- Na Avengers świat się nie kończy. Fajne filmy superbohaterskie spoza Marvela i DC
- Dredd 3D
- Kruk (The Crow)
- Człowiek ciemności (Darkman)
- Iniemamocni (The Incredibles)
- Niezniszczalny (Unbreakable)
- Wojownicze Żółwie Ninja (Teenage Mutant Ninja Turtles)
- Super-bohaterowie (Mystery Men)
- Maska (The Mask)
- Człowiek rakieta (The Rocketeer)
- The Old Guard
The Old Guard

1. Co to: akcyjniak wykorzystujący do bólu motyw nieśmiertelności
2. Rok produkcji: 2020
3. Reżyseria: Gina Prince-Bythewood
4. Gdzie obejrzeć: Netflix
5. Adaptowany komiks: The Old Guard Grega Rucki
Ileż razy słyszeliśmy już w popkulturze, że dar nieśmiertelności staje się po pewnym czasie przekleństwem. Nawet najnowsze God of War porusza tę kwestię. The Old Guard nie bawi się w podobne rozważania i opowiada o grupie praktycznie niemożliwych do zabicia wojowników, która przez większość czasu jest dość… zblazowana. Od wieków bowiem musi chronić ludzkość, trzeba więc zrozumieć, że ma prawo się to przejeść. Niemniej ekipa ta zachowuje pełen profesjonalizm i potrafi współpracować, kiedy należy skopać parę wrogich tyłków.
Liderem grupy (a przynajmniej obsady) jest Andy grana przez Charlize Theron. Twarda babka o ściśle ustalonych zasadach, która z niesamowitą gracją umie pochwalić się bitewnymi umiejętnościami. Towarzyszy jej m.in. świeżo upieczona nieśmiertelna o imieniu Nile. Bohaterowie muszą stawić czoła zachłannym ludziom, których celem jest wykorzystanie supermocy do swoich nudnych, kapitalistycznych celów. I tak oto dochodzi do rozróby przerywanej jakimś tam budowaniem relacji.
To kolejny film oryginalny Netflixa, który – jeśli chodzi o poziom – plasuje się trochę niżej od seriali tej platformy. Świat zarysowany jest tu w dość interesujący sposób, postacie dają się lubić, do scen walki nie można się przyczepić, ale przeszkadzać może wtórność historii. The Old Guard dobrze sprawdzi się w roli kanapowego popcorniaka i we w miarę satysfakcjonujący sposób wypełni chwilową superbohaterską pustkę. Tylko tyle i aż tyle.
PROJECT POWER
Netflix nie próżnuje i stara się regularnie wzbogacać swoją ofertę o dobre tytuły. Project Power ma być kolejną próbą stworzenia autonomicznego superhero movie z oryginalnym pomysłem na kreację świata. Joseph Gordon-Levitt oraz Jamie Foxx wyruszają na ulice Nowego Orleanu, aby zmierzyć się plagą narkotyku wyzwalającego nadludzkie zdolności. To już nawet nie jest Matrix – tutaj każdy wybiera czerwoną pigułkę.
O AUTORZE
Kino superbohaterskie od zawsze najbardziej utożsamiałem ze spuścizną MCU i DC Extended Universe, choć dopiero od niedawna zauważam pewne tropy z przeszłości, które zapowiadały ten najpopularniejszy dziś subgatunek. Istnieje na przykład hiszpański film niemy o Zorro (lata 20. XX wieku) oraz klasyczny Batman z lat 60., który bezpośrednio czerpał z estetyki komiksowej. Było tego naprawdę sporo, po prostu brakowało siły przebicia. I też nie ma co ukrywać – XXI wiek to idealny czas na rozkwit dzieł typu superhero. A dlaczego? Bo świat jak nigdy wcześniej potrzebuje ratunku.
