- Selene
- Doctor Doom
- Madame Hydra
- Aegis/Celestialsi
- Śmierć
- Galactus
- Kilka słów na koniec
Kilka słów na koniec
Ze wszystkich wymienionych superzłoczyńców najbardziej oczywistym następcą Thanosa wydaje się Galactus. Jest od niego potężniejszy, starszy i szalenie popularny wśród fanów komiksów. Potencjalni antagoniści obecni już w MCU, czyli Hela, Red Skull czy nawet Scarlet Witch (która póki co bardziej jest mroczną bohaterką niż złolem z krwi i kości) raczej nie mają dużych szans na pojawienie się w głównej roli w kolejnej fazie. Annihilus i Amatsu to raczej melodie dalszej przyszłości, a Beyonder nadaje się bardziej na materiał na jeden film. Mefisto czy Madame Hydra mieliby na początku trudny start – to bohaterowie znani w zasadzie tylko fanom komiksów. Moją faworytką jest Śmierć, ale sam nie potrafię wymyślić sensownego powodu, dla którego Avengersi mieliby z nią walczyć i jak mogliby ją pokonać. Może włodarze Marvela będą w tej sferze bardziej kreatywni?
Ciekawym kierunkiem wydają się być Pradawni Bogowie, na czele z Aegis. Tak naprawdę mogą ich również zastąpić Celestialsi (Celestial Madonna, Exterminator, Inez Temple czy The Progenitor), czyli pradawne byty, które stworzyły Eternalsów, którzy z kolei są bogami Ziemi... Skomplikowane, prawda? Ale Marvel wie, co robi, i raczej nie rzuci od razu widzów na głęboką wodę, lecz stopniowo będzie odkrywał kolejne poziomy swojego panteonu. Możliwe też, że kosmologia zostanie trochę uproszczona, i w MCU Beyonder, Galactus, Śmierć, Aegis i Celestialsi będą należeć do tego samego rodzaju istot. Trochę uprościłoby to genezę ważnych bohaterów, czyniąc z nich postaci zwyczajnie łatwiejsze do wprowadzenia w filmy.
Nie można też zapominać o Kangu i Annihilusie. I Doctorze Doomie, który w końcu pojawiał się już na dużym ekranie. Możliwości jest wiele. Ktokolwiek jednak zostanie następcą Thanosa, możemy być pewni, że okaże się dla Avengersów jeszcze trudniejszym przeciwnikiem niż on. A czy równie ciekawym pod względem charakterologicznym? Tego dowiemy się pewnie dopiero za kilka lat.
OD AUTORA
MCU interesuje mnie tak samo jak marvelowskie komiksy. Z jednej więc strony jako czytelnik staram się ogarniać skomplikowaną nieraz kosmologię franczyzy, a z drugiej, jako widz, zdaję sobie sprawę, że nie wszystko da się przełożyć na język filmu. Z niecierpliwością czekam więc na to, co pokażą włodarze Marvela. Decyzja o tym, kto zastąpi Thanosa w roli głównego złola kolejnych faz, zapewne zapadła już dawno, teraz tylko musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać przynajmniej do premiery Eternals.
