Nowy mod do Starfielda sprawia, że odlatywanie z planet stało się bardziej płynnym i immersyjnym doświadczeniem. Modyfikacja maskuje ekran wczytywania, choć rozwiązanie nie jest idealne.
Do Starfielda można się przyczepić o wiele elementów, a jednym z nich są regularne ekrany wczytywania, czyli coś, co stało się już memem wśród fanów gier Bethesdy. Na szczęście produkcje tego studia mogą się pochwalić bardzo rozbudowaną społecznością moderską, która jest w stanie przygotować rozwiązanie na niemal każdy problem.
Najnowsza gra Bethesdy zabiera graczy w kosmos, którego swobodna eksploracja powinna być jedną z najprzyjemniejszych atrakcji. Niestety w znaki dają się ograniczenia Creation Engine, przez co wszechświat sprawia wrażenie zbioru małych pomieszczeń rozdzielonych ekranami wczytywania. W szczególności odczuwalne jest to podczas startu i lądowania, co boli jeszcze bardziej, gdy spojrzymy jak wygląda to chociażby w takim No Man’s Sky.
Jeden z moderów o pseudonimie 0xBobby postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i przygotował projekt, który zmniejsza plagę ekranów wczytywania w Starfieldzie. Seamless Planet Takeoff sprawia, że odlatywanie z planet staje się bardziej immersyjnym doświadczeniem. Całą sekwencję obserwujemy z pierwszej osoby, a planeta na naszych oczach ustępuje miejsca kosmosowi.
Modyfikacja jest obecnie w wersji beta, a samo rozwiązanie nie jest idealne, co widać na poniższej prezentacji. Nie usuwa ona ekranu wczytywania, a jedynie go maskuje, przez co dość łatwo można zaobserwować moment, w którym gra przechodzi do faktycznej rozgrywki. Twórca zaznaczył też, że płynność zależy od atmosfery i pogody planety. Mimo to, nawet w obecnym stanie, dla wielu osób modyfikacja może prezentować się lepiej niż oryginalny przerywnik.
Jak sama nazwa wskazuje Seamless Planet Takeoff wpływa jedynie na odloty z planet, ale lądowania pozostały bez zmian. 0xBobby przekazał, że prawdopodobnie nigdy tego nie zmieni, ze względu na większą złożoność tej drugiej sekwencji.
Prawdopodobnie nigdy do tego nie dojdzie, przynajmniej nie z mojej strony. Tak, wiem o wszystkich sztuczkach, których mógłbym użyć – ukrywaniu ładowania za pomocą chmur lub płomieni podczas wejścia w atmosferę itp. – ale nawet to byłoby znacznie bardziej skomplikowane niż to, co robi ten mod albo płynne skoki grawitacyjne. Poza tym takie rozwiązania nie do końca mnie interesują. Jeśli miałbym robić płynne lądowania, to chciałbym zrobić pełną wersję tego rozwiązania, w stylu No Man’s Sky. Być może kiedyś spróbuję się za to zabrać, ale szanse na to, że faktycznie do tego dojdzie, są praktycznie zerowe.
Warto wspomnieć, że za sprawą kwietniowej aktualizacji do Starfielda dodano tryb rejsu, który znacznie odmienił poruszanie się po kosmosie. Niedawno Bethesda przekazała, że gra będzie otrzymywać kolejne usprawnienia, więc być może w przyszłości deweloper sam wprowadzi zmiany w sekwencjach startu i lądowania.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).