Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 12 listopada 2006, 15:53

autor: Elrond

Microsoft niezadowolony z opóźnienia europejskiej premiery PS3

Tytułowe stwierdzenie może wydawać się nieprawdopodobne - kolejne Święta Bożego Narodzenia bez konkurencji powinny raczej cieszyć Microsoft, jednak nie jest to takie oczywiste jak się wydaje. W tym miejscu należy również wspomnieć, iż gigant z Redmond nie uważa Wii za swoją prawdziwą konkurencję - jest to po prostu produkt, który ulży nieco portfelom konsumentów.

Tytułowe stwierdzenie może wydawać się nieprawdopodobne - kolejne Święta Bożego Narodzenia bez konkurencji powinny raczej cieszyć Microsoft, jednak nie jest to takie oczywiste jak się wydaje. W tym miejscu należy również wspomnieć, iż gigant z Redmond nie uważa Wii za swoją prawdziwą konkurencję - jest to po prostu produkt, który ulży nieco portfelom konsumentów, ale tak naprawdę nie zagrozi Xboxowi 360.

Stwierdzenia te padły z ust Neila Thompsona, szefa oddziału Microsoftu zajmującego się konsolami spod znaku Xbox, który udzielił wywiadu redaktorom serwisu GanesIndustry.biz. Na pytanie o przesunięcie europejskiej premiery PS3, a tym samym "usunięcie" konkurencji z okresu świątecznego, Neil odpowiedział: "W pewnym sensie nie jesteśmy z tego zadowoleni, ponieważ gracze nadal nie będą mieli prawdziwego porównania konsoli. Czasami trudniej jest walczyć z legendą niż z rzeczywistością. Chcielibyśmy, aby gracze porównali oba systemy i powiedzieli, czy napęd Blu-ray jest tak niezbędny, że trzeba wydawać teraz na konsolę około 500 funtów? Czy też wolą mieć gry nowej generacji za mniejsze pieniądze, razem z lepszymi funkcjami online i możliwością modyfikacji zestawu o napęd nowej generacji w przyszłości?" dodał Neil. Konsola Wii została przez Thompsona potraktowana po macoszemu: "Ten produkt ma potencjał, aby wyciągnąć od ludzi nieco pieniędzy, jednak w kategoriach sprzętowych nie jest dla nas żadną konkurencją. Jest to po prostu innowacyjne, ale niezbyt zaawansowane technicznie urządzenie. Konsumenci będą mieli bardzo łatwy wybór - zabawka dla dzieci albo system nowej generacji z prawdziwego zdarzenia."