- Filmowi wrogowie, za którymi byśmy podążyli
- Sandman – Spider-Man 3
- Viktor Drago – Creed II
- Thanos – Avengers: Wojna bez granic
- Baron Zemo – Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
- Magneto – Seria X-Men
- Naukowcy – Dom w głębi lasu
- Ozymandiasz – Watchmen
- Wilford – Snowpiercer
- Killmonger – Czarna Pantera
Killmonger – Czarna Pantera

Zestawienie kończymy jeszcze jedną produkcją od Marvela, czyli Czarną Panterą, która stała się kultowym filmem już na starcie w 2018 roku. Fabuła osadzona jest w mieście Wakanda, w którym przyszły król – T’Challa – musi odnaleźć się w nowej roli. Jednak Eric Killmonger, jego główny przeciwnik (Michael B. Jordan, który gra także we wspomnianym wcześniej Creedzie), sam pragnie władzy. Co więcej, jego motywacje okazują się zupełnie inne niż te prezentowane przez postać graną przez Chadwicka Bosemana.
Sposób, w jaki Killmonger dochodzi do obranych celów, jest bardzo, ale to bardzo zły. Eric nie posiada żadnych pokładów empatii i jest gotów zrobić wszystko, aby triumfować. Pozostaje pytanie – dlaczego w nim tyle frustracji, a także generowanej przez zawiść. Killmonger jest potomkiem Wakandy, jednak można stwierdzić, że został on porzucony przez swoich własnych ludzi.
Eric całe życie przeżył jako ciemnoskóry chłopak i dobitnie przekonał się, czym dokładnie jest rasizm w Ameryce. Dlatego Killmonger nie godzi się na to, że nikt nie chce pomóc czarnoskórym, biednym społecznościom, kiedy Wakanda dysponuje ogromnymi finansami czy rozwiniętym technologicznie imperium. Nie obchodzą go niepożądane skutki oddania tej potęgi w ręce innych ludzi – to facet, który przeżył naprawdę wiele i wie, że liczy się tu i teraz.
Od autora
Nie chodzi o to, żeby zgadzać się z tymi nieraz łopatologicznie przedstawionymi narracjami złoczyńców. Ale na ten artykuł nie trzeba też spoglądać z całkowitym przymrużeniem oka. Te wszystkie przykłady pokazują nam, że postaci w filmach nie są czarno-białe i nawet jeśli się mylą albo przyjęte przez nie rozwiązania nie są do końca „poprawne”, to warto ich przynajmniej wysłuchać. Bowiem mam wrażenie, że superbohaterowie (lub dobre postaci) w tych produkcjach słuchać nie potrafią. Lub po prostu nie chcą…