Bodycam podzieliło internautów po odkryciu luki, która może (albo i nie) została załatana, a która rzekomo jest ryzykiem dla bezpieczeństwa graczy.
Realistyczna strzelanka Bodycam na krótko naraziła graczy na ataki hakerów, a reakcja twórców nie uspokoiła fanów tego FPS-a.
Zespół Reissad Studio miał powody do zadowolenia po ostatniej aktualizacji Bodycam, która znacznie poprawiła tę produkcję i przyciągnęła do gry sporo osób. Niestety, wygląda na to, że w morzu dobrych lub przynajmniej potencjalnie korzystnych zmian znalazł się też poważny babol: gracze odkryli potencjalny exploit typu RCE, czyli lukę umożliwiającą zdalne uruchomienie poleceń na komputerze gracza. Albo też był on w grze od dawna.
Wygląda na to, że sprawa wyszła na jaw za sprawą przypadków dodawania Bodycam do listy ryzykownych aplikacji przez program Malwarebytes. To skłoniło sporo osób do przeprowadzenia dochodzenia, a choć zrodziło to też wątki i dyskusje równie „dyplomatyczne” w tonie, co mylące, nie ulega wątpliwości, że gra miała jakąś lukę, która pozwalała co najmniej na dodawanie „bytów” w sesjach graczy, a niewykluczone, że również na wspomniane RCE.
Tyle wiemy na pewno, ale doniesienia są nieco sprzeczne w innych względach. Według jednych źródeł ta luka jest obecna w grze od dawna, mimo że najwyraźniej dopiero teraz zauważono przypadki jej użycia. Są też oskarżenia z twierdzeniem, jakoby faktycznie był to exploit typu RCE, czasem z dodatkiem narzekań na niekompetencję i „żałosną” komunikację twórców Bodycam, głównie w kontekście braku oficjalnych oświadczeń i działań moderatorów kanału gry w serwisie Discord.
Na oficjalne oświadczenie Reissad Studio czekaliśmy do wczoraj do godziny 19:14 czasu polskiego. Deweloperzy twierdzą, że zwlekali z tym, bo chcieli „ustalić fakty”, nim publicznie odniosą się do sprawy. Te zaś mają być następujące: w chwili publikacji komunikatu studio nie znalazło dowodów na wykorzystanie luki do innych celów, niż „spawnowanie” setek bytów w sesjach graczy, na przykład do uzyskania dostępu do ich danych personalnych.
Chcieliśmy ustalić fakty przed wydaniem publicznego oświadczenia. Skontaktowaliśmy się z graczami, których dotyczyła sprawa, zbadaliśmy zgłoszenia i przeanalizowaliśmy nasz kod sieciowy, aby zrozumieć, w jaki sposób wykorzystywano tę lukę. Zajęło nam to cały dzień i w tym czasie nie byliśmy w stanie z całą pewnością potwierdzić ani odrzucić zarzutów krążących w Internecie.
Jak dotąd jedynym potwierdzonym przypadkiem wykorzystania tej luki, jaki zidentyfikowaliśmy, jest sytuacja, w której gospodarz powodował awarię gier innych graczy w trakcie ich sesji. Po skontaktowaniu się z graczami i zbadaniu zgłoszeń nie znaleźliśmy żadnych dowodów na to, że ta luka została wykorzystana w jakimkolwiek innym celu lub w celu uzyskania dostępu do danych osobowych graczy.
Potrzebowaliśmy czasu na przeprowadzenie dochodzenia. Powinniśmy jednak poinformować was o tym, że prowadzimy dochodzenie, jeszcze zanim mieliśmy wszystkie odpowiedzi. Przepraszamy za brak jasnych informacji w tym okresie.
Reszta komunikatu skupia się na zmianach w nowej aktualizacji oraz ogólnikowych deklaracjach i zapewnieniach, m.in. o lepsze komunikacji w przyszłości. Napomknięto też, że załatano lukę umożliwiającą „rekrutację” armii „dronów” w celu wymuszenia zamknięcia przeciążonej apliikacji, a graczy nadużywających ją zbanowano.
Niestety, na tym nie koniec, a to z dwóch powodów.
Na razie efekt jest taki, że na forach i w mediach społecznościowych trwają gorące dyskusje, z opiniami wahającymi się od wspomnianych już deklaracji o „niekompetencji” i „kłamstwach dewów” oraz faktycznym istnieniu RCE, po osoby uznające je za bezpodstawne sianie paniki bez dowodów. Jak dotąd nikt bowiem nie opublikował informacji, a tym bardziej nagrania, która potwierdzałaby możliwość wykonania takiego ataku przez Bodycam, co ostatecznie zamknęłoby dyskusje.
Pojawiają się też deklaracje o rzekomym zwracaniu gry w kontekście tych doniesień oraz odłożeniu Bodycam „na półkę” przez wielu graczy do czasu całkowitego wyjaśnienia sytuacji. Tak, na takie deklaracje zawsze trzeba patrzeć z dużą dozą sceptycyzmu, ale wczorajszy dzienny „peak” na Steamie faktycznie był znacznie niższy, niż w ostatnich kilku dniach (ponad 25 tys. osób w grze w porównaniu z 30-39 tys. w okresie od 4 do 7 września).
Gracze
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).