Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 18 czerwca 2014, 13:05

autor: Draug

Największa kolekcja gier na świecie sprzedana za ponad 2 mln złotych

Wczoraj zakończyła się aukcja największej kolekcji gier na świecie, należącej do 44-letniego Michaela Thomassona z USA. 11 tysięcy gier na kilkadziesiąt platform sprzętowych zostało sprzedanych za 750 tysięcy dolarów, czyli w przeliczeniu prawie 2,3 miliona złotych.

Dopóki rynku nie zdominowała dystrybucja cyfrowa, zapewne niejeden z nas miał żyłkę kolekcjonera, układając kolejne pudełka z grami na regałach, by potem chwalić się nimi przed kolegami z lepiej lub gorzej skrywaną dumą. Ale czy ktokolwiek z Was zebrał 11 tysięcy tytułów? Stawiam, że nie – tyle bowiem (z niewielkim haczykiem) wynosi aktualny rekord świata, jeśli chodzi o wielkość złożonej kolekcji, obowiązujący oficjalnie od czerwca 2013 roku. Należy on do 44-letniego Michaela Thomassona, mieszkającego w mieście Buffalo w stanie Nowy Jork, gdzie mężczyzna na co dzień uczy animacji 2D, projektowania gier oraz historii elektronicznej rozrywki w szkole Canisius College. Jednak nie piszemy tej wiadomości po to, by przedstawić osiągnięcie Amerykanina, lecz w celu poinformowania, że dorobek życia Thomassona właśnie zmienił właściciela.

Na początku czerwca kolekcja została wystawiona na aukcji, która zakończyła się kilka dni temu. Cenę wywoławczą ustalono na poziomie 50 tysięcy dolarów, lecz właściciel szacował, że jego skarb ma wartość 700-800 tysięcy. Ostateczny rezultat idealnie wstrzelił się w te przewidywania – z 56 przedstawionych ofert zakupu wyłonił się końcowy koszt na poziomie 750,25 tysiąca dolarów, czyli w przeliczeniu prawie 2,3 miliona złotych. Nowym właścicielem 11 tysięcy gier został użytkownik serwisu GameGavel (na którym wystawiono aukcję) o ksywce peeps_10091970.

Na kolekcję Thomassona składają się pozycje z kilkudziesięciu platform sprzętowych, począwszy od zabytków w rodzaju Amigi CD-32 i Atari 2600, a skończywszy na ostatnich produktach firm Sony, Microsoft i Nintendo (nie licząc konsol najnowszej generacji). Co więcej, Amerykanin zebrał prawdopodobnie wszystkie gry, jakie kiedykolwiek ukazały się w USA na czternaście różnych urządzeń (m.in. Nokię N-Gage). Mało tego, ponad 8 tysięcy pozycji w zbiorze nadal ma oryginalne pudełka i instrukcje, a na dodatek prawie 3 tysiące z nich jest jeszcze fabrycznie zafoliowanych.

Michael Thomasson i jego niezwykła kolekcja, stanowiąca oficjalny rekord od 2013 roku. Zazdrościcie?
Michael Thomasson i jego niezwykła kolekcja, stanowiąca oficjalny rekord od 2013 roku. Zazdrościcie?

Co skłoniło Thomassona do rozstania się z tym dorobkiem? Przyczyna jest prozaiczna: rozrastająca się rodzina. Jednak ciekawostkę stanowi fakt, że omawiana kolekcja nie jest pierwszą w karierze rekordzisty – pozbywał się on swoich gier dotąd już dwa razy: w 1989 roku, aby zebrać pieniądze na konsolę Sega Genesis, i w 1998 roku w celu pokrycia kosztów wesela. Amerykanin nie wyklucza, że jeszcze zrobi czwarte podejście do składania kolekcji. Jednak czy ustanowi kolejny rekord? Biorąc pod uwagę, że nowy właściciel omawianego zbioru ma wolną rękę, by poprawiać dotychczasowy wynik, wydaje się to mało prawdopodobne, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.