Zanim gracze wyruszą do mrocznego świata The Blood of Dawnwalker, twórcy pokazali nowy fragment rozgrywki, prezentujący jedną z pobocznych misji.
Studio Rebel Wolves – składające się w dużej mierze z weteranów Wiedźmina 3 i Cyberpunka 2077 – konsekwentnie podgrzewa atmosferę przed wrześniową premierą The Blood of Dawnwalker. Za pośrednictwem serwisu IGN twórcy opublikowali nowy, trwający nieco ponad osiem minut gameplay, prezentujący zadanie zatytułowane „Pearly and Precious” (Perłowe i drogocenne).
Materiał rozpoczyna się od spotkania Coena z tajemniczą sanzhaną – osobliwym stworzeniem zbierającym zęby z ciał zmarłych. Jak się okazuje, wróżka nie działa sama, lecz współpracuje z lokalnymi bandytami, którzy dostarczają jej kolejne ofiary. Główny bohater postanawia więc rozprawić się z przestępcami, co prowadzi do kilku krwawych pojedynków na miecze. Po zakończonej walce sanzhana oferuje Coenowi układ – jeśli będzie dostarczał jej „piękne, perłowe zęby”, odwdzięczy się cennymi nagrodami.
Ważnym elementem gameplayu jest prezentacja kolejnych umiejętności protagonisty. Wśród nich znalazło się zaklęcie zwiększające prędkość poruszania się oraz ofensywna klątwa Ravenous Flock (Żarłoczne stado), która przywołuje gromadę widmowych ptaków zadających obrażenia wszystkim pobliskim przeciwnikom.
Istnieje spora szansa, że część z pokazanych zdolności gracze sprawdzą jeszcze przed premierą. Rebel Wolves potwierdziło bowiem, że na tegorocznym gamescomie udostępni grywalną wersję The Blood of Dawnwalker.
Jeśli jednak nie wybieracie się do Kolonii, pozostaje poczekać do 3 września, kiedy gra trafi na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Warto przy tym przypomnieć, że pełna zawartość produkcji znajdzie się na płycie, a dostęp do Internetu będzie wymagany jedynie do pobrania opcjonalnej – choć rekomendowanej przez twórców – aktualizacji premierowej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.