Rozwój jednaj z największych modyfikacji do Terrarii został wstrzymany. Historia Calamity kończy się po kolejnej poważnej aferze.
Jeśli graliście w Terrarię, to najprawdopodobniej słyszeliście o modyfikacji Calamity. To jeden z największych fanowskich projektów, znacznie utrudniający rozgrywkę popularnego sandboxa, który wprowadza m.in. nowe, zabójcze wersje bossów, a także setki typów broni, kilka biomów i klasę łotrzyka. Pierwsza wersja ambitnego moda ukazała się w 2016 roku i przyciągnęła uwagę nie tylko tysięcy graczy, ale nawet samych deweloperów ze studia Re-Logic, którzy zaproponowali twórcom Calamity pracę w zespole. Jednak po 10-letniej, dla wielu graczy nostalgicznej przygodzie, historia tego behemota kończy się.
Twórcy Calamity poinformowali na serwerze projektu na Discordzie, że kończą z rozwojem moda. Nie zostanie on jednak całkowicie skasowany – nadal będzie go można pobrać z Warsztatu Steama.
Calamity nie straci też ani grama zawartości, chociaż wielu zewnętrznym twórcom (odpowiedzialnym za takie treści, jak utwory muzyczne czy konkretne grafiki) właśnie na tym zależało. W oświadczeniu zespół Calamity wprost przyznał, że zaprzestanie rozwoju jest najlepszym możliwym rozwiązaniem, bo brakuje im siły przerobowej potrzebnej do usunięcia każdej jednej rzeczy, a tym bardziej zastąpienie ich czymś nowym. Zamiast więc spełniać wszystkie prośby twórców treści, projekt po prostu zostanie zamrożony.
Dlaczego w ogóle tak wiele osób chce się nagle odciąć od modyfikacji? Calamity od dłuższego czasu mierzyło się z dużymi problemami wizerunkowymi – nawracająca afera dotycząca twórcy o pseudonimie Ozzatron okazała się gwoździem do trumny projektu i rozdarła społeczność. Cała sprawa jest dość skomplikowana, a dotyczy głównie zachowania autora ukrywającego znajomego, który został oskarżony o nieodpowiednie zachowania względem osób nieletnich (rzekome dowody zgromadziły osoby postronne).
Przez narastające afery reszta zespołu Calamity straciła pasję do modyfikacji i chęć pracowania nad nią. Twórcy ostatecznie poddali się ze względu na „nieodwracalnie zszarganą reputację”:
Jesteśmy pewni, że większość z Was zdaje sobie sprawę z burzliwej przeszłości rozwoju Calamity. [...] Jesteśmy po prostu zmęczeni, a niemal cała nasza pasja do moda zniknęła. To skłoniło wielu z nas do odejścia. Większość z nas chce po prostu iść dalej, bo byłaby o wiele szczęśliwsza, pracując nad własnymi projektami, które nie są i nie będą powiązane z czymś, co według nas ma nieodwracalnie zszarganą reputacją.
Do zamknięcia pewnych spraw (m.in. wypłat za treści) twórcy potrzebują Ozzatrona. Ten jednak póki co nie kontaktuje się z zespołem i „nie wiadomo, czy w ogóle się tym zajmie”.
Mimo gęstej atmosfery twórcy podziękowali wszystkim fanom za wieloletnią podróż i wsparcie. Rozwój Calamity podsumowano jako chaotyczny, ale też satysfakcjonujący:
Ta podróż była długa, wyboista, ciężka i chaotyczna… Ale mimo to nadal wspaniała. [...] Bez względu na to, jak bolesne jest nieukończenie naszych marzeń, [...] dostrzeżenie możliwości ich ziszczenia jest czymś, czego nie można nam odebrać.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Zuzanna Domeradzka
Introwertyczka od urodzenia, która grami wideo interesuje się praktycznie od zawsze. Do Gry-Online.pl dołączyła w 2022 roku, pisząc najpierw w newsroomie growym – później zaczęła pomagać przy poradnikach. Jest entuzjastką FPS-ów i RPG-ów oraz wielką fanką serii Dragon Age, Five Nights at Freddy’s i Assassin’s Creed. Lubi również oglądać filmy, najchętniej wraca do Gwiezdnych wojen i Piratów z Karaibów. Wolny czas stara się spędzać aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub deskorolce (ewentualnie platynując kolejne części cyklu Just Dance).