Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 5 listopada 2005, 12:32

autor: eLKaeR

Ośmiogodzinny soundtrack w 50 Cent: Bulletproof

Nie tylko efekciarskie wymachiwanie pistoletami, szyje obwieszone kilogramowymi złotymi łańcuchami i rynsztokowe odzywki znajdziemy w grze akcji pt. 50 Cent: Bulletproof, która w drugiej połowie bieżącego miesiąca trafi w ręce posiadaczy konsol PS2 i Xbox (właściciele PSP poczekają do lutego 2006). Ważnym elementem produktu ma być rapowa muzyka - właśnie dowiedzieliśmy się o niej nieco więcej.

Nie tylko efekciarskie wymachiwanie pistoletami, szyje obwieszone kilogramowymi złotymi łańcuchami i rynsztokowe odzywki znajdziemy w grze akcji pt. 50 Cent: Bulletproof, która w drugiej połowie bieżącego miesiąca trafi w ręce posiadaczy konsol PS2 i Xbox (właściciele PSP poczekają do lutego 2006). Ważnym elementem produktu ma być rapowa muzyka - właśnie dowiedzieliśmy się o niej nieco więcej.

Już wcześniej informowano, iż na liście utworów zagoszczą dzieła popularnego artysty o pseudonimie 50 Cent, ponieważ wystąpi on w głównej wirtualnej roli. Jednakże nie będą to wyłącznie partie dobrze znane z jego dotychczasowych solowych płyt długogrających (m.in. Get Rich or Die Tryin’ i The Massacre), lecz również „kawałki” zespołu G-Unit (w tej formacji udziela się „półdolar”). Ponadto pojawią się nigdzie nie publikowane dotąd motywy muzyczne (np. Pimp Pt2, Grew Up i Why Ask Why) w liczbie trzynastu. Zaimplementowany zostanie też około tuzin teledysków, więc całkowita długość soundtracku zamknie się w granicach ośmiu godzin.

Zwolennicy rapu rodem ze Stanów Zjednoczonych powinni być zatem szczególnie usatysfakcjonowani dźwiękową warstwą gry 50 Cent: Bulletproof. Zadowoleni będą pewnikiem także entuzjaści pierwszorzędnej jakości grafiki, której zapowiedź stanowią trzy poniższe przykładowe screenshoty.

Ośmiogodzinny soundtrack w 50 Cent: Bulletproof - ilustracja #1
Ośmiogodzinny soundtrack w 50 Cent: Bulletproof - ilustracja #2
Ośmiogodzinny soundtrack w 50 Cent: Bulletproof - ilustracja #3