Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
50
2

Ponad 200 tysięcy fanów chce ratować Mass Effecta. Do akcji dołączyli aktorzy głosowi komandora Sheparda

Fani Mass Effecta oraz głosy komandora Sheparda walczą o przyszłość Mass Effecta, niekoniecznie z pełnym udziałem Electronic Arts.

Ponad 200 tysięcy fanów chce ratować Mass Effecta. Do akcji dołączyli aktorzy głosowi komandora Sheparda, źródło grafiki: BioWare / Electronic Arts.
Ponad 200 tysięcy fanów chce ratować Mass Effecta. Do akcji dołączyli aktorzy głosowi komandora Sheparda Źródło: BioWare / Electronic Arts.

Ponad 200 tysięcy fanów Mass Effecta podpisało petycję mającą ocalić kosmiczną serię RPG, przy słowach wsparcia ze strony głosów komandora Sheparda.

5 dni temu dobiegła końca historia BioWare. Przynajmniej tak ogłosiła firma Electronic Arts, bo mimo skromnych sukcesów (i wielkiej porażki) studia w ostatnich kilkunastu latach wciąż są osoby, które nie chcą takiego finału, jeśli nie dla zespołu, to przynajmniej dla rozwijanych przez niego marek. Oczywiście dotyczy to głównie cyklu Mass Effect i to właśnie ta seria stała się hasłem głośnej petycji, która ma jeden cel: „ocalić Mass Effecta”.

#SaveMassEffect nabiera rozpędu

Chyba nikt nie będzie zaskoczony pojawieniem się takiej inicjatywy. Praktycznie przy każdej niepopularnej decyzji wydawców dotyczących znanych marek pojawia się grupa próbująca pokazać, jak wiele osób sprzeciwia się porzuceniu projektu lub całej serii. Tyle że zwykle takie akcje nie zyskują ogromnego poparcia, a przynajmniej nie takiego, by faktycznie można było uznać je za przejaw powszechnego niezadowolenia.

W teorii to samo dotyczy najnowszej petycji, ale akcja #SaveMassEffect szybko zyskuje zwolenników i po 3 dniach zebrano ponad 206 tysięcy podpisów. Dla kontekstu: w podobnym czasie pod hasłami przeciwko porzuceniu płyt przez Sony podpisało się około 33 tysięcy osób, a od 1 lipca tamtą akcję poparło łącznie 388 tys. internautów.

Cel akcji jest tak prosty, jak sugeruje to hasło inicjatywy: zapewnić przyszłość ME, czy to w ramach inwestycji EA, czy też przez przekazanie licencji serii innemu zespołowi:

Mass Effect zajmuje szczególne miejsce w sercach milionów graczy na całym świecie. Jej bogaty i wciągający świat science fiction, w którym komandor Shepard stoi na czele kultowej załogi Normandii, od lat fascynuje graczy. Jednak ostatnie doniesienia rzuciły cień na jej przyszłość. Zmniejszenie nakładów oraz niejasne plany rozwoju ze strony Electronic Arts (EA) grożą zastojem uwielbianej serii, narażając na szwank jej niesamowitą spuściznę.

Fani na całym świecie poświęcili tysiące godzin na eksplorację galaktyki i nawiązywanie głębokich więzi z jej postaciami oraz wciągającymi wątkami fabularnymi. Jest to seria, która wykroczyła poza ramy typowego doświadczenia gracza, tworząc społeczność opowiadającą się za wolnością wyboru, indywidualnością i wspólną przygodą. Ewentualne wstrzymanie prac nad nowymi projektami w tym uniwersum stanowi druzgocącą perspektywę nie tylko dla fanów, ale także dla różnorodności gier fabularnych jako całości.

Organizatorzy #SaveMassEffect nawołują EA do podjęcia „zdecydowanych działań” w celu zapewnienia przyszłość ME, przy czym jako alternatywę dla „zapewnienia odpowiedniego finansowania, zespołu oraz czasu” potrzebnego na stworzenie godnej kontynuacji cyklu wskazują na możliwość udzielenia licencji „innemu studiu, które podziela pasję i wizję” potrzebną do zapewnienia drugiego życia uniwersum Mass Effecta.

Głosy Sheparda za fanami

Bądźmy szczerzy: 200 tysięcy internautów to o wiele zbyt małe wsparcie, by zmienić decyzję Electronic Arts. Firma zapewne podjęła ją po wielu miesiącach namysłów i gorące apele kilkuset tysięcy graczy raczej nic tu nie zmienią. A może nawet i milion fanów, choć taka liczba (bądźmy szczerzy: mało realna) przynajmniej przyciągnęłaby uwagę kogoś z zarządu wydawcy.

Jednakże nie tylko mniej lub bardziej anonimowi fani serii dołączyli do walki o jej przyszłość. Słowa poparcia padły również ze strony komandora Sheparda, czy raczej dwóch: Jennifer Hale i Marka Meera, którzy przez lata byli głosem bohatera.

Kanadyjscy aktorzy zrobili to w ramach transmisji na Instagramie, w trakcie której Hale we względnie łagodnych słowach skrytykowała EA, mówiąc o „nierozumieniu” przez wydawcę BioWare, ale też o wykorzystaniu „pogoni za zyskami” spółki do sprzedania marek studia deweloperom, być może po „implozji” zakupoholikowych gigantów branży. Nie wykluczyła nawet fanowskiej kampanii na Kickstarterze, choć wyraźnie traktuje to jako nieco bardziej „szalony” pomysł:

Naprawdę trudno mi myśleć o zamknięciu BioWare, ale los firmy leżał w rękach właścicieli, którzy być może nie do końca rozumieli, czym tak naprawdę jest BioWare. Mam jednak nadzieję, że może zdarzy się coś szalonego i że – chcąc zwiększyć swoje marże zysku ?— co często jest ich priorytetem — wypuszczą te marki na rynek, aby je sprzedać, a uzyskane środki przeznaczą na to, czym się zajmują, czyli na zwiększanie marż zysku. Ale może ktoś mógłby przejąć te tytuły i coś z nimi zrobić.

Nie wiem, czy to możliwe, ale właśnie na tym mi zależy. Nigdy nie wiadomo. Do diabła, zorganizujmy społecznościową zbiórkę na Kickstarterze – zbierzmy pieniądze, przejmijmy kontrolę i zróbmy to sami. Wszystko jest możliwe.

To niesamowite obserwować proces konsolidacji tej branży. Firmy przejmują firmy przejmujące kolejne firmy. Teraz są po prostu wielkimi masami, a te masy zaczynają się zapadać. Niekoniecznie kieruje nimi motywacja twórcza. Kieruje nimi chęć zysku. To właśnie ich motywacja – mają do tego prawo.

Ale kiedy ta komórka zapada się do wewnątrz, wszystkie jej części rozchodzą się po świecie i mogą gdzieś ponownie się zakorzenić. Po prostu nie wydaje mi się, żeby to już się skończyło. Ta wersja się skończyła, ale pierwotna wersja zakończyła się już jakiś czas temu.

Z kolei Meer nazwał zamknięcie BioWare „wielką stratą dla Edmonton, Kanady i branży gier wideo w ogóle” i zapowiedział, że nadal będą świętować N7 Day (czyli nieoficjalny dzień Mass Effecta, przypadający na 7 listopada), a także 20. rocznicę serii, która przypada na 2027 rok.

Optymizm Hale może mocno dziwić, nie tylko w kontekście losów innych studiów i marek EA oraz tego, jak kosztowne byłoby wskrzeszenie Mass Effecta w formie godnej tej kultowej serii. Obecnie branża gier przeżywa co najmniej lekki kryzys (a zdaniem niektórych jeden z najgorszych w historii) i większość wydawców raczej myśli o redukcji kosztów po szale zakupów z czasów pandemii. Do tego sprowadza się nie tylko restrukturyzacja Electronic Arts, ale też „reset” Xboxa, przebudowa w Ubisofcie oraz, ekhm, „skromna” redukcja etatów Embracer Group w ramach nowych ambicji spółki (którą poprzedziło zwolnienie ponad 7 tysięcy osób i zamknięcie kilkudziesięciu zespołów).

Można więc wątpić, czy ktokolwiek będzie chciał pomóc fanom przywrócić do życia serię gier AAA, której ostatnia odsłona zasłynęła głównie z fatalnego stanu na premierę (choć po latach zyskała uznanie fanów), a której twórcy nie odnieśli bezsprzecznego sukcesu od co najmniej 13 lat. Już bardziej realne było liczenie na przywiązanie do marki „zięcia arabskiego księcia”, a z tego, jak widać, nie wyszło absolutnie nic. Z podobnych przyczyn wielu graczy wątpi w pomysł kanadyjskiego polityka na uratowanie BioWare przez oddanie firmy w ręce pracowników.

Mass Effect 5

Mass Effect 5

PC PlayStation Xbox
Data wydania: Anulowana
Mass Effect 5 - Encyklopedia Gier

2

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Wyciek pokazuje przemysłowe kanibalizowanie RTX 5090. Z kart wyciągane są GPU i pamięci do serwerów AI

Następny
Wyciek pokazuje przemysłowe kanibalizowanie RTX 5090. Z kart wyciągane są GPU i pamięci do serwerów AI

To koniec pewnej ery. Po 22 latach legendarny hit anime dobiega końca

Poprzedni
To koniec pewnej ery. Po 22 latach legendarny hit anime dobiega końca

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl