Wygląda na to, że Valve nie ma powodów do zmartwień. Steam wciąż bije rekordy popularności.
W trwającej od praktycznie dekad debacie na temat tego, który nośnik gier cieszy się większą popularnością, internauci powszechnie obstawiali na zwycięstwo konsol. Więcej ekskluzywnych tytułów, lepsza wydajność, nierzadko także mniejsze koszty utrzymania – to argumenty, z którymi ciężko się kłócić jako pecetowiec. Czy to faktycznie oznacza, że gry na komputery nie cieszą się aż taką popularnością? Ostatnie numery na Steamie pokazują, że nie do końca.
Jak zauważyli internauci z Reddita, w minioną sobotę pobito kolejny rekord aktywności na Steamie. Zgodnie ze statystykami, jednocześnie bawiły się ponad 43 miliony graczy z całego świata – dokładna liczba to 43 505 724. Porównując weekendowy sukces z poprzednim takim rekordem sprzed sześciu miesięcy możemy zauważyć wzrost o prawie 800 tysięcy ludzi.
To jednak nie wszystko. Ten sam wątek na Reddicie zanotował także rekord ponad 14 milionów zalogowanych graczy w jednej grze.

Tak dobre wyniki wywołały nie tylko falę radości wśród graczy (przekonanych, że znajdują się na powyższym screenie), ale także dyskusję na temat faktycznego wzrostu popularności komputerów. Z komentarzy możemy wywnioskować, że głównym katalizatorem jest przystępna cena gier na Steamie – zwłaszcza kiedy porównamy je sobie z innymi platformami.
Myślę, że duży wpływ ma tutaj powszechna drożyzna. Byłem wczoraj na koncercie i drinku. Zapłaciłem prawie 130 dolców. Te same 130 dolców dałyby mi na Steamie jakiś tuzin gier AAA, które starczyłyby mi na miesiące, a może i nawet na cały rok.
Warto także wspomnieć, że Valve nie może narzekać na zarobki płynące ze Steama. Analitycy uznali miniony wrzesień za najbardziej wpływowy w historii Steama, a przed nami przecież jeszcze trzy miesiące 2026 roku oraz cała masa nowych premier.
Więcej:Oryginalna gra to za mało. Weterani branży o wielkich problemach współczesnego gamingu
1

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.