GTA 6 ma bardzo szybko zarobić nawet 5 miliardów dolarów. Inni deweloperzy nie powinni się jednak obawiać przełomowej produkcji, która „uderzy z ogromną siłą”.
Do listopadowej premiery Grand Theft Auto 6 zostało jeszcze sporo czasu – Rockstar nie spieszy się przy tym z publikacją trzeciego zwiastuna. Nie przeszkadza to jednak nakręconym graczom w składaniu zamówień przedpremierowych na wersje konsolowe tytułu. Z najnowszych badań analityków wynika, że już teraz „szóstka” sprzedaje się znakomicie.
Według firmy analitycznej Newzoo w ciągu pierwszego tygodnia od startu preorderów gracze wydali na GTA 6 około 260 milionów dolarów. W samych Stanach Zjednoczonych oraz pięciu „największych” rynkach europejskich produkcja miała zarobić 180 mln dolarów. Przypomnijmy, że najtańsza wersja nadchodzącego tytułu kosztuje 349 złotych. Wiele wskazuje na to, że to droższa wersja Ultimate (429 zł) cieszy się większą popularnością.
Przedsprzedaż GTA 6 miała pobić rekord w branży – to ponoć najlepszy wynik dla kampanii preorderowej w historii.
Przez pierwszy tydzień od startu preorderów GTA 6 zarobiło 260 milionów dolarów na całym świecie, co jest największym otwarciem w historii [...]. Popyt na tak dużą skalę jest rzadkością, nawet wśród największych serii w branży – Ronan Patrick, Newzoo.
Świetny start preorderów może przełożyć się na masywną sprzedaż po premierze. Na podstawie wyników złożonych do tej pory zamówień oszacowano, że GTA 6 zarobi od 3,25 do 5,2 miliarda dolarów w pierwszym tygodniu premiery. Jednocześnie taki wynik może przebić sprzedaż „piątki”, która w jeden dzień zarobiła 800 mln dolarów.
Premiera GTA 6 zapowiada się na jedną z największych w historii gier wideo – a kto wie, czy nie całej branży rozrywkowej – a mimo to inni deweloperzy nie powinni bać się „ogromnej siły, z jaką uderzy” dzieło Rockstar Games. Tak przynajmniej twierdzi Shawn Layden, były szef PlayStation, według którego studia powinny znaleźć sposób na przyciągnięcie zupełnie nowych osób do gier – tworzyć produkcje dla ludzi, którzy nie byli do tej pory zainteresowani dużymi markami pokroju GTA czy Call of Duty.
Gry przynoszą ogromne przychody, ale zajmuje się nimi bardzo wyselekcjonowana grupa. Ciągle zarabiamy więcej na tych samych osobach i niekoniecznie przyciągamy nowe. Jeśli ci, którzy nie są związani z branżą, już powiedzieli: „nie obchodzi nas CoD, nie obchodzi nas GTA, nie obchodzi nas Gran Turismo”, to tworzenie kolejnych tego typu tytułów nie będzie dla nich atrakcyjne”.
Jednocześnie premiery GTA 6 nie obawia się jeden z szefów studia Infinity Ward, Mark Grigsby. Mimo że debiut jego najnowszej produkcji, Call of Duty: Modern Warfare 4, dzieli od debiutu GTA 6 niecały miesiąc, nie wiąże się to z żadną dodatkową presją. Grigsby, prywatnie fan serii Rockstara, podkreśla, że wydawanie gier od zawsze wywołuje presję, aby dostarczyć jak najbardziej oryginalny produkt.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zuzanna Domeradzka
Introwertyczka od urodzenia, która grami wideo interesuje się praktycznie od zawsze. Do Gry-Online.pl dołączyła w 2022 roku, pisząc najpierw w newsroomie growym – później zaczęła pomagać przy poradnikach. Jest entuzjastką FPS-ów i RPG-ów oraz wielką fanką serii Dragon Age, Five Nights at Freddy’s i Assassin’s Creed. Lubi również oglądać filmy, najchętniej wraca do Gwiezdnych wojen i Piratów z Karaibów. Wolny czas stara się spędzać aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub deskorolce (ewentualnie platynując kolejne części cyklu Just Dance).