Nowy sezon w Diablo 4 nie obył się bez problematycznego startu. Gracze mogą już jednak sprawdzać nową zawartość, wśród której Blizzard mógł poukrywać kilka niespodzianek.
Wczoraj w Diablo 4 wystartował Sezon Dziedzictwa Piekieł. Aktualizację można uznać za wyjątkową, ponieważ powstała z okazji 30-lecia serii i mocno czerpie z poprzednich odsłon cyklu. Mało wyjątkowy był jednak sam początek sezonu, który obfitował z problemy z logowaniem.
Przypomnijmy, że w Sezonie Dziedzictwa Piekieł gracze mają okazję ponownie spotkać Deckarda Caina, odwiedzić znajome lokacje, a także zmierzyć się z odświeżonymi wersjami Diablo, Baala i Mefista. W nowej aktualizacji Blizzard raz jeszcze próbuje także naprawić problematyczne przedmioty mityczne. Miejmy nadzieję, że będzie tym razem gracze będą z nich zadowoleni.
Z pewnością jednak nie mieli powodów do radości na samym starcie 15. sezonu. Serwery nie chciały współpracować, przez co gracze mieli problemy z zalogowaniem się do gry. Blizzard szybko poinformował, że jest świadomy sytuacji, którą ostatecznie udało się opanować po około 5 godzinach. Gracze jednak zdążyli do tego czasu dość głośno wyrazić swoje niezadowolenie.
Ogłaszają Diablo 5, a nie potrafią nawet uruchomić Diablo 4 online… To cały cholerny Blizzard.
Multi-miliardowa firma nie potrafi zapewnić odpowiedniej przepustowości logowania na start sezonu. Tak jest za każdym razem! Serio, jesteście jednym wielkim żartem.
Całkowicie to rozumiemy. Robicie to już tylko 15 raz.
Wygląda na to, że obecnie gracze mogą bawić się już bez przeszkód, ale początkowa aktywności nie prezentuje się zbyt okazale. W ciągu ostatnich 24 godzin w Diablo 4 na Steamie grało maksymalnie niemal 27 tysięcy osób jednocześnie. Zważywszy na problemy niektórzy mogli sobie jednak odpuścić, więc niewykluczone, że dzisiejszy wynik znacząco się poprawi. Oczywiście gra dostępna jest też na innych platformach, w tym Battle.net.
Okazuje się również, że Blizzard nie ujawnił wszystkich atrakcji przygotowanych na 15. sezon. Steamer Dioxide odkrył w Diablo 4 kilka nowych run. Nie tylko można je wykorzystać do wzmocnienia ekwipunku, ale kryją one za sobą coś więcej.
Kiedy wrzucił dwie konkretne runy i napierśnik do Kostki Horadrimów, w interfejsie pojawiły się trzy znaki zapytania. Z kolei po kliknięciu przycisku transmutacji, powstał unikatowy napierśnik Stealth, który powinni dobrze kojarzyć fani Diablo 2. Przedmiot został odpowiednio dostosowany do „czwórki”, ale zachowuje jego charakterystyczną tożsamość.
To prawdopodobnie niejedyna tego typu niespodzianka i możemy spodziewać się, że w nadchodzących dniach gracze będą odkrywać kolejne. Niewykluczone, że jedna z nich będzie nawiązywać do sekretnej lokacji z Diablo 3 – Kaprysowo (ang. Whimsyshire). Pod koniec zwiastuna sezonu widzimy bowiem charakterystycznego pluszowego misia.
Na koniec warto wspomnieć pokrótce o jednym z aspektów Diablo 5. Wiemy już, że w grze nie znajdziemy klasycznych miast, a całość będzie się rozgrywać na poruszającej się karawanie. Podczas BlizzConu twórcy wyjaśnili, skąd wziął się ten pomysł.
Jak przedstawić miasto lub miejsce, w którym można znaleźć schronienie, w świecie, w którym Diablo już zwyciężył i dosłownie nie ma już bezpiecznego miejsca? Pomysł, który naprawdę z nami pozostał, zakłada, że to gracz jest bezpiecznym miejscem. Ty i twoja grupa towarzyszycie jesteście ostatnimi pozostałościami ludzkości oraz światłem w mroku Sanktuarium – Mark Zitterman, producent wykonawczy Diablo 5.
Gracz będzie przemierzał świat wraz z grupą ocalałych. Z czasem do karawany będą dołączać kolejne postacie, które staną się kupcami, rzemieślnikami i towarzyszami. Twórcy chcą w ten sposób mocniej związać fabułę z grupą bohaterów towarzyszących graczowi podczas podróży.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).