Najnowszy materiał Larianów pokazuje 10 najrzadziej oglądanych przez graczy scen z trzeciego Baldura. Pierwszą z nich widziało w grze zaledwie 50 osób, a później jest tylko lepiej.
Kilka dni temu Baldur’s Gate 3 obchodziło swoją trzecią rocznicę premiery. Z tej właśnie okazji deweloperzy z Larian Studios podzielili się z nami całą masą statystyk dotyczących podejmowanych przez graczy wyborów, a także samego sposobu grania. Wśród wymienionych liczb pojawiła się także wzmianka o save scummingu, czyli praktyce zapobiegającej chociażby negatywnym konsekwencjom interakcji z NPC-ami, poprzez wczytanie zapisu i ponowny wybór np. opcji dialogowej.
Tak wielki odsetek graczy korzystających ze wspomnianej praktyki może natomiast pomóc zrozumieć fenomen udostępnionego przed kilkoma godzinami materiału wideo. Na oficjalnym kanale YouTube Larianów pojawił się bowiem trzyminutowy film, w którym przedstawione zostały sceny z gry, które według statystyk gracze oglądali najrzadziej.
UWAGA! Jeśli odczuwacie potrzebę odkrywania każdego sekretu gry osobiście, to potraktujcie zarówno tego newsa, jak i udostępniony przez studio film, jako jeden gigantyczny spoiler.
Na pierwszy ogień idzie więc dość drastyczna scena, w której Lae’zel popełnia na oczach graczy harakiri. Nie ma to jak zacząć z grubej rury, co? Jak informuje narratorka filmu, scenę tę obejrzało w grze niespełna 50 osób. Dla głodnych kolejnych statystyk mam tu jednak złą wiadomość – nie wiemy w jaki sposób informacje zostały posegregowane, ani ilu dokładnie graczy miało okazję oglądać kolejne sceny. Jak na przykład tę w której słyszymy, że Głębinowe Gnomy wolą zostać w więzieniu Absolutu, niż być uratowanymi przez tak niekompetentnych bohaterów jak szajka Tav.
Mam nadzieję, że takich graczy jest niewielu, bowiem trudno wyobrazić sobie wewnętrzny ból, jaki może towarzyszyć podczas słuchania tego tekstu wypowiedzianego w naszą stronę. Tak samo zresztą jak podczas śmierci kolejnej bardki, która może tymczasowo zasilić szeregi drużyny prowadzonej przez Mroczną Żądzę. Quil, bo tak właśnie nazywa się drakonoidalna postać, która pojawia się w miejscu Alfiry, jeśli ta z jakiegoś powodu jest niedysponowana… no cóż, podziela jej los w dokładnie ten sam sposób.
Kolejne w zestawieniu są sceny, o których nie śniło się nawet największym filozofom. No bo co powiecie o scenariuszu, w którym Minthatra prawi komplementy protagoniście albo nawiązuje z nim *bardzo bliską* relację, gdy ten zostaje przemieniony do w pełni mackowej formy? To samo można powiedzieć o Astarionie, który w jednej scenie całuje przemienionego w magiczne bóstwo Gale’a i zostaje uleczony z wampiryzmu, a drugiej w sam zostaje przemieniony. Tyle, że w bezmózgie zombie w piwnicach Cazadora.
W filmie pojawia się jeszcze kilka scen, które z całą pewnością mogły umknąć większości z was. Dajmy na to moment, w którym Orfeusz, czyli githyankowy bohater nienawidzący Łupieżców Umysłów… proponuje sojusz bohaterowi przemienionemu w Łupieżcę Umysłów z drobną pomocą Lae’zel.
Co ciekawe, o samych scenach, które mogły umknąć społeczności graczy wspominałem już jakiś czas temu, gdy w sieci ponownie pojawił się wątek wybrakowanej pod względem tego typu zawartości ścieżki anty-bohatera. Myślę, że skoro pierwszą scenę widziało zaledwie 50 graczy, to w moich poprzednich słowach może być więcej sensu, niż zakładaliście na początku.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.