- Filmowi wrogowie, za którymi byśmy podążyli
- Sandman – Spider-Man 3
- Viktor Drago – Creed II
- Thanos – Avengers: Wojna bez granic
- Baron Zemo – Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
- Magneto – Seria X-Men
- Naukowcy – Dom w głębi lasu
- Ozymandiasz – Watchmen
- Wilford – Snowpiercer
- Killmonger – Czarna Pantera
Wilford – Snowpiercer

- Kto zagrał: Ed Harris
- Gdzie obejrzeć: Netflix
Snowpiercer to udany serial, który jest kolejną dywagacją nad popularnym komiksem o tym samym tytule. Kilka lat temu mieliśmy okazję obejrzeć wizję w reżyserii Joon-ho Bonga (pod tytułem Snowpiercer: Arka przyszłości), w której otrzymaliśmy mrożącą krew w żyłach (dosłownie!), postapokaliptyczną wyprawę w głąb świata, który… zamarzł.
Pozostał jedynie pociąg, a w nim pasażerowie podzieleni na kasty społeczne i majątkowe. Pasażerowie, którzy nawet w „schronieniu” muszą walczyć o lepsze jutro, bowiem są wiecznie kontrolowani – i źle traktowani – przez „głównego konduktora” – Wilforda.
Można rzec że Wilford, magnat/tyran/lider pociągu (w zależności od preferencji związanych z nazewnictwem), jest całkowicie odpowiedzialny za dystopijne podziały czy biedę w zaniedbanych częściach pociągu. To stwierdzenie jest absolutnie prawdziwe, bowiem to on wyznacza warunki i to on robi z siebie bóstwo, w które małe dzieci – wychowywane w pociągu – zaczynają wierzyć. Pojawia się jednak jedno fundamentalne „ale”.
Mianowicie jest on jedyną osobą, która w jakiś sposób chciała, by ludzkość przetrwała. Otworzył on swój pociąg dla reszty ludzkości i nawet jeśli rządzi w nim silną ręką (a często i nadużywa władzy), to maszyna funkcjonuje praktycznie idealnie. A jak wszyscy wiemy, nie zawsze świat jest czarno-biały. Wilford ma rozbuchane ego, ale także świadomość, że na swój sposób zasługuje na bycie bogiem lub przynajmniej panem swojego własnego królestwa.