MacGyver – bohater jedyny w swoim rodzaju. Serial, który zmienił dzieciństwo lat 90. MacGyver sprawił, że każdy chciał mieć scyzoryk i srebrną taśmę

filmomaniak.pl

Piotr Wasiak

5

MacGyver – bohater jedyny w swoim rodzaju

MacGyver znany jest z tego, że brzydzi się broni palnej i z zasady z niej nie korzysta… ale w pierwszych odcinkach zdarzyło mu się strzelać raz czy dwa. Ten jego wstręt do broni wynika z wypadku, do którego doszło, kiedy Mac miał 11 lat. Przy zabawie jego przyjaciel postrzelił, ze skutkiem śmiertelnym, innego przyjaciela. Wiemy też, że MacGyver w wieku 18 lat uległ wypadkowi, który przekreślił jego karierę profesjonalnego gracza w hokeja. Ciągle jednak się tym sportem pasjonował. W mieszkaniu miał nawet stół do piłkarzyków w tematyce ulubionej gry. Owa pasja do hokeja także jest czymś, co bohater i grający go aktor mają wspólnego. Jak wspomina Dean Anderson w wywiadzie z lat 80.:

[gdybym nie był aktorem] z przyjemnością zostałbym hokeistą. Mam teraz własną drużynę hokejową o nazwie „Celebrity All Stars” i gramy mecze pokazowe w różnych miastach, zbierając pieniądze na cele charytatywne. Gram w niej z takimi osobami jak Dennis Hull, Michael Fox i Michael Keaton.

Ale wróćmy do bohatera. Po wyleczeniu się po wspomnianym wypadku MacGyver dołączył do oddziału saperów i krótko służył w Wietnamie (w remake’u z 2016 roku pojawia się Afganistan). Niedługo przed początkiem akcji serialu MacGyver pracował na Sumatrze, gdzie zajmował się gaszeniem pożarów szybów naftowych. Poza tym ukończył też fikcyjną uczelnię Western Tech, gdzie otrzymał podwójny dyplom z fizyki i chemii.

MacGyver ze swoim kultowym scyzorykiem. Źródło: MacGyver, Lee David Zlotoff, 1985-1992. - Serial, który zmienił dzieciństwo lat 90. MacGyver sprawił, że każdy chciał mieć scyzoryk i srebrną taśmę - dokument - 2026-03-27
MacGyver ze swoim kultowym scyzorykiem. Źródło: MacGyver, Lee David Zlotoff, 1985-1992.

Niektóre fakty z jego historii, takie jak data urodzin, zmieniały się na potrzeby opowieści. Warto wiedzieć, że z czasów swojej służby w Wietnamie miał też syna, który pojawia się w kilku późniejszych odcinkach, ale w początkowych go nie ma – Mac niczym Bond ma w każdym odcinku inną partnerkę. Najbardziej fascynujące w tej postaci było to, że uosabiała wszelkie cnoty, o jakich można tylko pomyśleć. Był takim trochę dorosłym harcerzem – i uwielbiał towarzystwo młodzieży; widzieliśmy co najmniej kilka odcinków, w których Mac, niczym drużynowy, prowadzi jakieś obozy przetrwania dla dzieciaków. Znał się doskonale na chemii i fizyce, potrafił porozumiewać się w języku migowym, znał alfabet Morse’a i morski kod flagowy. Poza tym biegle władał rosyjskim, niemieckim, francuskim, włoskim, hiszpańskim. Umiał jeździć na nartach i łyżwach i pomimo ostrego lęku wysokości był wykwalifikowany we wspinaczce górskiej / skalnej, lotniarstwie i spadochroniarstwie. W serialu widać wielokrotnie, że nieobce mu są kwestie ochrony przyrody, walka o prawa słabszych, uciśnionych i nawet… wegetarianizm, który przypomnę, że w latach 80. nie był tak rozpowszechniony jak teraz, zwłaszcza w wychowanej na stekach i burgerach Ameryce.

Bohater miał sporo wspólnego z Richardem Deanem Andersonem i nie chodzi tylko o pasję do hokeja. Była to, przede wszystkim, ciekawość świata. Jak możemy przeczytać w wywiadzie z aktorem:

Gdy miałem 17 lat, kupiłem rower Schwinn za 50 dolarów i razem z dwoma kolegami wybrałem się latem na wyprawę. Wyruszyliśmy w dniu zakończenia roku szkolnego, a wróciliśmy dzień przed jego rozpoczęciem. Przez trzy miesiące jechaliśmy na północ, aż na Alaskę – pokonaliśmy 5601 mil, a ta podróż zmieniła moje życie. Kiedy wyjeżdżałem, byłem zbuntowanym i bardzo rozgniewanym młodym człowiekiem. Kiedy wróciłem, znacznie bardziej dostrzegałem swoje otoczenie i ludzi wokół mnie. Przez całe lato wydałem tylko 130 dolarów, z czego 50 poszło na przejazd pociągiem z Whitehorse w Jukonie do Skagway na Alasce.

Pomijając już liczne przymioty ciała, umysłu i ducha, najwspanialszą umiejętnością bohatera była zdolność poradzenia sobie z każdym problemem przy pomocy tego, co było pod ręką, lub też drobiazgów, które prawie zawsze miał w kieszeni. Poza oczywiście szwajcarskim scyzorykiem były to zazwyczaj spinacze, zapałki, które dało się odpalić od każdej powierzchni, bo nie wymagały draski, guma do żucia i kawałek srebrnej taśmy klejącej. W jednym z pierwszych odcinków na „akcję” Mac zabrał ze sobą torbę przewieszoną przez ramię – nie ze specjalistycznym sprzętem, ale jak sam twierdził – była pusta i miała być na to, co znajdzie po drodze.

Richard Dean Anderson miał szczęście do hitów. Nie każdy aktor ma dwa kultowe seriale na koncie i to pod rząd. W 1994 powstał film telewizyjny MacGyver, a już dwa lata później pojawił się StarGate SG1.

Do języka potocznego, nawet w Polsce, przeszło określenie „macgyveryzm” – czyli, mówiąc najoględniej, wykombinowanie czegoś z niczego albo zrobienie jakiejś dobrze działającej prowizorki. W anglojęzycznych krajach, głównie w USA, określenie funkcjonuje też w formie czasownika: “to macgyver something” o podobnym znaczeniu - wykombinować coś, albo naprawić coś przy użyciu taśmy klejącej i zapałek, w niekonwencjonalny sposób.

Przerwa na żarcik

Popularny polski dowcip o MacGyverze z lat 90.:

Ekipa uciekinierów z MacGyverem na czele wbiega do sklepu wielobranżowego w pomniejszej mieścinie. Są ścigani przez złoli. MacGyver krzyczy do sprzedawcy:

- Potrzebuję gwoździe, deski, pasek klinowy, i silnik od pralki!

- Nie ma! - odpowiada sprzedawca

- No to nici, helikopterem nie uciekniemy - mówi MacGyver. A co masz?

- Tylko ketchup! - odpowiada sprzedawca.

- Też może być.

Jeśli chcielibyśmy określić zawód MacGyvera, to najbliżej byłby „tajny agent”. W Los Angeles Mac imał się rozmaitych prac, aż przypadkowo spotkał Petera Thorntona, agenta Department of External Services, czyli fikcyjnej organizacji rządowej. Thornton był w tarapatach, a MacGyver uratował mu życie za pomocą spinacza do papieru, klucza i sznurowadeł. Po tym, otrzymał propozycję pracy jako agent terenowy w tej organizacji. Panowie bardzo się zaprzyjaźnili. Potem Thornton podjął pracę jako dyrektor operacyjny w Fundacji Phoenix, kolejnej fikcyjnej agencji, która tajne operacje maskowała byciem think-tankiem. MacGyver przeszedł razem z nim do Fundacji, gdzie był przydzielany do różnych zadań, zwykle operacji terenowych, takich jak przeprowadzanie badań środowiskowych, testowanie systemów bezpieczeństwa, ale też niejednokrotnie na przykład pomocy uciśnionym w granicach i poza granicami USA. Fundacja to było takie trochę CIA… No i oczywiście jak każdy bohater, tak i Mac miał swoje nemezis. Był nim Murdoc, który wiele razy po konfrontacji z MacGyverem niby ginął, a potem okazywało się, że jednak żyje i szuka coraz to bardziej wyrafinowanych metod zemsty… Ale na szczęście to nie było tak, że Murdoc pojawiał się w każdym odcinku. Głównym przeciwnikiem, zwłaszcza we wczesnych odcinkach, było otoczenie, a nie jeden konkretny złol.

Kultowy kadr z serialu. MacGyver trzyma rakietę… Jakby nigdy nic.MacGyver, Lee David Zlotoff, 1985-1992.

Fenomen tego serialu można rozpatrywać na wielu płaszczyznach i jest on chyba niereplikowalny w nowych widowiskach. Jednym z owych fenomenów MacGyvera było to, że w swojej istocie jest on po części opowieścią o tajnym agencie, odrobinę podobnym do Jamesa Bonda: też wychodził cało z wszelkich opresji. Podobnie jak Bond, tak i MacGyver w wielu odcinkach miał nową towarzyszkę – tak było przynajmniej w pierwszych sezonach. O ile nie zawsze rodziło się między bohaterami jakieś uczucie głębsze i nieskonsumowane, to często jakaś chemia była wyczuwalna. Drugą fenomenalną rzeczą było w istocie krzewienie kultury geekowskiej. To, co teraz tak podziwiamy w takim na przykład Stranger Things, było już tak naprawdę w MacGyverze. Co prawda nie było tam RPGów i kolekcjonowania figurek z Gwiezdnych wojen, ale MacGyver jako jeden z nielicznych seriali tamtego czasu pokazywał, że ważniejsza jest wiedza, spryt i intelekt oraz prawdomówność niż siła fizyczna, strzelanie i walenie po ryjach.

Ciekawostka: Dziewczyny MacGyvera

Twórcy serialu mieli spore problemy z wprowadzeniem dla głównego bohatera jakiejś partnerki. Richard Dean Anderson był bowiem w latach 80. przystojniakiem znanym z opery mydlanej. Więc jak wprowadzić partnerkę dla bohatera tak, aby nie było skojarzeń właśnie z tym gatunkiem? Kiedy przez kilka odcinków była jedna dziewczyna, to już stacja dostawała protesty, że serial skręca w stronę romansidła – tak mocno Richard Dean Anderson kojarzył się z tego typu widowiskami. Dlatego, zwłaszcza na początku serii, MacGyverowi w każdym odcinku zawsze towarzyszyła inna kobieta. Czasem było czuć między postaciami jakieś napięcie, ale MacGyver jak na prawdziwego skauta przystało, nigdy nic nie próbował.

Jeszcze jednym fenomenem tego serialu była jego zaskakująca lekkość. Pomimo tego, że poruszał czasami ważne tematy, a Mac miał ratować ludzi lub nawet cały świat, to zawsze był tam wpleciony jakiś żart, a serial często pokazywał sytuacje podobne do wydarzeń z innych produkcji, ale rozwiązane w pomysłowy sposób. No i nie zapominajmy o głosie narratora. Sam główny bohater komentował i wyjaśniał swoje działania. Miało to taki pamiętnikowo - edukacyjny vibe.

1

Piotr Wasiak

Autor: Piotr Wasiak

Gra w gry, promuje gry i robi gry, a teraz jeszcze czasami pisze o technologii. Zdecydowany Millenials, który coraz częściej łapie się na stwierdzeniu “za moich czasów to było…”. Pewnie dlatego lubi retro, technologię i ciekawostki świata naukowego. Poza tym, jego pasją są Gwiezdne wojny o których może długo opowiadać i spierać się, który myśliwiec jest lepszy. Pewnie dlatego prowadzi dwa kanały na YouTube - Bibliotekę Ossus o uniwersum Lucasa i Bibliotekę Wyobraźni… O wszystkich innych uniwersach. W internecie i na konwentach czy PGA lub Digital Dragons ukrywa się pod nickiem “Yako”.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl