Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 9 listopada 2009, 09:25

Nowe informacje o pecetowym Wings of Prey

Kilka dni temu donosiliśmy o Wings Of Prey - czyli pecetowej wersji ciepło przyjętego konsolowego symulatora IL-2 Sturmovik: Birds of Prey. Teraz dzięki gadatliwości członków zespołu deweloperskiego wiemy już co nieco o tym, czym różnić się będzie wersja pecetowa od konsolowego poprzednika.

Kilka dni temu donosiliśmy o Wings Of Prey - czyli pecetowej wersji ciepło przyjętego konsolowego symulatora IL-2 Sturmovik: Birds of Prey . Teraz dzięki gadatliwości członków zespołu deweloperskiego wiemy już co nieco o tym, czym różnić się będzie wersja pecetowa od konsolowego poprzednika.

Nowe informacje o pecetowym Wings of Prey - ilustracja #1

Ludzie z Gaijin Entertainment odpowiedzieli na oficjalnym forum na najbardziej nurtujące fanów pytania. Jednym z podstawowych zarzutów względem Birds of Prey był brak kokpitów dla niemieckich maszyn oraz dla większych samolotów - gracze komputerowi nie muszą się obawiać, że ten sam problem powróci w wersji pecetowej. Twórcy obiecali, że wszystkie dostępne maszyny otrzymają własne kokpity. Ponadto w trybie symulacji jedynym dostępnym widokiem będzie ten z samego kokpitu, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że gracze pecetowi przyzwyczajeni są do większego realizmu. Znajdzie to zresztą odbicie nawet w trybie arcade, gdzie zmniejszono prędkość samolotów do bardziej realistycznego poziomu. W niektórych misjach mają również zostać dodane sekwencje startowania i lądowania, których w wersjach konsolowych po prostu nie było. A przed każdą misją gracz będzie decydował nie tylko o uzbrojeniu, ale również o tym ile paliwa ze sobą zabrać.

Autorzy obiecują również szereg ulepszeń graficznych takich jak realistyczne pociski smugowe, ulepszone efekty deszczu, jak również znacznie dokładniejsze tekstury dla posiadaczy kard graficznych z 1 GB pamięci.

Usprawnienia i zmiany nie ominą gry wieloosobowej. W powietrznych pojedynkach będzie mogło wziąć udział do 32 graczy (dwukrotnie więcej niż w wersji konsolowej). Wprowadzona zostanie opcja „Join in Progress”, pozwalająca na dołączenie się do gry w trakcie jej trwania, jak również migracja hosta. Dostępny będzie także system powtórek zarówno w trybie dla jednego gracza jak i w multiplayerze.

Dla fanów konsol warta uwagi powinna być informacja, że twórcy planują udostępnić im część usprawnień z pecetowego Wings of Prey w formie DLC do IL-2 Sturmovik: Birds of Prey lub jeśli okaże się to niemożliwe zamieścić je w planowanym na konsole sequelu tej gry.

Nie są znane jeszcze oficjalne wymagania sprzętowe Wings of Prey, ale twórcy obiecali, system z Radeonem 3000 lub GeForcem z serii 9x, 2GB RAM oraz procesorem Intel Core Duo nie będzie miał problemu z udźwignięciem tej gry.

Wings of Prey zadebiutuje w cenie 49 dolarów i 99 centów. Zainteresowani powinny zastanowić się nad preorderem, gdyż zaoferuje on nie tylko rabat w wysokości 10 dolarów, ale również dostęp do mających się odbyć w tym miesiącu beta testów. Sama gra ma pojawić się na rynku jeszcze w tym roku. W USA wydana zostanie przez specjalizujące się w symulacjach 777 Studios.

Nowe informacje o pecetowym Wings of Prey - ilustracja #2

Błyskawiczne tempo prac nad Wings of Prey nie powinno stanowić zaskoczenia, jeśli weźmiemy poprawkę na Storm of War: Battle of Britain - nadchodzącego następcę serii IL2 Sturmovik, którego produkcja (sądząc po wysypie screenów i innych aktualizacji na forum) wydaje się z wolna zbliżać się do końca. Nie dziwi zatem, że chłopaki z Gaijin Entertainment pragną wypuścić swoje dzieło jak najwcześniej, unikając tym samym konkurowania z tytułem, który zapowiada się na wielki krok naprzód dla symulatorów. Tym bardziej, że produkcja obu gier finansowana jest przez 1C Company, a konkurowanie z samym sobą większego sensu nie ma.

W ramach zabawnej anegdotki warto dodać, że Oleg Maddox, twórca serii IL2 Sturmovik zapytany o to, czy grafika terenu w nadchodzącym Storm of War dorówna tej z Birds of Prey (dla większego efektu zadający pytanie forumowicz zamieścił odpowiedniego screena) odpowiedział, że jest z wykształcenia fotografem i nie ma mowy, aby w jego grze były tak kreskówkowe obrazki.