MacGyver w grach – czemu tego tak mało?. Serial, który zmienił dzieciństwo lat 90. MacGyver sprawił, że każdy chciał mieć scyzoryk i srebrną taśmę
- Gdy każdy chłopiec marzył o scyzoryku i srebrnej taśmie
- MacGyver – bohater jedyny w swoim rodzaju
- MacGyver w grach – czemu tego tak mało?
- A czego Was nauczył Angus MacGyver?
MacGyver w grach – czemu tego tak mało?
Choć MacGyver wydaje się bohaterem wręcz stworzonym do gier wideo, oficjalnych produkcji z jego udziałem powstało zaskakująco mało. Co więcej, większość z nich pojawiła się dopiero długo po tym, jak oryginalny serial zniknął z anteny. Najbardziej rozpoznawalnym tytułem pozostaje MacGyver: Deadly Descent z 2014 roku, czyli mobilna gra logiczna wydana na iOS i Androida. Twórcy postawili tu na coś, co pasowało do tej marki najbardziej: zagadki. Gracz wcielał się w MacGyvera, próbującego ocalić naukowców uwięzionych w podziemnym laboratorium, a sama rozgrywka opierała się na rozwiązywaniu technicznych łamigłówek. Co ciekawe, przy projekcie pracował także Lee David Zlotoff, twórca serialu.
Na tym jednak lista (jak zauważyliście, bardzo długa) oficjalnych growych adaptacji praktycznie się kończy. W czasach największej popularności serialu, czyli w latach 80. i 90., MacGyver nie doczekał się żadnej dużej gry na ówczesne hity sprzętowe pokroju NES-a czy Segi. To o tyle zaskakujące, że jego przygody aż prosiły się o przełożenie na gry przygodowe albo logiczne. Zamiast strzelania i widowiskowej akcji można było przecież oprzeć całość na kombinowaniu, wykorzystywaniu przedmiotów i rozbrajaniu pułapek – czyli dokładnie tym, z czego serial zasłynął.
Owszem, w różnych zakątkach internetu można natknąć się na wzmianki o niszowych albo fanowskich projektach inspirowanych MacGyverem, ale nie były to produkcje, które przebiły się do szerszej świadomości graczy. W praktyce więc marka przez lata pozostawała niemal nieobecna w świecie gier wideo.
W 2018 roku marka doczekała się jeszcze jednej adaptacji, choć już nie w formie klasycznej gry wideo, lecz pudełkowego escape roomu. MacGyver: The Escape Room Game od Pressman Toy stawiało na kooperacyjne rozwiązywanie zagadek i wyraźnie próbowało oddać ducha serialu – zamiast walki liczyły się tu spryt, analiza wskazówek i improwizacja. W pudełku znalazło się pięć osobnych scenariuszy, a rozgrywkę wspierała towarzysząca im strona internetowa z timerem, podpowiedziami i systemem wpisywania rozwiązań. Gra była przeznaczona dla 1-4 osób i w praktyce próbowała zamienić telewizyjne „macgyveryzmy” na serię rodzinnych, lekkich łamigłówek.
Czemu tego było tak mało? Przecież serial był naprawdę popularny! Do dziś pozostaje to dla mnie zagadką i jest jedną z bardziej zaskakujących luk w historii gier opartych na telewizyjnych licencjach.

