Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Xbox łączy siły z IKEA, czyli gier nie będzie, ale za to dostaniecie fajną poduchę

Sony po uśmierceniu płyt z grami reklamuje gramofony, a Microsoft świeżo po zaoraniu sporej części swoich studiów zapowiada meble z IKEA. Rok 2026 w branży gier wygląda coraz bardziej jak odcinek serialu komediowego, tyle że nikt się nie śmieje.

Xbox łączy siły z IKEA, czyli gier nie będzie, ale za to dostaniecie fajną poduchę, źródło grafiki: Microsoft / Ikea.
Xbox łączy siły z IKEA, czyli gier nie będzie, ale za to dostaniecie fajną poduchę Źródło: Microsoft / Ikea.

Jeśli mieliście wrażenie, że w giereczkowie ostatnio odwala się coś niepokojącego, to mamy potwierdzenie: IKEA i Xbox oficjalnie ogłosiły współpracę. Marki podzieliły się na Instagramie teaserem, na którym zobaczyć można m.in. stołek w kształcie gałki analogowej oraz zieloną poduchę stylizowaną na D-pad - całość najpewniej jest inspirowana wyglądem kontrolera Xbox Elite 3, którego zdjęcia wyciekły do sieci kilka dni wcześniej. Pełne ujawnienie linii zaplanowano na 26 sierpnia podczas targów gamescom w Kolonii. Reakcje internetu? Od szczerego rozbawienia po ciężkie westchnięcie „a co to znowu jest" - czyli dokładnie takie, jakich można się było spodziewać.

Sama kolaboracja meblowego giganta z branżą gier nie jest niczym nowym. Szwedzi od lat konsekwentnie monetyzują tożsamość graczy. Zaczynali od gamingowego asortymentu z ASUS ROG, a wiosną tego roku IKEA Japan zorganizowała uroczą akcję z Pokémon Pokopia, z wirtualną wyspą IKEA w grze i „pokopiowymi” aranżacjami w sklepach. Dziś w ofercie sieci znajdziemy całą gamę gamingowych gratów - ponad 30 produktów w sześciu liniach o nazwach: UPPSPEL, MATCHSPEL, HUVUDSPELARE, UTESPELARE, GRUPPSPEL i LANESPELARE. Są biurka z regulacją wysokości i prowadzeniem kabli, fotele, gabloty na figurki, ale też uchwyt na kubek montowany do blatu, stojak na słuchawki w kształcie wielkiej drewnianej dłoni, poduszka pod kark i ring light dla streamerów.

Z producentem konsol firma wiąże się jednak po raz pierwszy. I o ile stojak na pada brzmi całkiem sympatycznie, o tyle moment, w którym ta zapowiedź trafia na rynek, idealnie podsumowuje groteskową rzeczywistość dzisiejszej branży.

Microsoft zamyka studia i... projektuje meble

Cała ta meblowa ofensywa nabiera cierpkiego smaku, gdy spojrzymy na to, co firma robi ze swoimi zespołami. Microsoft ogłasza radosną współpracę przy pufach i stolikach ledwie sześć tygodni po tym, jak w ramach „wielkiego resetu" Xboxa zapowiedział likwidację około 3200 etatów do końca 2027 roku fiskalnego – czyli mniej więcej co piątego stanowiska w całym dziale. Pierwsza fala zwolnień objęła 1600 osób.

Double Fine i Compulsion Games wróciły do niezależności, Ninja Theory i Undead Labs mają trafić do nowych właścicieli (do dziś nie wiadomo, do jakich), a los Arkane Lyon, twórców Marvel’s Blade, wciąż wisi na włosku. Po drodze branżę obiegły rewelacje z memo Ashy Sharmy, nowej szefowej Xboxa: „W typowym roku traciliśmy 64 centy na każdego zainwestowanego dolara". Fani mieli dość i wystosowali do Microsoftu listę żądań, ale trudno powiedzieć, żeby cokolwiek to zmieniło.

Cień resetu padł też na Polskę: informowaliśmy o likwidacji zespołów Xbox Polska i Bethesda Polska, choć Microsoft odpowiada, że „nie dokonał zamknięć w Polsce", a jedynie scentralizował marketing w Europie.

Reasumując, studia w rozsypce, ale za to poducha w kształcie D-pada. Priorytety ustawione wzorowo.

Sony nie pozostaje dłużne, czyli winylowa schizofrenia

Żeby nie było, że czepiam się tylko giganta z Redmond. Sony w tej konkurencji dzielnie się broni. Japoński moloch niedawno ogłosił, że od stycznia 2028 roku nowe gry na PlayStation ukażą się wyłącznie cyfrowo - w pudełkach na sklepowych półkach wylądują najpewniej kody do pobrania lub karty ze zdrapką. Mimo lawiny krytyki Sony nie zamierza się z tej decyzji wycofać. Poza tym w ramach porządków zapowiedziano wygaszanie sklepów PS Store na PS3 i PS Vita - etapami, aż do globalnego wyłączenia w lipcu 2027 roku.

Gdzie w tym wszystkim groteska? Dokładnie w tym samym czasie dział Sony Electronics jak gdyby nigdy nic zaczął promować gramofon LX3, zachwalając płyty winylowe jako „sposób na cieszenie się muzyką tak, jak ją do tego stworzono". Gracze wyłapali to błyskawicznie, a post zebrał lawinę odpowiedzi w stylu: „Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział coś tak oderwanego od rzeczywistości". Fizyczny nośnik jest więc dla Sony elitarny i pożądany, gdy mowa o muzyce, ale staje się wrogiem numer jeden, gdy chodzi o gry, na których cyfrowej sprzedaży można wykroić dodatkową marżę (według branżowych wyliczeń nawet 14 dolarów więcej na każdej sprzedanej kopii). Logiczne.

Dystopijna przyszłość gracza

Podsumowując: jedna korporacja zabija fizyczne wydania gier i jednocześnie za pomocą nostalgii chce nam sprzedać fizyczne nośniki z muzyką, a druga tnie studia i etaty, by chwilę później chwalić się gałką analogową, na której można usiąść. Jeśli obecne trendy się utrzymają, przyszłość giereczkowa rysuje się malowniczo: będziemy siedzieć na certyfikowanych fotelach z IKEA, patrzeć na estetycznie puste półki, na których niegdyś stały nasze kolekcje, i cieszyć oko padem wiszącym na szwedzkiej tablicy perforowanej.

Czy linia IKEA x Xbox okaże się mimo wszystko sensownym (i tanim) gamingowym asortymentem? Przekonamy się na gamescomie. Na razie branża zdaje się sprawdzać, ile absurdu jesteśmy w stanie znieść w jednym kwartale. Spoiler: granica wciąż nie została osiągnięta.

Przemysław Bartula

Autor: Przemysław Bartula

W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.

Nie uwierzycie, ile dni mija dziś od premiery Cyberpunka 2077. „Szaleństwo i magia”, mówi Paweł Sasko o niesamowitej drodze, jaką przeszło RPG CD Projektu Red

Poprzedni
Nie uwierzycie, ile dni mija dziś od premiery Cyberpunka 2077. „Szaleństwo i magia”, mówi Paweł Sasko o niesamowitej drodze, jaką przeszło RPG CD Projektu Red

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl