Skala zwolnień w Bungie okazała się większa, niż można było przypuszczać. Z oficjalnych dokumentów wynika, że pracę straciły co najmniej 292 osoby, a głos w sprawie coraz głębszego kryzysu w branży zabrał m.in. Paweł Sasko z CD Projektu Red.
Gdy wczoraj informowaliśmy o kolejnej fali zwolnień, która przetoczyła się przez struktury Sony i Bungie, nie było wiadomo, jak wielu deweloperów pożegnało się z pracą. Teraz poznaliśmy konkretne liczby – z oficjalnych dokumentów wynika, że zatrudnienie straciły co najmniej 292 osoby.
Informacja pochodzi z dokumentu WARN, złożonego przez Sony w stanie Waszyngton, gdzie znajduje się główna siedziba Bungie. Warto jednak zaznaczyć, że wykazane w nim dane obejmują wyłącznie pracowników zatrudnionych na terenie tego stanu. Oznacza to, iż rzeczywista skala zwolnień może być jeszcze większa, ponieważ dokument nie uwzględnia m.in. pracowników zdalnych oraz zewnętrznych współpracowników.
Okazuje się, że wśród zwolnionych znalazło się wielu wieloletnich pracowników studia. Etat straciła m.in. Dawn Vu, która – jak sama wspomniała – wkrótce miała świętować 14-lecie pracy przy serii Destiny. Były pracownik Bungie, Ben Platnick, w przejmującym poście na X napisał, że ze studiem pożegnało się „pokolenie utalentowanych ludzi”, w tym deweloperzy pamiętający jeszcze pracę nad pierwszymi odsłonami Halo.
Skalę zwolnień w zespole odpowiedzialnym za Destiny 2 zdradził Artem Sorokin, były starszy specjalista VFX. Według jego relacji zwolnienia objęły praktycznie cały zespół odpowiedzialny za efekty wizualne w grze, łącznie z liderami.
W sieci pojawiło się również wiele krytycznych komentarzy byłych pracowników Bungie, którzy otwarcie obwiniają kierownictwo studia za obecną sytuację i wskazują, że konsekwencje błędnych decyzji ponownie ponieśli przede wszystkim deweloperzy.
Katastrofalne kierownictwo wciąż jest nagradzane, chronione i opłacane złotymi toaletami. Mam nadzieję, że dostaną wszystko, na co „naprawdę” zasługują, a mianowicie poczucie winy, wstyd i, miejmy nadzieję, jakąś prawdziwą refleksję – czytamy we wpisie Liany Ruppert, byłej menedżerki społeczności w Bungie, która została zwolniona z firmy w 2023 roku.
Obecna sytuacja Bungie jest kolejnym przykładem kryzysu, z jakim od kilku lat mierzy się branża gier. Zwolnienia przetaczają się przez kolejne studia, należące do największych wydawców, a ich skala wciąż pozostaje ogromna. Do tematu odniósł się zastępca reżysera Cyberpunka 2, Paweł Sasko. Polski deweloper napisał w mediach społecznościowych, że ma wrażenie, iż „branża się rozpada”, a kolejne zespoły i projekty są „masakrowane” praktycznie co kilka dni.
Czasami mam wrażenie, że nasza branża się rozpada – co drugi dzień zespoły i projekty są masakrowane do tego stopnia, iż trudno za tym nadążyć […]
Warto tutaj przypomnieć, że sam CD Projekt Red również nie uniknął zwolnień. W 2023 roku polska firma przeprowadziła redukcję zatrudnienia, obejmującą około 9% załogi.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:GTA 6 ważniejsze dla Sony od exclusive'ów? Gracze z rozbawieniem komentują specjalne traktowanie gry
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.