Na Steamie pojawiła się karta Knight's Path – RPG z otwartym światem mocno inspirowanego serią Gothic. Twórcy nakreślili na niej fabułę i mechanikę gry oraz jej założenia strukturalne.
Pamiętacie o zapowiedzianym 2 lata temu RPG Knight's Path, które zwraca uwagę zręcznościowym systemem walki przypominającym ten z Sekiro: Shadows Die Twice, wyraźnymi inspiracjami serią Gothic oraz średniowieczną stylistyką – aczkolwiek podlaną sosem low fantasy – kojarzącą się z Kingdom Come: Deliverance? Jeśli nie, twórcy owej gry, Jan Tichota i Aamn Chahrour, postanowili nam o niej przypomnieć, udostępniając jej kartę na Steamie.
Ważna informacja, którą można na niej wyczytać, dotyczy naszej rodzimej wersji językowej. W odróżnieniu od dema – wciąż dostępnego na platformie Valve – Knight's Path zaoferuje na premierę polską kinową wersję językową (napisy). To miły gest ze strony deweloperów, zwłaszcza że, przynajmniej sądząc po recenzjach, demo nie cieszyło się w naszym kraju zbyt dużą popularnością. Co istotne, wszystko wskazuje na to, iż przekładu gry dokona człowiek, a nie maszyna, gdyż zaznaczono, że AI „wykorzystano jedynie w ograniczonym zakresie”, „głównie do zadań takich jak sprawdzanie gramatyki i pisowni, udoskonalanie tekstu oraz wczesna burza mózgów”.
Jeśli natomiast chodzi o świeże informacje dotyczące gry jako takiej, dzięki karcie Steam dowiadujemy się co nieco o fabule Knight's Path. Gracze wcielą się w Alryka – młodego, zhańbionego szlachcica, który stracił wszystko i musi rozpocząć swoje życie niejako od początku. Sami zdecydujemy o tym, jak się ono potoczy, wybierając ścieżkę rycerza, by służyć mieszkańcom Erantholdu – krainy wzorowanej na Świętym Cesarstwem Rzymskim – bądź wręcz przeciwnie, stając się kimś zbliżonym do najemnika, który bez zapłaty nie kiwnie palcem, a bardziej niż na dobrym imieniu zależy mu na komforcie i osobistych korzyściach.
Pole do popisu Alryk będzie miał całkiem spore, gdyż w otwartym świecie Knight's Path, w którym nie uświadczymy skalowania poziomów, ma nie brakować mrocznych tajemnic i sekretów – zarówno „zwykłych” ludzi, jak również możnowładców, na co dzień mającym dość realnie oddawać się swoim rutynom – zapomnianych legend oraz politycznych intryg. Odkrywając je, zmierzymy się z pospolitymi bandytami, doświadczonymi rycerzami i rozmaitymi potworami, a także weźmiemy udział w oblężeniach (po obu stronach barykady) czy turnieju rycerskim.
Co za tym idzie, walka będzie niezwykle ważnym elementem Knight's Path. Jak wspomniałem, kojarzy się ona z systemem znanym z Sekiro: Shadows Die Twice – inspirując się europejskimi sztukami władania bronią, twórcy położą bowiem duży nacisk na odpowiedni timing ciosów, parowanie oraz zajmowanie właściwej pozycji względem wrogów (by np. nie dać się otoczyć). Choć na karcie Steam widnieje tag „soulslike”, nie znajdziecie tu turlania się rodem z Dark Souls czy Elden Ringa.
Niczym w Gothicu, na początku przygody Alryk ma być totalnym żółtodziobem, jeśli chodzi o władanie bronią. Jednak praktyka i lekcje pobierane u nauczycieli – w grze będą dostępne dwie frakcje, więc należy się spodziewać, że w każdej z nich znajdziemy unikalnych mistrzów fechtunku – pomogą mu się stać wojownikiem pierwszej wody, co zauważymy nie tylko po zadawanych obrażeniach, ale również wykonywanych przez bohatera animacjach. Te ostatnie, a nawet sposób trzymania oręża, pozwolą łatwo ocenić także zagrożenie ze strony danego wroga. Podobnie zbroja – płytowe pancerze przez długi czas będą poza zasięgiem Alryka, a odziani w nie rycerze mają stanowić dla niego pewną śmierć.
Fani Gothica, Kingdom Come: Deliverance oraz Sekiro: Shadows Die Twice mają więc na co czekać. Co prawda nie wiadomo, jak długo, bo twórcy nie podali choćby przybliżonego terminu premiery Knight's Path, ale pojawienie się karty Steam – wymagań sprzętowych nie przytaczam, gdyż są takie same jak przypadku dema (z jakiegoś powodu zmniejszył się tylko rozmiary produkcji) – sugeruje, że prace nad grą idą w dobrym kierunku.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.