Fallout 76 doczekał się fanowskiej metamorfozy, która przenosi grę do rzutu izometrycznego, jak z pierwszych odsłon serii. Zdjęcia przypadły do gustu fanom i nie jest to pierwszy raz, gdy jeden z graczy doskonale rozumie potrzeby społeczności.
Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałyby trójwymiarowe odsłony serii Fallout, gdyby Bethesda zdecydowała się pociągnąć dalej wizję artystyczną Black Isle Studios i pozostać przy rzucie izometrycznym? Jeśli odpowiedź brzmi twierdząco, a nasz portal odwiedzacie nie od święta, to być może rzucił wam się w oczy poprzedni tekst przedstawiający Fallouta 3 oraz New Vegas w perspektywie znanej z wcześniejszych odsłon cyklu.
To jednak nie koniec tego typu ciekawostek, bowiem autor zmienionych perspektyw, czyli Dreaming_of_Rlyeh, opublikował niedawno swoją wizję Fallouta 76, który na pierwszy rzut oka przypomina zaginioną część serii z czasów, gdy prawa do marki należały jeszcze do Black Isle Studios. Zobaczcie sami:
Co ciekawe, screeny lokacji żywcem wyciągniętych z Fallouta 76 wpisują się w ogólny klimat pierwszych części postapokaliptycznej serii nawet lepiej, niż wydany 10 lat wcześniej Fallout 3. Zasługą tego jest w głównej mierze jakość prezentowanych na screenach tekstur oraz znacznie mniejsza gęstość zabudowań, co przywodzi na myśl ograniczenia techniczne starszych sprzętów.
Dotyczy to nawet Królestwa Rdzy, które dodano do Fallouta 76 podczas darmowej aktualizacji Burning Springs 7 lat (!) po oficjalnej premierze gry. Wydawałoby się, że oryginalna lokacja nie pozwoli na czytelne odwzorowanie jej w rzucie izometrycznym, lecz nic bardziej mylnego – wygląda świetnie, a użyte barwy idealnie wpisują się w ogólny oldschoolowy klimat pierwszych odsłon serii.
Zarówno z wypowiedzi pod redditowym wątkiem autora obrazów, jak i waszych komentarzy spod artykułu poświęconego wcześniejszym porównaniom wynika, że gdyby Bethesda zdecydowała się wydać dziś Fallouta w rzucie izometrycznym, to rynek przyjąłby taką produkcję z otwartymi ramionami.
Uwielbiam to. Z przyjemnością zagrałbym jeszcze raz w tym stylu. Budowanie i dekorowanie sprawiłoby mnóstwo frajdy.
I być może zmiana perspektywy nie sprawiłaby od razu, że wspomniany tytuł zyskałby globalne uznanie wśród fanów, ale z pewnością część z nich by się ucieszyła. Dajcie znać w komentarzach, która ze współczesnych gier wideo mogłaby zyskać, gdyby ubrać ją w nieco mniejszą liczbę pikseli i zmienić jej perspektywę na modłę pierwszych Falloutów albo Baldurów!
Więcej:RPG The Blood of Dawnwalker otrzyma nowy tryb, o który fani prosili od momentu premiery
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.