Znana i lubiana przez wszystkich fanów kolejnictwa firma Auran (patrz seria gier Trainz) przechodzi ciężkie chwile. W ciągu ostatnich dni pisaliśmy już m.in. o zwolnieniach w oddziale odpowiedzialnym za Fury - najnowszy projekt Auranu, a dziś niestety musimy donieść o tym, iż firma ogłosiła stan bankructwa.
Znana i lubiana przez wszystkich fanów kolejnictwa firma Auran (patrz seria gier Trainz) przechodzi ciężkie chwile. W ciągu ostatnich dni pisaliśmy już m.in. o zwolnieniach w oddziale odpowiedzialnym za Fury - najnowszy projekt Auranu, a dziś niestety musimy donieść o tym, iż firma ogłosiła stan bankructwa.
Jak poinformował jeden z reprezentantów Auran Development, firmy-matki wszelkich podmiotów ze słowem Auran w nazwie, w tym Auran Games zajmującego się wyłącznie dystrybucją gier, ogłoszono niewypłacalność spółki. Wiąże się to z natychmiastowym zwolnieniem całej kadry pracowniczej zatrudnionej w biurach w Brisbane oraz ustanowieniem zarządu komisarycznego, który w przeciągu miesiąca oceni i zadecyduje czy firma zostanie całkowicie zlikwidowana czy też poddana gruntownej restrukturyzacji.
Co się tyczy Fury, a także znajdujących się w produkcji gier z serii Trainz, to przedstawiciele firmy zapewnili, że dwa małe zespoły developerów pozostaną na posterunku - pierwszy aby zagwarantować poprawne działanie Fury, drugi by dokończyć i doprowadzić do wydania aktualnie opracowywane tytuły z cyklu Trainz. Mamy nadzieję, że obietnice te zostaną spełnione.
Wydaje się, że bezpośrednim powodem takich kłopotów firmy jest tragiczny start i przyjęcie przez media gry z gatunku MMO Fury, której developing pochłonął blisko 15 milionów dolarów australijskich. Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że z dniem dzisiejszym zniesione zostają opłaty abonamentowe w Fury, a nowy model biznesowy gry to – „graj za darmo, płać za bonusy”. Czy przyniesie to oczekiwany skutek? Zobaczymy.
Więcej:Proste pytanie wywołuje ogromną dyskusję: co stanie się z naszymi grami, jeśli Steam zbankrutuje?

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.