Przestępstwa i pościgi w GTA 6 doczekały się znaczących usprawnień. Zachowania graczy wpłyną na ich profil kryminalisty, a ucieczka przed policją może sprawić niemało problemów.
Grand Theft Auto 6 ma zaoferować znacznie bardziej rozbudowany system przestępstw i pościgów policyjnych niż poprzednie odsłony serii. Rockstar jeszcze bardziej podkręci realizm, zapożyczając rozwiązanie z Red Dead Redemption 2, a gracz nie będzie już się czuł, jakby był jedyną nietykalną postacią w świecie gry.
W GTA 6 przebudowano kultowy system Wanted, znacząco zwiększając świadomość policji. Nie będzie ona automatycznie wiedzieć, gdzie znajduje się sprawca przestępstwa. Najpierw wykroczenie musi zostać zauważone przez świadka lub uruchomić alarm. Następnie funkcjonariusze otrzymają informacje dotyczące zdarzenia i będą prowadzić poszukiwania w jego okolicy.
Jeśli potrącisz kogoś i uciekniesz, popełnisz przestępstwo i uciekniesz, wpakujesz się w kłopoty i oddalisz się, zanim przyjadą gliniarze, a przy tym nie zaczniesz do nikogo strzelać ani eskalować sytuacji – co oczywiście możesz zrobić, jeśli chcesz – to generalnie nic ci nie będzie – Rob Nelson, jeden z szefów Rockstar North.
Zmieni się również sposób, w jaki funkcjonariusze będą nas identyfikować. Na ekranie zobaczymy informacje wskazujące, czy policja rozpoznała naszą twarz, ubranie, samochód oraz fakt, że Jason i Lucia podróżują razem. Oznacza to, że podczas ucieczki będziemy mogli np. porzucić samochód, zmienić ubranie albo rozdzielić bohaterów, aby utrudnić policji dalsze poszukiwania.
Warto wspomnieć, że Rockstar przywrócił także sześć poziomów systemu Wanted. W GTA 5 kończył się on na pięciu gwiazdkach, ale w szóstej odsłonie serii powróci rozwiązanie znane z wcześniejszych części. Przy wyższym poziomie pościgu ucieczka samochodem ma być przy tym znacznie trudniejsza. Nelson zdradził, że w mieście przy trzech gwiazdkach lepszym rozwiązaniem może być porzucenie pojazdu i ucieczka pieszo przez alejki.
Włożyliśmy mnóstwo pracy w to, jak można poruszać się po świecie, starając się, aby wszystko było tak płynne, jak to tylko możliwe, i zachęcało do takiego stylu rozgrywki, w którym biegniesz, wysiadasz z samochodu, przeskakujesz przez płoty i wspinasz się. Jeśli w mieście zdobędziesz trzy gwiazdki poziomu poszukiwania, czasami trudno będzie uciec samochodem, chyba że będzie to bardzo szybki pojazd albo motocykl sportowy. Zazwyczaj najlepszym rozwiązaniem jest wtedy zejście z ulicy i ucieczka pieszo przez alejki.
Rockstar przygotował również system zwany profilem kryminalisty, który śledzi zachowanie graczy i zapamiętuje je. Przypomina on system honoru z Red Dead Redemption 2, ale zamiast określać, czy jesteśmy dobrą lub złą osobą, będzie analizował sposób, w jaki popełniamy przestępstwa.
Nie oznacza to jednak, że gra będzie karała nas za każdą brutalną akcję. Jeżeli podczas napadu będziemy musieli kogoś zaatakować, nie powinno to samo w sobie wpłynąć znacząco na nasz profil. Problem pojawi się wtedy, gdy będziemy regularnie eskalować sytuacje i stosować przemoc, która nie jest potrzebna. Ma to sens, ponieważ GTA 6 jest grą o przestępcach, więc nie zakłada opcji grania jako wzorowi obywatele.
Dopiero gdy regularnie robisz więcej, niż jest to konieczne, albo konsekwentnie dopuszczasz się zupełnie niepotrzebnych rzeczy, twój profil przestępcy może zacząć przechylać się w określonym kierunku.
Rockstar nie zdradziło jeszcze dokładnie, jakie konsekwencje będzie miał nasz profil kryminalisty. Możemy jednak zgadywać, że system będzie wpływał na sposób, w jaki świat reaguje na Jasona i Lucię.
Jak sam tytuł gry sugeruje, GTA 6 nie obyłoby się bez możliwości kradzieży samochodów. W nadchodzącej odsłonie w tej mechanice również zajdą pewne zmiany – nie będziemy już mogli ot tak podejść do każdego zaparkowanego auta, a następnie w kilka sekund otworzyć drzwi, wsiąść i odjechać.
Samochody otrzymają różne poziomy zabezpieczeń. Do mniej chronionych modeli wystarczą proste narzędzia, natomiast droższe auta będą wymagały bardziej zaawansowanego sprzętu. Niektóre pojazdy mogą być więc niedostępne dla gracza na początku gry. Pomóc w wyborze celu ma z kolei specjalna aplikacja na telefonie.
Na przykład informuje mnie, że ten samochód jest zamknięty, ma alarm, ale nie ma lokalizatora. Dowiaduję się również, ile jest wart, jeśli chcę zawieźć go do Pay ‘n’ Spray albo pasera specjalizującego się w samochodach, a także ile kosztowałoby zarejestrowanie go na własne nazwisko. Przykładowo: w przypadku tego samochodu potrzebny będzie programator kluczy. W przypadku innego wystarczy Slim Jim. Dodaliśmy więc mnóstwo fajnych, drobnych narzędzi i mechanik, które trzeba wykorzystać, aby wykonać te czynności, które wcześniej sprowadzały się po prostu do wyboru jednej z dwóch opcji.
Większe trudności dostrzeżemy również w samym modelu jazdy. Leonida ma mieć węższe, bardziej realistyczne pod względem skali ulice oraz znacznie większe natężenie ruchu. W rezultacie prowadzenie samochodu będzie wymagało nieco więcej umiejętności niż wcześniej.
Wszystkie te zmiany i nowości sprawią, że GTA 6 nie będzie wyłącznie placem zabaw, w którym można bezkarnie siać nieprzerwany chaos. Rockstar chce sprawić, by gracze nie czuli się już aż tak bardzo potężnie w porównaniu z innymi postaciami obecnymi w grze.
W poprzednich grach mieliście w świecie gry sporą przewagę nad wszystkimi innymi, poza policją. To może być fajne, ale moim zdaniem nie aż tak, jak świat, w którym inni ludzie również mogą mieć własne impulsy i reagować na wasze działania. Nadal jesteście potężni i macie spore możliwości, ale nie jesteście jedyną osobą zdolną do przemocy, jedyną osobą posiadającą broń ani jedynym wariatem w okolicy. Dzięki temu świat staje się znacznie bardziej nieprzewidywalny i interesujący.
Przypomnijmy, że GTA 6 zadebiutuje 19 listopada na konsolach PS5 i XSX/S. Rockstar potwierdził już, że gra działać będzie w 30 klatkach na sekundę.
Więcej:Rewolucja w GTA 6. Podsumowanie szczegółów i ciekawostek z pokazu na Netflixie

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).