Bergfried to średniowieczny RTS, który może rzucić wyzwanie nadchodzącej Twierdzy 4. Twórca gry przykłada bowiem niesamowitą uwagę, by zamki w jego strategii były jak najbardziej realistyczne.
Zapowiedź Twierdzy 4 niewątpliwie uradowała fanów średniowiecznych strategii, ale nie jest to jedyna tego typu produkcja ogłoszona w ostatnim czasie. Dowiedzieliśmy się bowiem także o powstawaniu Bergfried, które, choć jest tworzone przez samotnego dewelopera – pochodzącego z Niemiec Jonasa Quidsinskiego (często posługującego się mianem Jonas Quidde), prowadzącego jednoosobowe studio Quid Pro Games i mającego doświadczenie w grach mobilnych i VR – może okazać się bardziej realistyczna pod względem budowania zamków niż dzieło Firefly Studios.
Jak deweloper ujawnił w wywiadzie dla serwisu GameStar, poszukując Inspiracji, sięgnął zarówno do innych gier o budowaniu – takich jak Townscaper, Tiny Glade, Manor Lords, Northgard czy, oczywiście, seria Twierdza – ale również do przykładów z rzeczywistości. Skany 3D zamków i ujęcia uchwycone za pomocą drona uzmysłowiły mu, że warownie z danych lat nie są kwadratowe, jak często sugerują gry.
Gdy patrzy się na nie z góry, ich kształty są tak szalone, tak nieregularne. Jasne, czasami są prostokątne, ale mogą mieć dowolny kształt, jaki tylko sobie wyobrazisz. Jakikolwiek uda ci się stworzyć. To są dokładnie te kąty i kształty, których mi brakowało w kwadratowej siatce.
Właśnie ten ostatni element ma wyróżnić Bergfried na tle Twierdzy 4 i innych strategii o budowaniu. Quidsinski postawił bowiem na siatkę 12-kątną, która umożliwi budowanie w tuzinie kierunków. Jego zdaniem pozwala ona wznosić bardziej realistyczne budowle, zależne od ukształtowania terenu i otoczone chaotycznie poprowadzonymi murami, co, w konsekwencji, lepiej oddaje średniowieczne realia.
Jeśli zdarzyło Wam się znaleźć choćby w pobliżu zamku z czasów średniowiecza, wiecie, jak górowały one nad otoczeniem – do tego stopnia, że na pierwszy rzut oka mogły wydawać się nie do zdobycia. Gry oczywiście rządzą się swoimi prawami, niemniej twórca Bergfried chce, by fortece z jego strategii budziły podobny respekt. Dlatego też zamierza skoncentrować się na ich obronie podczas oblężeń i zaprezentować oferowane przez nie taktyczne korzyści.
Te będą jednak zależały od naszych umiejętności konstrukcyjnych. Wykorzystując drewno, żelazo oraz kamień – czwartym i ostatnim zasobem ma być żywność dla mieszkańców – najpierw wzniesiemy bowiem zamki, do obrony których następnie staniemy, dowodząc posiadanymi oddziałami (łuczników, kuszników, włóczników, piechurów i rycerzy) w czasie rzeczywistym, lecz mając do dyspozycji aktywną pauzę. Istotne okaże się więc strategiczne rozmieszczenie wież czy bram.
Zdobycie wspomnianych zasobów – które trafią do magazynku centralnego, stanowiącego niejedyny element zapożyczony z serii Twierdza, gdyż Quidsinski nie zamierza „wymyślać koła na nowo” i na siłę zmieniać rzeczy sprawdzających się znakomicie – wymagać ma jednak prężnie działającej gospodarki. Dlatego też bardzo ważne w Bergfried ma być powiększanie włości, by zapewnić sobie do nich dostęp, co z kolei zrodzi zapotrzebowanie na miasta i wsie, które również przyjdzie nam stworzyć.
To jednak nie wszystko, co Bergfried będzie miało do zaoferowania poza zamkowymi murami. Na graczy mają czekać także dni targowe, turnieje czy bitwy polowe. Jeśli zaś chodzi o wydarzenia mające miejsce w twierdzach, nie obejdzie się oczywiście bez wizytacji króla.
Tworzone od 2024 roku Bergfried zmierza wyłącznie na PC i zadebiutuje w Steam Early Accessie, lecz na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Na karcie gry można poprosić o dostęp do testów, by mieć szansę na udział w takowych, gdy poszukiwani będą ich uczestnicy. Owa karta także zawiera także informacje o polskiej kinowej wersji językowej oraz wstępne wymagania sprzętowe gry, które sprawdzicie poniżej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.