Sony rozwija technologię, która w przyszłości może mocno namieszać na PlayStation. Najnowszy patent firmy zakłada stworzenie cyfrowych kopii graczy, których styl rozgrywki będzie można naśladować, a nawet kupować i sprzedawać.
Podczas gdy większość branży żyje niedawną decyzją Sony o zaprzestaniu wydawania gier na płytach, japoński gigant po cichu pracuje nad rozwiązaniami, które w przyszłości mogą jeszcze mocniej zmienić sposób, w jaki korzystamy z konsol PlayStation. Świadczy o tym kolejny patent związany ze sztuczną inteligencją, który niedawno ujrzał światło dzienne.
Dokument, na który zwrócił uwagę serwis CheatHappens, został zgłoszony jeszcze w 2022 roku, lecz opublikowano go dopiero w ubiegłym miesiącu. Opisuje on agenta AI zdolnego do nauczenia się stylu gry konkretnego użytkownika, a następnie naśladowania go podczas rozgrywki. Innymi słowy, sztuczna inteligencja mogłaby stworzyć coś w rodzaju cyfrowej kopii gracza.
System miałby analizować dane generowane podczas zabawy i na ich podstawie uczyć się charakterystycznych dla danej osoby zachowań. Tak wyszkolony agent byłby w stanie robić postępy w grze „w imieniu użytkownika”, również podczas sesji wieloosobowych. Co ciekawe, zgodnie z opisem patentu obecność gracza w świecie gry mogłaby w ten sposób być podtrzymywana nawet wtedy, gdy sam nie sterowałby on postacią.
Nietrudno wyobrazić sobie praktyczne zastosowanie takiego rozwiązania. AI mogłoby przejąć na siebie chociażby żmudny grind, zdobywanie surowców czy wykonywanie powtarzalnych czynności, pozostawiając właścicielowi konsoli bardziej interesujące fragmenty zabawy.
Co ciekawe, „najnowszy” patent mocno przypomina rozwiązanie zgłoszone przez Sony już w 2020 roku. Tamten system również miał uczyć się zachowań gracza, a następnie przejmować kontrolę nad grą, np. by pokonać co trudniejsze fragmenty lub tymczasowo zastępić użytkownika podczas rozgrywki sieciowej.
Nie był to zresztą jedyny eksperyment Sony z AI. Firma pracowała m.in. nad inteligentnym asystentem PlayStation, a niedawno opatentowała technologię Ghost Player, która również miałaby pozwalać AI grać za użytkownika.
W najciekawszej części omawianego patentu Sony idzie jednak znacznie dalej. Agent AI nie musiałby bowiem naśladować wyłącznie swojego właściciela. System mógłby nauczyć się sposobu gry znajomego, a nawet znanego lub profesjonalnego gracza.
Sony rozważa przy tym możliwość monetyzowania takich profili. W praktyce użytkownicy mogliby więc kupować i sprzedawać agentów bazujących na określonych stylach rozgrywki. Teoretycznie nic nie stałoby na przeszkodzie, aby nabyć profil profesjonalnego zawodnika i pozwolić sztucznej inteligencji odtwarzać jego zachowanie w naszej grze.
Pozostaje pytanie, czy gracze rzeczywiście chcieliby korzystać z takiego rozwiązania. W końcu jeśli AI zacznie za nas wykonywać nudniejsze zadania, a po zakupieniu odpowiedniego profilu będzie potrafiło również grać niczym profesjonalista, granica między ułatwianiem sobie zabawy a oddawaniem jej maszynie może stać się wyjątkowo cienka. Aż się przypomina film Klik: I robisz, co chcesz z Adamem Sandlerem. Brr!

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.