Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 3 listopada 2020, 14:22

autor: Entelarmer

Nie tylko WoW - Blizzard rozbudza nadzieję na Warcraft 4

J. Allen Brack wypowiedział się na temat przyszłości serii Warcraft. Prezes Blizzarda zapewnił, że firma zamierza rozwijać markę nie tylko w ramach World of Warcraft.

Już od 16 lat World of Warcraft pozwala milionom graczy przemierzać krainy Azeroth i nie zapowiada się, by miało się to zmienić po premierze dodatku Shadowlands. Niestety, jeszcze więcej czasu minęło od debiutu ostatniej pełnoprawnej odsłony strategicznego cyklu, który zapoczątkował historię Warcrafta. W tym okresie nie pojawiły się też żadne inne wysokobudżetowe produkcje sygnowane logiem marki – jedynie spin-offy (Hearthstone) oraz remake Warcrafta III (zresztą nieszczególnie udany). Czy po tak długim letargu jest szansa, by Azeroth otrzymało coś innego niż MMORPG i karty?

Jak się okazuje – jest, i to całkiem spora. W raporcie podsumowującym miniony kwartał fiskalny J. Allen Brack (prezes Blizzarda) zdradził inwestorom, że firma chce powiększyć zespół odpowiedzialny za Warcrafta. Po części ma to na celu zapewnienie, że spółce uda się dostarczyć nową zawartość dla WoW-a (w tym wariantu Classic). Jednakże to tylko część planów związanych z Azeroth. Brack dodał bowiem, że World of Warcraft to wyłącznie część „ogromnej marki” i Blizzard szuka okazji do dostarczenia „nowych wrażeń” z nią powiązanych:

Już wcześniej rozmawialiśmy o planach powiększenia zespołów deweloperskich i po premierze Shadowlands zamierzamy dostarczyć jeszcze więcej zawartości, tak we współczesnej grze [tj. World of Warcraft – przyp. autora], jak i w [wersji] Classic. […] Jednakże myślimy o Warcrafcie jako ogromnej marce, a WoW jest tylko jej częścią. Zawsze szukamy sposobów na wyrażenie Warcrafta poprzez nowe doświadczenia i dostrzegamy wiele możliwości rozwoju w 2021 roku oraz później.

Tego typu obietnice są niejasne i mało zobowiązujące, nawet gdy są skierowane do inwestorów. Dlatego lepiej podchodzić do nich z dużą dozą ostrożności. Niemniej nie przeszkadza to snuć marzeń na temat tego, co szykuje Blizzard. Pesymiści zapewne wskazaliby na produkcję mobilną lub spin-off i nie można wykluczyć, że właśnie w takim kontekście firma myśli o rozwoju marki. Jednak równie dobrze może chodzić o prawdziwie wysokobudżetowe produkcje. Być może po ponad 16 latach wreszcie doczekamy się Warcrafta IV? A może w końcu ziszczą się marzenia o fabularnym, jednoosobowym RPG, grze akcji etc.? Niewykluczone, że takie spekulacje będą nam musiały wystarczyć na długo, zwłaszcza w obliczu trwającej epidemii, która daje się we znaki również twórcom gier.