Choć Mass Effect 5 wciąż nie ma głównego sternika, szef marki uspokaja fanów i rusza na poszukiwania weterana, który udźwignie ciężar „być albo nie być” dla całego studia BioWare.
Michael Gamble, producent wykonawczy serii Mass Effect, ogłosił na platformie X rozpoczęcie rekrutacji na kluczowe stanowisko w zespole odpowiedzialnym za Mass Effect 5 – chodzi o dyrektora produkcji. Gamble wydaje się pewny, że współpraca będzie „niesamowita”, a opis oferty pracy zdradza, że projekt wciąż wymaga fundamentalnego uporządkowania.
Cześć, szukam kogoś na ważne stanowisko kierownicze. Będzie mi podlegać i to będzie super.
Jak czytamy w ogłoszeniu, poszukiwany jest weteran z ponad 10-letnim stażem w grach AAA, który stanie się „strategicznym pomostem” pomiędzy artystyczną wizją a technicznym wykonaniem. Warto dodać, że Electronic Arts nie oszczędza – firma oferuje pensję sięgającą 260 tys. dolarów kanadyjskich rocznie.
Dla BioWare to moment krytyczny. Mark Darrah, były producent studia, potwierdził niedawno, że zespół stał się firmą „jednego projektu”. Po zamknięciu serwerów Anthem oraz po tym, jak Dragon Age: The Veilguard nie przywróciło studiu dawnego blasku, Kanadyjczycy nie mają już marginesu błędu. Obecnie 100% zasobów studia skierowano na Mass Effect 5.
Teraz, gdy Andromeda jest bolesnym wspomnieniem, a Inkwizycja ostatnim wielkim sukcesem (wydanym ponad dekadę temu), nowa odsłona kosmicznej opery zdecyduje o przetrwaniu legendy RPG. Zatrudnienie dyrektora produkcji na tym etapie to sygnał, że EA jest gotowe inwestować i przejść do etapu pełnej produkcji, ale nie zmienia to faktu, że na premierę przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Fanowi udaje się ożywić Anthem i jest wychwalany przez społeczność: „To daje mi nadzieję”

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.