Jeden z weteranów Bethesdy przyznał, że The Elder Scrolls III: Morrowind jest zbyt archaiczną grą, by remaster tej kultowej produkcji miał dziś sens.
Wydane w zeszłym roku The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered okazało się dla Bethesdy wyjątkowo udanym eksperymentem. Odświeżona wersja kultowego RPG-a została ciepło przyjęta przez graczy, cieszyła się dużą popularnością i potwierdziła, że klasyczne odsłony serii wciąż mają ogromną siłę przyciągania. Mimo tego sukcesu nie wszyscy wierzą, że podobny zabieg sprawdziłby się w przypadku innych gier z cyklu, w tym The Elder Scrolls III: Morrowind.
Wątpliwości w tej sprawie wyraził Bruce Nesmith, wieloletni pracownik Bethesdy, który po 17 latach pracy opuścił studio w 2021 roku. W rozmowie z Press Box PR deweloper wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem Morrowind raczej nie znajduje się wysoko na liście potencjalnych remasterów Todda Howarda.
Jednym z głównych problemów są kwestie techniczne. Jak przyznaje Nesmith, Bethesda może nie dysponować już oryginalnym kodem źródłowym gry.
Problem z Morrowindem polega na tym, że, mogę się założyć, nie mają oryginalnego kodu. Gra jest tak stara. Nie wiem, czy oryginalny kod źródłowy jeszcze istnieje. A nawet jeśli, to czy da się go skompilować? W przypadku Obliviona nadal mieli kod. Mogli go skompilować. Wprowadzenie kodu do nowej wersji silnika było możliwe – wyjaśnił Nesmith.
Kolejną przeszkodą może być ocena samej rozgrywki. Zdaniem dewelopera nostalgia nie działa na niekorzyść Morrowinda.
Inną rzeczą, którą chciałbym powiedzieć, jest to, żebyście wrócili do Morrowinda i powiedzieli mi, czy to jest gra, w którą chcecie zagrać ponownie. Wszyscy mamy miłe wspomnienia z rzeczy, które były kluczowymi momentami w naszej historii gier fantasy, które absolutnie nas poruszają, ale kiedy wrócicie do gry sprzed 20 lat [w maju Morrowind skończy 23 lata – dop. red.], będziecie czuć zażenowanie – dodał.
Nesmith przyznał, że nawet remaster Obliviona wywoływał u graczy „poczucie cringe’u”, choć było ono łatwiejsze do wybaczenia dzięki nostalgii.
Według dewelopera sensowną opcją byłby pełnoprawny remake – np. odbudowanie produkcji od podstaw na silniku Skyrima. To jednak oznaczałoby pełny, kilkuletni cykl produkcyjny.
Zamiast tego Nesmith sugeruje inne rozwiązanie: powrót do krainy Morrowind w ramach nowej gry lub nowej historii. Dzięki temu Bethesda mogłaby ponownie odwiedzić te tereny, zachowując ich klimat, ale jednocześnie uniknąć mechanik i rozwiązań, które nie przetrwały próby czasu.
Co ciekawe, Nesmith widzi też potencjał w innych regionach cesarstwa Tamriel – być może czekających nas w nadchodzącym The Elder Scrolls 6. Wspomniał m.in. o Hammerfell, High Rock czy Summerset Isles, a także o Elsweyr, choć ten region uznał za projektowo bardziej problematyczny ze względu na specyfikę rasy Khajiitów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.