Epic Games chciało pochwalić się przewagą nad Steamem, ale Valve szybko pokrzyżowało plany konkurenta. Najnowsza aktualizacja sprawiła, że wyniki testów zaskoczyły nawet samych graczy.
Wygląda na to, że Epic Games nie nacieszyło się zbyt długo swoją deklarowaną przewagą nad Steamem. Niemal natychmiast po tym, jak firma pochwaliła się szybkością nowego launchera, w sieci zaczęły pojawiać się nagrania podważające jej zapewnienia.
Wszystko za sprawą aktualizacji klienta, którą Valve udostępniło 13 października. Update zawierał kilka istotnych usprawnień, w tym tych takich dotyczących szybkości uruchamiania się aplikacji. Twórcy Steama nie pochwalili się jednak konkretnymi wynikami, ograniczając się do krótkiej informacji o poprawie wydajności.
Trudno powiedzieć, czy termin wydania update’u launchera to zwykły zbieg okoliczności, ale gracze szybko dostrzegli w tym okazję do zweryfikowania zapewnień konkurenta firmy Valve.
Szczególne zainteresowanie wzbudziło nagranie opublikowane w serwisie X przez popularnego informatora posługującego się pseudonimem eXtas1stv. Z przeprowadzonego na filmiku pomiaru wynika, że Steam uruchamia się w zaledwie 5,23 sekundy. Dla porównania, w testach przedstawionych przez Epic Games klient Valve potrzebował na to aż 10,07 sekundy.
Oznacza to różnicę wynoszącą niemal pięć sekund. Co więcej, rezultat uzyskany przez eXtas1stv okazał się nawet nieznacznie lepszy od wyniku, którym Epic chwaliło się w przypadku własnego launchera, wynoszącego 5,47 sekundy.
Nagranie szybko wywołało rozbawienie wśród graczy. Niektórzy żartowali, że Valve potrzebowało mniej niż 24 godzin, aby „zjeść żywcem” konkurenta. W sieci pojawiły się również kolejne doniesienia o uzyskaniu podobnych czasów uruchamiania Steama.
Warto jednak zaznaczyć, że takie porównanie nie przesądza jeszcze o rzeczywistej przewadze jednej platformy nad drugą. Poszczególne testy mogły zostać przeprowadzone na komputerach o zupełnie innej konfiguracji, a także przy zastosowaniu odmiennej metodologii pomiaru.
Najlepiej pokazuje to eksperyment przeprowadzony przez jednego z branżowych dziennikarzy. Postanowił on sprawdzić szybkość obu launcherów na tym samym, dość mocnym komputerze. Każdy program uruchomił trzykrotnie, mierząc czas potrzebny do pełnego załadowania się sklepu wraz ze wszystkimi grafikami.
W tym przypadku wyniki okazały się znacznie korzystniejsze dla Epica. Steam uruchamiał się średnio w 9,32 sekundy, podczas gdy Epic Games Launcher potrzebował zaledwie 5,98 sekundy. Różnica przekroczyła więc trzy sekundy na korzyść tego drugiego.

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.