Polskie RPG Tainted Grail: The Fall of Avalon będzie większym wyzwaniem po aktualizacji, która dziś trafiła do otwartych beta-testów.
Ruszyły otwarte beta-testy polskiego Tainted Grail: The Fall of Avalon, które mają dostarczyć graczom większych wyzwań.
Studio Questline i firma Awaken Realms mają powody do dumy. The Fall of Avalon to oczywiście nie kolejny Wiedźmin 3 lub nowe The Elder Scrolls, ale dzieło wrocławskich twórców poradziło sobie naprawdę dobrze na Steamie i konsolach. Dość powiedzieć, że po wyjściu z wczesnego dostępu ujawniono spore plany rozwoju, a wcześniej wydane rozszerzenie spotkało się z ciepłym przyjęciem na platformie firmy Valve.
Gra, rzecz jasna, nie jest pozbawiona wad, aczkolwiek są i tacy gracze, w których „toporność” The Fall of Avalon wywołuje poczucie nostalgii. Niemniej przynajmniej z jednym niedociągnięcem chcą uporać się twórcy. Rozpoczęte dziś beta-testy mają jeden cel: sprawić, by akty 2. oraz 3. były o wiele większym wyzwaniem.
To w zasadzie typowy problem gier RPG, którego nie uniknęła nawet zeszłoroczna „Gra Roku”. Zwykle najtrudniejsze są pierwsze chwile w tych grach, ale wraz ze zdobywaniem nie tylko wprawy i wiedzy, ale przede wszystkim ekwipunku i zdolności kolejne wyzwania okazują się mało wymagające. Dochodzi więc do kuriozalnych sytuacji, gdy starcie z – powiedzmy – przerośniętym dzikim zwierzakiem w pierwszych lokacjach to prawdziwy test umiejętności, a ostatni bossowie ledwo zdążą wypowiedzieć początek swojego monologu, nim gracz od niechcenia zmiecie ich jednym atakiem.
Najwyraźniej również Tainted Grail: The Fall of Avalon cierpi na tę dolegliwość. Wpis deweloperów opublikowany na kanale Discord gry potwierdza, że twórcy chcą się uporać z tym problemem na wiele sposobów. Po pierwsze, gracz otrzyma znacznie mniej punktów doświadczenia za pokonanie wrogów o niższym poziomie mocy. To ograniczy tzw. „overleveling”, co w połączeniu ze zwiększeniem statystyk mobów spotykanych na późniejszym etapach gry i dodaniem potężnych minibossów w otwartym świecie powinno sprawić, że akty 2. i 3. nie będą już niczym spacer po parku.
W podobnym duchu utrzymane są takie poprawki, jak ograniczenie skalowania broni i modyfikatorów trafień krytycznych (by trudniej było osiągnąć 100% szans na nie). Co jednak ciekawe, to że nieliczne ze zmian testowanych w beta-testach będą opcjonalne. Wspomniane zmniejszenie skalowania ekwipunku będzie można wyłączyć w ustawieniach gry, a wszystkie przedmioty dotknięte modyfikacjami balansu rozgrywki zostaną zduplikowane, co umożliwi korzystanie ze starych „buildów”, jeśli taki będzie kaprys gracza.
Nowy patch nie ograniczy się do modyfikacji poziomu wyzwania. Kolejne wpisy dewelopera wspominają m.in. o nowych wrogach i przedmiotach w lokacji Forlorn Swords (jednej z kilku, w których skalowanie wrogów zostanie „naprawione”) oraz wielu poprawkach zadań, dialogów oraz interfejsu. Twórcy liczą też na opinie graczy, by wyeliminować dodatkowe usterki.
Aby zyskać dostęp do beta-testów, należy wybrać opcję „beta-tests” po wpisaniu kodu „8386BetaTest” w zakładce „Wersje i bety gry” po wejściu we „Właściwości” przez kliknięcie prawym przyciskiem myszy na Tainted Grail: The Fall of Avalon w menu kolekcji gier Steama. Nie podano czasu trwania testów ani daty premiery pełnej wersji aktualizacji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:„Nic. Zero. Kompletnie nic”. Paradox ujawnia cenę rewolucyjnej aktualizacji Crusader Kings 3
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).