- Filmowi wrogowie, za którymi byśmy podążyli
- Sandman – Spider-Man 3
- Viktor Drago – Creed II
- Thanos – Avengers: Wojna bez granic
- Baron Zemo – Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
- Magneto – Seria X-Men
- Naukowcy – Dom w głębi lasu
- Ozymandiasz – Watchmen
- Wilford – Snowpiercer
- Killmonger – Czarna Pantera
Magneto – Seria X-Men

- Kto zagrał?: Michael Fassbender, Ian McKellen
- Gdzie obejrzeć: Disney+
Magneto pojawiał się w dwóch seriach o X-Menach (tej klasycznej z początku XXI wieku, a także tej mówiącej o ich początkach), był grany przez dwóch znakomitych aktorów (Michaela Fassbendera i Iana McKellena), raz wygrywał, raz znajdował się w sytuacji podbramkowej, ale zawsze głosił te same poglądy.
Jego sprzeczna natura, głęboko skrywane dobro czy konflikt wewnętrzy („moja racja” kontra racja Xaviera) uczyniły z niego jednego z ciekawszych (anty)bohaterów (lub złoczyńców – w zależności od interpretacji). W co tak naprawdę wierzył Magneto, że musiał opuścić szeregi drużyny stworzonej przez swojego najbliższego przyjaciela, Charlesa Xaviera?
Magneto uważał, że mutanci (czyli on i zgraja innych osób o nadprzyrodzonych zdolnościach) nie powinni być z góry dyskryminowani, nie powinni się ukrywać czy mieć mniej praw niż normalni ludzie. On zawsze wierzył, że „inny” nie znaczy z góry „nierówny”. Z biegiem czasu zaczęło to ewoluować w pewien elitaryzm, w którym Magneto poniekąd głosił wyższość mutantów nad resztą zwykłych jednostek. Niemniej początki jego działalności wiązały się ze zwyczajną walką o tzw. „lepsze jutro” dla wszystkich mutantów na świecie.
Do tematu kontroli nad superbohaterami wraca wspomniana powyżej Wojna bohaterów czy święcący ostatnio triumfy autoironiczny serial The Boys. Nie zmienia to faktu, że w filmach to właśnie Magneto był pierwszym (anty)bohaterem/antagonistą, który – literalnie na cały głos – poruszył ten problem w swoim własnym uniwersum. I, jak to mówią, chwała mu za to.