Dziś do sklepów w USA trafił Thief – czwarta odsłona słynnego cyklu skradanek. Do Polski Król Złodziei zawita w piątek w wydaniu na PC, PlayStation 3, Xboksa 360 i PlayStation 4. W międzyczasie warto zapoznać się z pierwszymi recenzjami gry – czy studio Eidos Montreal podołało wyzwaniu?
Łukasz Szliselman
Nadszedł dzień, na który przez lata czekali fani skradanek. Dziś swoją światową premierę ma gra Thief – długo wyczekiwana kontynuacja popularnego niegdyś cyklu, którego poprzednia odsłona ukazała się w 2004 roku. Tytuł trafił do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych w wersji na PC, PlayStation 3, Xboksa 360, PlayStation 4 oraz Xboksa One. W Polsce na nowego Thiefa musimy poczekać do piątku – gra zadebiutuje u nas 28 lutego. Jest zatem czas, by dobrze przemyśleć zakup gry. Jeśli się na to zdecydujecie, zachęcamy do zajrzenia do naszej porównywarki cenowej, w celu znalezienia najlepszej oferty. Przypominamy, że w polskich sklepach Thiefa wciąż da się zamawiać w wersji przedpremierowej, do której dołączana jest dodatkowa misja – Włamanie do banku.
Czy studiu Eidos Montreal udało się przywrócić chwałę kultowemu mistrzowi złodziejskiego fachu? Wygląda na to, że nie do końca. Sprawdził to osobiście Hed – redakcyjny fan serii – i niestety, odczucia miał raczej mieszane, o czym świadczy przyznana grze ocena 6,5/10. Za sprawą scenarzystów Garrett stracił pazur, a fabuła wyrazistość. Przeszkadzać może też pewna liniowość niektórych poziomów i zbytnia zawiłość Miasta, a także ogólna prostota rozgrywki. Więcej na temat wad i zalet produkcji znajdziecie w naszej recenzji:
Poniżej znajduje się lista ocen przyznanych grze Thief przez zachodnie serwisy branżowe.
Atmosfera wokół powrotu Króla Złodziei podgrzewana była systematycznie od 2009 roku, kiedy to oficjalnie potwierdzono, że prace nad grą trwają. W owym czasie studio Eidos Montreal było jeszcze zajęte produkcją Deus Ex: Bunt Ludzkości, ale gdy tytuł ten zadebiutował w 2011 roku, twórcy poświęcili pełną uwagę nowemu Thiefowi. W międzyczasie usłyszeliśmy też doniesienia o zawirowaniach w kadrach, które zaniepokoiły część fanów.
Coraz więcej kontrowersji rosło wokół samej gry. Fani byli zawiedzeni zmianą aktora podkładającego głos głównemu bohaterowi – Stephena Russella w roli Garretta zastąpił Romano Orzari. Sporo krzyków wywołał też pomysł na umieszczenie w Thiefie punktów doświadczenia, z czego w końcu się wycofano; podobny los spotkał też sekwencje QTE. Z kolei na lamenty wokół ułatwiającego rozgrywkę trybu skupienia twórcy odpowiedzieli możliwością ręcznego dostosowania poziomu trudności. W przyszłym miesiącu Thief ma otrzymać wsparcie dla technologii AMD Mantle.
Więcej:Nowa gra RPG uchwyciła magię Gothica. Karze za błędy tak mocno, jak kultowa klasyka od Piranha Bytes
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic