- Kultowe polskie filmy, które z dumą możemy pokazać na Zachodzie
- Kanał
- Jak rozpętałem drugą wojnę światową
- Ziemia obiecana
- Popiół i diament
- Sanatorium pod klepsydrą
- Krótki film o zabijaniu
- Rękopis znaleziony w Saragossie
- Vabank
- Potop
- Faraon
- C.K. Dezerterzy
- Prawo i pięść
Kanał

- Reżyser: Andrzej Wajda
- Rok produkcji: 1956
- Gatunek: wojenny
- Gdzie obejrzeć: Powtórki w TV, DVD
Akapit ten zacznę od swojego własnego przeżycia, które uzmysłowiło mi, że Kanał jest idealnym filmem, by ktoś z zagranicy mógł bez większych problemów zapoznać się z początkową twórczością Andrzeja Wajdy. W 2018 roku, kiedy myślałem nad swoją studencką przyszłością, pojechałem na dni otwarte uniwersytetów w Londynie. Uczestnicząc w jednym ze spotkań, zostałem zapytany przez wykładowcę, skąd jestem. Kiedy usłyszał „Poland”, zaczął opowiadać o swojej miłości do Krakowa. O miłości, która zrodziła się właśnie po obejrzeniu Kanału. Najpierw pochłonął film Wajdy, potem zainteresował się polską kulturą, a następnie wylądował w Polsce. Tym samym zwiedził też Kraków, który prędko stał się jednym z jego ulubionych europejskich miast.
Chodzi o to, że ten film Wajdy jest po prostu bardzo przystępny dla widza, który słabo kojarzy historię Polski. Akcja dzieje się w tytułowym kanale, ukazując końcowe dni powstania warszawskiego. Stłamszeni powstańcy próbują przedostać się przez kanały, by wspomóc swoich towarzyszy na Śródmieściu. Wajda postanowił ukazać, w sposób naturalistyczny i mroczny, tragedię, jaką dla powstańców była wojna. Ukazuje ich prawdziwe emocje, reakcje na zdarzenia, które dzieją się w filmie, powolne wkraczanie w pustkę i utratę nadziei. Klaustrofobiczny klimat prędko udziela się widzowi, bo on sam czuje się, jakby towarzyszył bohaterom, jakby sam był uczestnikiem tych dantejskich scen. Rzadko kiedy dzieło filmowe w tak bezwzględny sposób wpływa na wyobraźnię widza (który dziś o powstaniu wie tylko z książek i filmów dokumentalnych).
Wykładowca, z którym rozmawiałem, zakochał się w Kanale, bo podczas z seansu zrozumiał nie 80%, a właśnie 100% całej filmowej treści. Nie ma tu niezrozumiałej polityki, nie trzeba znać nazwisk przywódców, dokładnych dat z powstania czy mieć w głowie ogólnej kondycji państwa polskiego w 1944 roku. Wajda ukazuje jedynie skrawek całego zrywu, a dodatkowo robi to bardzo precyzyjnie, stara się też zachować realizm tamtych wydarzeń. Jeśli ktoś z zagranicy jest ciekaw, czym było dla Polaków powstanie warszawskie, czym prędzej powinien zapoznać się z Kanałem.